Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Arcybiskup pedofil nie żyje

Arcybiskup pedofil nie żyje

Nie żyje Józef Wesołowski – były nuncjusz na Dominikanie i były arcybiskup. Był oskarżany o pedofilię, czekał na proces w Watykanie. Miał 67 lat. Informację o śmierci podał na Twitterze ks. Piotr Studnicki. Watykan nie potwierdził jej oficjalnie. Według agencji AFP, zgon nastąpił o godz. 5.00 nad ranem. Przed aresztowaniem oskarżony o pedofilię byłynuncjusz papieski mówił o samobójstwie – informował rzymski dziennik „La Repubblica”. „Corriere della Sera”, który jako pierwszy doniósł o ponad stu tysiącach plików pornografii dziecięcej, jakie były nuncjusz przechowywał w komputerze, pisało z kolei o jego kontaktach z międzynarodową siatką pedofilów.
11 lipca przed watykańskim sądem karnym rozpoczął się proces przeciwko Wesołowskiemu o pedofilię i posiadanie pornografii. Były arcybiskup jednak nie był obecny na sali rozpraw, ponieważ dzień wcześniej został odwieziony do szpitala, na oddział intensywnej terapii. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że powodem był „nagły spadek ciśnienia, spowodowany upałami, napięciem i wiekiem”. Z powodu usprawiedliwionej nieobecności jego proces karny został otwarty i natychmiast bezterminowo odroczony.
Podczas 6-minutowej rozprawy przed trybunałem Państwa Watykańskiego odczytano tylko akt oskarżenia. Byłemu nuncjuszowi apostolskiemu zarzucono czyny o charakterze pedofilskim, posiadanie i pobieranie z internetu pornografii dziecięcej, w tym także „pochodzącej z przestępstwa”, wyrządzenie poważnych krzywd psychologicznych nieletnim w wieku od 13 do 16 lat oraz obrazę zasad religii i moralności chrześcijańskiej. Materiały pornograficzne zbierał według aktu oskarżenia także podczas pobytu w Rzymie już po zdymisjonowaniu go przez papieża Franciszka ze stanowiska nuncjusza na Dominikanie. Groziło mu za to od siedmiu do dziewięciu lat pozbawienia wolności.
Wesołowski został zdymisjonowany przez papieża w sierpniu 2013 roku i wezwany do Rzymu. We wrześniu 2014 roku został aresztowany na wniosek watykańskiego prokuratora. Umieszczono go w areszcie domowym w Watykanie. Choć środek ten został formalnie zdjęty pod koniec zeszłego roku, od tego czasu miał zakaz opuszczania Watykanu i ograniczone możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym.
Źródło: wp.pl

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …