Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Brak formalizmu konstytucyjny

Brak formalizmu konstytucyjny

Odrzucenia środka odwoławczego bez wezwania do uzupełnienia braków formalnych jest zgodne z konstytucją.12 lipca 2011 r. o godz. 13.00 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał skargę konstytucyjną Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Koszalinie dotyczącą odrzucenia środka odwoławczego bez wezwania do uzupełnienia braków formalnych. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 4248 § 1 w związku z art. 4245 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania w zakresie, w jakim przewiduje odrzucenie – bez wezwania do usunięcia braków – skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia niespełniającej wymogu wskazania przepisu prawa, z którym zaskarżone orzeczenie jest niezgodne, jest zgodny z art. 45 ust. 1 w związku z art. 2 oraz art. 31 ust. 3 konstytucji.
Skarżąca spółdzielnia kwestionowała konstytucyjność przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, które dopuszczają odrzucenie przez Sąd Najwyższy – bez wezwania do usunięcia braków – skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, która nie spełnia wymogu wskazania przepisu prawa, z którym zaskarżone orzeczenie jest niezgodne. W ocenie skarżącej procedura ta stanowi nieproporcjonalną ingerencję w konstytucyjne prawo jednostki do sądu, z którego wynika zasada sprawiedliwości proceduralnej.
Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że pewien zakres formalizmu jest cechą każdego postępowania zmierzającego do realizacji konstytucyjnych praw i wolności jednostki, w tym także procesu cywilnego. Współcześnie nie można sobie wyobrazić postępowania całkowicie odformalizowanego. Stanowiąca element konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 ust. 1 konstytucji) zasada sprawiedliwości proceduralnej nie sprzeciwia się ustanawianiu procedur wymagających spełnienia przez jednostki określonych wymogów dla realizacji lub ochrony swoich praw. Przyjęte procedury powinny mieć jednak charakter gwarancyjny, czyli umożliwiać, a nie ograniczać dochodzenie przyznanych jednostkom praw i wolności. Skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia jest nadzwyczajnym instrumentem badania legalności działalności orzeczniczej sądów powszechnych, służącym jednostce zamierzającej dochodzić wynagrodzenia szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej (art. 77 ust. 1 konstytucji). Podstawowym celem procesowym tej skargi jest uznanie kwestionowanego orzeczenia za niezgodne z prawem, a nie jego wzruszenie lub korekta. Zasadniczo odróżnia ją to od skargi kasacyjnej. Obowiązek wskazania przepisu prawa, z którym zaskarżone orzeczenie jest niezgodne nawiązuje do samej istoty skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Zarazem ma on swoje głębokie uzasadnienie w art. 77 ust. 1 konstytucji. Wypełnienie tego wymogu umożliwia sądowi odróżnienie tej skargi od innych szeroko rozumianych środków zaskarżenia. W konsekwencji nie można uznać, że obowiązek wskazania przepisu prawa, z którym zaskarżone orzeczenie jest niezgodne, jest wymaganiem typowo formalnym, nieistotnym lub stanowi przejaw nadmiernego formalizmu procesowego.
W ocenie Trybunału Konstytucyjnego argumenty przedstawione przez skarżącą nie są wystarczające do obalenia domniemania konstytucyjności zaskarżonych przepisów. Zakwestionowana procedura nie narusza zasady sprawiedliwości proceduralnej, gdyż nie ogranicza możliwości korzystania przez strony z praw i gwarancji procesowych. Wprowadza ona jedynie sankcję procesową w sytuacji, gdy pismo inicjujące szczególną procedurę nie określa istoty sprawy, od której zależy właściwość tej procedury. Ustawowe sprecyzowanie przesłanek dopuszczalności środków procesowych nie może być interpretowane jako odbieranie stronie, w szczególności reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika, możliwości dochodzenia praw na drodze sądowej. Kształt zaskarżonej procedury pozostaje w ramach dozwolonej swobody regulacyjnej, jaką ustawodawca posiada w stosunku do nadzwyczajnych środków zaskarżenia.
Rozprawie przewodniczył sędzia TK Zbigniew Cieślak, sprawozdawcą była sędzia TK Maria GintowtJankowicz. Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …