Ładowarki emu.energy
Strona główna / Szczypta soli / A kogo to obchodzi

A kogo to obchodzi

Prokuratura nie sprawdzi, co się stało z darami, które pod patronatem Beaty Kempy były zbierane dla dzieci w Syrii.

Ale Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który wcześniej powiadomił o sprawie prokuraturę – nie odpuszcza.

„Plecaki szkolne, które miały trafić do dzieci w Syrii, trafiły najpierw na strych, a gdy to wyszło na jaw, zostały przez Kempę zawiezione do jednej z parafii rzymskokatolickich. Wszystko wskazuje na to, że część darów została tam zwyczajnie rozkradziona, zamiast do dzieci w Syrii zabrały je osoby związane z parafią. Dopiero gdy sprawę ujawnili dziennikarze lokalnej gazety i wybuchła afera. Kempa i księża na gwałt zaczęli organizować transport do Syrii, robili to nie z potrzeby serca, lecz by uniknąć odpowiedzialność karnej i skandalu” – czytamy w Wyborczej wyjaśnienia OMZRiK.
Sprawa ciągnie się od dwóch lat, kiedy to w Sycowie, rodzinnym mieście Beaty Kempy i pod jej patronatem zorganizowano zbiórkę plecaków dla dzieci z Aleppo. Minęło wiele czasu aż w końcu w sierpniu ubiegłego roku lokalna „Gazeta Sycowska” zaalarmowała, że dary składowane w pomieszczeniu nad salą gimnastyczną „niemal zgniły”.

Sprawdź także

Peregrynacje pana Andrzeja

Kiedy wszyscy siedzą w domu i słuchają komunikatów o testach, co to ich u nas …