Finansowanie pomostowe
Strona główna / Moja kancelaria / 95 lat służby

95 lat służby

Płk Grzegorz Fedorowicz Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Poznaniu mówi o: oddziałach terapeutycznych, polemizuje z RPO i przypomina o dekrecie Maraszałka Józefa Piłsudskiego z 8 lutego 1919 r.
– Panie dyrektorze chciałem porozmawiać o refleksjach związanych z 95 ? rocznicą powołania przez marszałka Józefa Piłsudskiego polskiej Slużby Więziennej, ale życie nakazuje zapytać o rolę dyrektorów więzień decydujących o tym czy osoba dotknięta dewiacją, która popełniła zbrodnię, wyjdzie na wolność po odbyciu kary, czy trafi po zbadaniu przez biegłych do ośrodka terapeutycznego.
– Bardzo dobrze, że ustawa o postępowaniu wobec osóbn z zaburzeniami psychicznymi weszła w życie. Dyrektor zakładu karnego ma doskonałą wiedzę o skazanym. Codzienne obserwują go przecież wychowawcy i psycholog .W zakładach karnych w Rawiczu i Wronkach funkcjonują specjalne oddziały terapeutyczne. Przebywa w nich blisko 200 skazanych z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi. 33 osoby to sprawcy przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości, popełnionych w związku z zaburzeniem preferencji seksualnych. Z przerażeniem stwierdzam, że do tej pory niektórych niebezpiecznych więźniów po zakończeniu odbywania przez nich kary mogliśmy tylko odprowadzić skutego do bramy, rozkuć i wypuścić na wolność, wiedząc, że i tak prędzej czy póżniej tutaj powróci.
– Czy w Wielkopolsce odbywają kary dewianci seksualni, którzy dopuścili się tym tle zabójstw?
– Nie. Nie mamy takich więźniów. Owszem, jest spora liczba zabójców odbywajacych wysokie kary więzienia, ale nie podlegają oni warunkom przewidzianym przez ustawę umożliwiającą, oczywiście po wydaniu opinii przez bieglych z zakresu psychiatrii i psychologii, osadzenia ich w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym.
– Ustawa ma wielu przeciwników ze świata prawa i medycyny…
-Wierzę w czyste intencje twórców tej ustawy. Chodzi tylko o izolację naprawdę niebezpiecznych ludzi. Nikt nie będzie tolerować faktu, że szpital wypuści wariata z przysłowiową brzytwą. Widziałem takie ośrodki w Niemczech i Norwegii. Tam nikt nie ma wątpliwości, że dewianci seksualni, którzy zabili muszą tam spędzić resztę życia. To nie są klasyczne więzienia, ale szpitale, gdzie na tych ludzi oddziaływuje się terapeutycznie. Nigdy nie można też wykluczyc, że gdy terapia się powiedzie ci ludzie będą może mogli wyjść na wolność.
– Pański szef, Dyrektor Generalny Służby Więziennej jest zasypywany wystąpieniami Rzecznika Praw Obywatelskich. Jedno z ostatnich dotyczyło warunków odbywania kar przez inwalidów….
– Znamy te problemy, ale nie dotyczą one okręgu poznańskiego Dysponujemy specjalnymi celami przystosowanymi dla osób niepełnosprawnych ze schorzeniami ruchu. Uprzedzając kolejne pytanie dodam, że z funduszu pomocy postpenitencjarnej zakupujemy specjalne protezy, aparaty sluchowe i inne rzeczy aby poprawić komfort funkcjonowania skazanych i zlikwidować ich deficyty. Kwoty te idą w tysiące złotych.
– A dostęp do telefonów.
– W każdym zakładzie karnym jest aparat telefoniczny dostępny dla wszystkich skazanych. Jeżeli więzień ma wykupioną kartę może telefonować do znajomych czy rodziny. Kontakt zewnętrzny z najbliższymi pozytywnie wpływa na funkcjonowanie osadzonych. Z rozmów telefonicznych nie mogą korzystać osoby tymczasowo aresztowane. W ich przypadku najważniejsze jest zabezpieczyć dobro prowadzonego śledztwa.
– RPO ubolewa także nad tym, ze więźniowie nie mają dostępu do internetu, nie mogą przegądać ofert pracy. Biuletynów Informacji Publicznej.
– W tej materii nie mozemy nic zrobić, bo to wszystko jest regulowane przez kodeks karny wykonawczy, który zabrania posiadania przez więźnia środków łączności. W miarę możliwości pozwalamy więźniom korzystać z komputerów, ale pod nadzorem. Nie możemy nic wiecej zrobić, bo prawo jest prawem. Słyszałem jednak o projekcie zmian kodeksowych, aby w ośrodkach o złagodzonym rygorze, więźniowie mogli posiadac własne telefony komórkowe. Jeżeli to nastapi uważam, że lada moment doczekamy się także tego, aby więźniowie mogli mieć własne laptopy. Aktualnie przygotowujemy w jednostkach dostęp do e-sądu.
– Helsińska Fundacja Praw Człowieka z kolei martwi się o menu więźniów obcych wyznań, nie jadających wieprzowiny a tylko baranine lub zaprzysiężonych wegeterian…
– Z tym także nie ma żadnych problemów. Mamy do dyspozycji wiele diet i każdy coś znajdzie dla siebie i może jeść bez obawy naruszenia zasad swojej religii czy innych norm społecznych.
– Tak z ciekawości, ile Państwo wydaje na utrzymanie więźnia, to znaczy zapewnienia mu trzech posiłków dziennie.
– Podstawowa stawka to 4 złote i osiemdziesiat groszy.
– Polska wciąż przegrywa procesy w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu w sprawach ciasnoty w celach. Państwo nie jest w stanie zapewnić więźniom przysługujacych im trzech metrów kwadratowych polwierzchni?
– Te przegrane procesy to skutki polityki karnej z ubiegłych lat. Obecnie nie ma przeludnienia. Na terenie działania Okręgowego Inspektoratu w Poznaniu w zakładach karnych i aresztach śledczych w tej chwili jest wolnych ponad 500 miejsc. Aktualnie we wszystkich naszych jednostkach przebywa 6558 osadzonych. Ta sytuacja zaistniała między innymi dlatego, że więzienia opuścili nietrzeźwi rowerzyści Oni naprawdę niepotrzebnie zajmowali miejsca w zakładach karnych.
– Jeżeli więzienia opuszczą także alimenciarze to będzie w zakladach karnych prawdziwy komfort odsiadki….
– Nie ma chyba jednak woli politycznej żeby alimenciarze zarabiali na swoje dzieci będac na wolności, chociaż w srodowisku prawników mówi się o tym od lat.
Jeżeli mówi pan dyrektor o pracy, to jak wygląda zatrudnienie skazanych w Wielkopolsce?
– Z dumą mogę powiedzieć, że jesteśmy liderem w kraju jeżeli chodzi o zatrudnienie skazanych. W tej chwili 36 procent osadzonych pracuje. Średnio w każdym miesiącu zatrudnionych jest ponad 2400 osób. Jedni pracują za pieniadze, inni społecznie, ale pracują. Gminy w końcu odpowiedziały na nasze apele i zatrudniają , najczęsciej nieodpłatnie, więźniów do prac porzadkowych. Ba, sami ich przwożą, odwożą, karmią i ubezpieczają. Czesto nasi osadzeni pracują w szkołach na zasadzie tak zwanej „złotej rączki”. Jest to wielka pomoc dla gmin i szkół, ale także dla samych osadzonych. Oni muszą mieć kontakt ze światem zewnętrznym.
– I doszliśmy w końcu do jubileuszu 95-lecia Służby Więziennej. Różnie mówi się o „klawiszach” ale dlaczego święto przyypada 8 lutego?
-W tym dniu, 8 lutego 1919 roku, Marszałek Józef Piłsudski podpisał pierwsze dekrety tworzące Służbę Więzienną. Przypomnę stary slogan, ludzie siedzieli, siedzą i będą siedzieć w więzieniach. Jak na razie nikt nie wymyslił innej tak efektywnej formy kary. Nie chcemy białych plam w naszej historii. Były lata, za które się wstydzimy i wcale tego nie ukrywamy. Mamy jednak też w naszej historii wiele faktów z których możemy być dumni. Zwłaszcza po roku 1981 . Nasze służby penitencjarne dogoniły światową czołówkę. Zachodni goście jeszcze z lekkim zdziwieniem postrzegają naszą infrastrukturę , tam kafelki w łazienkach to naprawdę normalna rzecz, ale są pod wrażeniem jeżeli chodzi o naszą pracę z osadzonymi, pod względem penitencjarnym – terapeutycznym czy psychologicznym, naszej pomocy postpenitencjarnej. Sami mówią, że mogą się od nas wiele nauczyć.O tym wszystkim będziemy mówić podczas okręgowych obchodów 95 -lecia Służby Więziennej w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Uroczystość odbędzie się 24 lutego.
– Dziękuję bardzo za rozmowę.

Sprawdź także

Polska nierządem stoi

Raport rządów prawa. Bodnar: W przypadku Polski od wielu lat trend jest negatywny, pokazujący stopniowe …