Najnowsze informacje

Bezradność redaktora

Brak działających w praktyce narzędzi prawnych do obrony w sprawach typu SLAPP oraz konieczność jak najszybszej implementacji Dyrektywy anty-SLAPPowej przy jednoczesnym rozciągnięciu standardu ochrony na sprawy krajowe (cywilne oraz karne) – to najważniejsze wnioski płynące z raportu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka „SLAPP. Strategiczne działania prawne zmierzające do stłumienia debaty publicznej. Wybrane elementy praktyki i orzecznictwa polskich sądów w sprawach dziennikarskich.”

W ramach projektu „Wzmacnianie ochrony wolności mediów – monitoring i edukacja”, realizowanego z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego z Funduszy Norweskich, zespół prawników i prawniczek Fundacji Helsińskiej przeprowadził analizę przepisów wykorzystywanych do inicjowania SLAPPów, a także przepisów, które mogą pomóc ofiarom takich spraw w ich szybkim zakończeniu. Ponadto zbadana została praktyka sądownicza. Raport przedstawia także próby zwalczania SLAPPów z poziomu międzynarodowego, czyli Dyrektywę anty-SLAPPową oraz standardy wynikające z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

SLAPPy (z ang. strategic lawsuits against public participation), czyli strategiczne działania prawne zmierzające do stłumienia debaty publicznej to postępowania, których głównym celem jest ograniczenie lub penalizacja debaty publicznej, wszczynane często przy wykorzystaniu braku równowagi sił między stronami, związanej z przewagą finansową lub pozycją społeczną strony inicjującej postępowanie. Często postępowania tego rodzaju wszczynane są przez korporacje, biznesmenów, polityków bądź – jak w przypadku Polski – instytucje państwowe przeciwko dziennikarzom i ich redakcjom, ale także aktywistom społeczeństwa obywatelskiego.

W wypadku prawa cywilnego nadużywane są przepisy dotyczące ochrona dóbr osobistych oraz zabezpieczenie roszczeń niepieniężnych, czyli m.in. zakaz publikacji. Jednocześnie w procesach cywilnych prawo oferuje mechanizmy, które mogą w pewnym zakresie skutecznie przeciwdziałać postępowaniom typu SLAPP, takie ja instytucja pozwu oczywiście bezzasadnego, nadużycie prawa, nadużycie prawa procesowego. Podobnie przedstawia się sytuacja w wypadku prawa karnego. Przeciwko mediom wykorzystywany jest zazwyczaj art. 212 k.k. Prawo karne oferuje mechanizmy mogące odeprzeć przynajmniej niektóre sprawy SLAPP, takie jak: umarzanie postępowania na posiedzeniu w związku z brakiem znamion czynu zabronionego, znikomą społeczną szkodliwością czynu czy oczywistym brakiem faktycznych podstaw oskarżenia. Zdarza się, że ta sama osoba fizyczna lub prawna inicjuje kilka procesów kwalifikujących się jako SLAPP na podstawie tej samej wypowiedzi i korzysta zarówno z prawa karnego, jak i cywilnego. 

Zuzanna Nowicka, prawniczka Fundacji, podkreśla że

„Przedstawiciele nauki i praktyki prawa wskazują, że polskie prawo cywilne jak i karne już zawiera instrumenty, które można wykorzystać do przeciwdziałania SLAPPom. Zdecydowaliśmy się zbadać praktykę sądową, bo chcieliśmy sprawdzić, czy sądy faktycznie wykorzystują te instrumenty. Wniosek jest jasny – skuteczna implementacja europejskiej dyrektywy anty-SLAPP jest niezbędna do ochrony debaty publicznej.”

Przedstawiona w raporcie analiza dotychczasowej praktyki orzeczniczej pozwala stwierdzić, że obecnie wykształciło się podejście unikające korzystania z przedstawionych instrumentów, które pozwoliłyby na szybkie odrzucanie przynajmniej niektórych spraw typu SLAPP. Pozytywnie należy natomiast oceniać przede wszystkim, że niekiedy sądy dostrzegają potrzebę ochrony głosów krytycznych i ważnych z perspektywy debaty publicznej, a także powołują się na standardy wypracowane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.

„Przywoływane w raporcie przykłady spraw typu SLAPP finalnie kończyły się korzystnie dla pozwanych czy oskarżonych. Postępowania te często trwały jednak latami – nawet jeżeli sądy finalnie stwierdzały, że nie ma żadnych wątpliwości, że dziennikarze dochowali właściwej staranności, a ich działania służyły obronie społecznego interesu. Jednocześnie postępowania tego typu mają nierzadko daleko idące skutki dla pozwanych czy oskarżonych – zabierając ich czas, obciążając ich psychicznie i finansowo” – mówi Konrad Siemaszko, koordynator Programu Wolność Słowa w HFPC. 

Raport podkreśla, że mechanizmy zaproponowane przez dyrektywę mogą pomóc w zwalczaniu SLAPPów w Polsce. Szczególnie ważny jest mechanizm odrzucania tego typu spraw na wczesnym etapie sądowym. Niemniej ważnym jest, aby implementacja Dyrektywy, na którą Polska ma teraz dwa lata, odbyła się przy dostosowaniu jej standardów do realiów krajowych. Niezwykle istotne jest rozciągnięcie ochrony na sprawy krajowe, a nie jedynie, jak zakłada Dyrektywa, na te posiadające element międzynarodowy. Po drugie konieczne będzie wprowadzenie podobnych standardów ochrony przeciwko SLAPPom do prawa karnego.

“Przez ostatnie lata Polska była w europejskiej czołówce krajów dotkniętych SLAPPami. Sprawy były inicjowane nie tylko przez osoby związane z biznesem, ale także przez polityków opcji rządzącej, telewizję publiczną czy spółki skarbu państwa. Wdrożenie dyrektywy przy jednoczesnym podniesieniu standardu ochrony i rozciągnięciu go na prawo karne to dla naszej demokracji wielka szansa”

mówi Paulina Milewska, starsza ekspertka Fundacji.

Publikacja została przygotowana w ramach projektu „Wzmacnianie ochrony wolności mediów – monitoring i edukacja”, realizowanego z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego z Funduszy Norweskich. Cały raport na stronie HFPC

Sprawdź także

Zapomniana wojna w Sudanie

Sudan to w tym momencie piekło na Ziemi. Zbrodnicza armia dopuszcza się gwałtów i masakr …