Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Bandyci nadal górą

Bandyci nadal górą

Wojewodom zabrakło odwagi, aby oświadczyć, że zamknięcie stadionów Lecha i Legii to kara za burdy bandytów udających kibiców i zaczęło się. Politycy, zwłaszcza ci z opozycji i ci, którzy nie mają. Szans na wejście do parlamentu zaczęli solidarnie bronić stadionowych bandziorów. Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd. Piszę to wszystko z niekłamanym obrzydzeniem, bo kwestia bandytyzmu na stadionach i i zachowania według reguł więziennej grypsery poza trybunami, to nie problem ostatnich tygodni, ale lat. Policja nadal nie potrafi zatrzymać po bandyckich ekscesach więcej niż kilkanaście ( dodajmy wybranych) osób, gdy podejrzanych o złamanie prawa jest kilkaset. Policja kupuje komputery ale nie ma oprogramowania, które by umożliwiły identyfikację ludzi w kominiarkach. Jest to możliwe. Oczy zdradzą wszystko. Policja, prokuratury i sady są pobłażliwe dla stadionowych bandytów. Skoro można było w 48 godzin ukarać związkowców w Lubinie, to dlaczego nie można tego zrobić z prawdziwymi bandytami, ukrywającymi się pod szyldami Lecha i Legii? Czy te kluby naprawdę nie mają odwagi, aby odciąć się od bandytów. Zamknięcie stadionów, to nie zbiorowa odpowiedzialność, i zbyt dotkliwa kara dla prawdziwych kibiców. Skoro prawdziwi kibice i kluby tolerują i kryją bandytów, to muszą ponieść tego konsekwencje.
Jeden z posłów malutkiej, nigdzie nie liczącej się partii, mającej jednak wielkie aspiracje i tak zwane przejście na media – tłumaczy , że decyzja wojewody w sprawie zamknięcia dla publiczności stadionów w Poznaniu i Warszawie było działaniem politycznym. Poseł ten chce na ręce bydgoskich parlamentarzystów przekazać list, w którym przeprosi za niewłaściwe zachowanie nielicznych chuliganów z Poznania, którzy brali udział w burdach na stadionie Zawiszy Bydgoszcz. Poseł wystosował też list do wojewody wielkopolskiego, w którym pyta, ile pieniędzy potrzeba, aby skutecznie walczyć z chuligaństwem na wielkopolskich stadionach piłkarskich. Śmiechu to wszystko warte. Gdyby w wyniku bandyckich bijatyk zginęła chociażby jedna osoba, to politycy nadal broniliby bandytów?Chyba by nie mieli śmiałości. Dziwne tylko, że nie chcą widzieć tego co się stało w Bydgoszczy.
Policja tymczasem zidentyfikowała kilkadziesiąt osób, które brały udział w burdach na stadionie w Bydgoszczy po finałowym meczu Pucharu Polski. Zidentyfikowanie pseudokibiców to przede wszystkim zasługa policjantów z Warszawy i Poznania, ale nad ustaleniem, kto uczestniczył w zamieszkach, brali udział również funkcjonariusze z Bydgoszczy, Szczecina i Sosnowca. Do identyfikacji osób biorących udział w burdach posłużyły materiały z monitoringu, relacje telewizyjne oraz filmy i zdjęcia zamieszczone w internecie. Wkrótce mają zapaść decyzje o zatrzymaniu kiboli bądź doprowadzeniu do sądu. Komenda Główna Policji, przekonuje, że to dopiero pierwsza część tura rozpoznanych szalikowców. Osób, które odpowiedzą za udział w burdach ma być kilkaset.Dlaczego nie wszyscy, którzy zlamali prawo.

Sprawdź także

Bo nam się należy

To jeden z wariantów, który w sensie prawnym jest możliwy, natomiast w tej chwili nie …