Strona główna / Szczypta soli / Bezsenność w PiS

Bezsenność w PiS

Ci, którzy spokojnie zasnęli w środę, w czwartek obudzili się w innej rzeczywistości. Mamy nowe prawo oświatowe, nowe prawo o zgromadzeniach, nowego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, nie mówiąc już niż o tym, że mamy całkiem nową postać ?parlamentu?, nie jako władzy ustawodawczej, ale jako narzędzia w rękach władzy wykonawczej. Polska przestała być de facto państwem demokratycznym, jeśli przez demokracje rozumie się ustrój, w którym nadrzędną rolę gra wybrany przez lud suwerenny parlament, wobec którego rząd pełni funkcję wykonawczą. Nasz parlament nie słucha nawet rządu. Jak w Korei Północnej wszyscy słuchają tego Jednego Jedynego.
Naszego Wielkiego Przywódcy. Z powodu jego bezsenności Sejm ? jak zwykle ? pracował nocą. A nad ranem hop! I mamy nowy wspaniały świat.
Swoją drogą to ciekawe, dlaczego Nasz Przywódca ma takie kłopoty ze snem? Wyrzuty sumienia? Koszmary? Nocne plany, co by tu zdemolować jeszcze? Kogo oblać jakimś błotem, kogo nazwać ubekiem? Jak okrasić swoją partię (już jest ?partią wolności, prawa i demokracji?, może stać się ?partią godności, dobrobytu i wiecznego szczęścia?), kogo zwolnić, gdzie jest jeszcze w miarę normalnie i trzeba coś popsuć? A może ta bezsenność bierze się z domowych nawyków z czasów, gdy mama pozwalała długo rano spać, więc noc była wolna? Czy Nasz Przywódca trwonił ją na zbożne czytanie pod kołdrą? I co czytał? Machiavellego? Dmowskiego? Pamiętniki Cezara? Hegla? Czy może coś bardziej współczesnego i demonicznego? A może Nasz Przywódca nocą zapisywał, co mu w świecie pozadomowym się nie podoba? Jemu i jego bratu oczywiście. Może zapisywał nazwiska kolegów, którzy mu dokuczyli? Wygląda na to, że ich lista jest bardzo długa, można powiedzieć niewyczerpana, bo ? być może ? dokuczano mu nie tylko w szkole, ale również później, w czasie studiów i potem w czasie stanu wojennego (najwyraźniej zorganizowano go bez jego woli i bez jego woli zorganizowano działania opozycji. Straszna więc to była opozycja, która najpewniej działała razem z SB i ZOMO, skoro nie wpisała go do annałów herosów podziemia).
Trudno powiedzieć, jakie urazy, jakie koszmary nosi w sercu Nasz Przywódca, ale najwyraźniej nocna praca parlamentu go koi i uspokaja. Świat niedługo będzie wyglądał tak, jak zawsze chciał go urządzić Nasz Przywódca. Bezsenność w PiS jest więc konieczna, by powstał wreszcie Nowy Wspaniały Świat. I wtedy bezsenność się skończy. Wtedy wszystko się skończy.
Magdalena Środa

Sprawdź także

21 mld zł strat NBP

Wstępnie 20 800 024 000 zł, czyli blisko 21 mld zł – taką stratę miał …