Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Biling CBA naruszył prawo

Biling CBA naruszył prawo

Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosił wyrok w sprawie z powództwa redaktora Bogdana Wróblewskiego przeciwko Szefowi CBA. Sąd uwzględnił powództwo dziennikarza i uznał, że pozyskiwanie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne jego billingów stanowiło naruszenie prawa do prywatności i tajemnicy dziennikarskiej. Sąd nakazał CBA usunięcie wszelkich zgromadzonych o dziennikarzu danych oraz opublikowanie przeprosin na łamach trzech ogólnopolskich dzienników. Wyrok (sygn. II C 626/11) nie jest prawomocny. W październiku 2010 r. w ?Gazecie Wyborczej? ukazał się artykuł „Dziennikarze na celowniku służb specjalnych”. W treści artykułu wskazano, że w latach 2005?2007 służby specjalne oraz policja zbierały dane na temat rozmów telefonicznych znanych dziennikarzy. Redaktor Wróblewski twierdził w pozwie, że CBA analizowało dane pochodzące z trzech należących do niego numerów telefonów, używanych zarówno do celów zawodowych, jak i prywatnych.
Sąd uznał, że organy państwa niewątpliwie wkroczyły w sferę konstytucyjnych praw i wolności powoda, a każda taka ingerencja jest możliwa jedynie wtedy, gdy ?ma wyraźną podstawę prawną, odpowiednie uzasadnienie oraz jest proporcjonalna do korzyści, które władza chce w ten sposób osiągnąć?. Sąd podkreślił, że pozyskując dane telekomunikacyjne dziennikarza, funkcjonariusze CBA przekroczyli swoje kompetencje wynikające z ustawy o CBA. ?W trakcie procesu CBA nawet nie próbowało wykazywać, iż zachowanie jego funkcjonariuszy mieściło się w granicach prawa? ? uzasadniała SSO Anna Falkiewicz-Kluj prowadząca postępowanie. ?Wyglądało to na typowe, rutynowe inwigilowanie i gromadzenie informacji o powodzie w niewiadomym celu? ? dodała. Wyrok potwierdza, że pozyskiwanie danych telekomunikacyjnych przez służby specjalne jest narzędziem głęboko ingerującym w prawa podstawowe i nie może być wykorzystywane w sposób arbitralny. ?Wyrok ma charakter precedensowy: po raz pierwszy sąd określił restrykcyjne granice sięgania po billingi przez służby specjalne, które mają do nich najszerszy dostęp? ? mówi Dorota Głowacka, prawniczka HFPC.
?
Ponieważ sprawa red. Wróblewskiego ilustruje większy problem inwigilacji dziennikarzy, orzeczenie to może mieć doniosłe znaczenie dla ukształtowania dalszej praktyki korzystania z tego instrumentu i sprawić, że podmioty uprawnione nie będą z niego korzystać tak swobodnie, jak do tej pory? ? dodaje Dorota Głowacka. ?To bardzo ważny wyrok w kontekście określania relacji obywatela z władzą? ? mówił po ogłoszeniu wyroku mec. Maciej Ślusarek, który reprezentował powoda pro bono.
Źródło: Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …