Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Była dyrektor BGŻ skazana

Była dyrektor BGŻ skazana

W maju 2001 roku był to główny temat czołówek wielkopolskich i ogólnokrajowych mediów. Zatrzymanie i aresztowanie Mieczysławy M. dyrektora Banku Gospodarki Żywnościowej w Poznaniu i kilkoro jej pracowników było prasowym hitem. Po ośmiu latach sprawa znalazła swój sądowy epilog. Sąd Rejonowy Poznań Stare Miasto skazał Mieczysławę M. na 5 lat więzienia.

Trochę historii
Na trop afery wpadła inspekcja centrali banku w Warszawie. Do centrali BGŻ miał przyjść anonim. Oskarżano w nim szefostwo poznańskiego oddziału o ,,podejrzane operacje na rachunkach??. Do Poznania przysłano kontrolę Departamentu Nadzoru Wewnętrznego i już kilka tygodni później zwolniono 5 osób: Mieczysławę M. dyrektora regionalnego oddziału, Alicję R., księgową i Dominika O. szefa jednego z wydziałów.
Sprawą zajęła się wówczas Prokuratura Rejonowa Stare Miasto w Poznaniu. Pomagał jej ówczesny Urząd Ochrony Państwa. W trakcie śledztwa ustalono, że przestępczy proceder trwał od stycznia 2000 do marca 2001 roku. W wyniku nieprawidłowych decyzji i operacji bankowych narazili oni BGŻ, zdaniem prokuratury, na straty sięgające 12 milionów złotych. Mechanizm był bardzo prosty. Osoba czy firma zakładała w banku lokatę, uzgadniając indywidualnie wysokość jej oprocentowania i czas jej trwania. Po pewnym czasie wycofywano część pieniędzy ulokowanych na takim koncie i przelewano je na inne konto. Depozytariusz nic nie tracił, bowiem przez cały czas trwania lokaty otrzymywał odsetki od całej kwoty złożonej w banku.
Sześć lat procesu
Po dwóch latach śledztwa rozpoczęto proces. W ławie oskarżonych zasiadło siedem osób. Zebrać wszystkich razem graniczyło z cudem. Co chwila, któryś z oskarżonych chorował. Od 8 stycznia 2003 roku do listopada 2009 odbyło się w sumie 28 rozpraw. W końcu sędzia Jan Kozaczuk i ławnicy Ewa Zywert – Grelak i Kazimierz Woźniczka wydali wyrok. Na prawie trzydziestu stronach uzasadnienia wyroku wyliczono wszystkie transakcje, które badał sąd. Niektóre przelewy to kwoty o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych, ale i były transakcje opiewajace na miliony złotych.
Po analizie Mieczysławę M. uniewinniono od dwóch zarzutów, była winna jednak pozostałych i skazano ją na karę 5 lat wiezienia i 25.000 zł grzywny; Aleksandrę R. uniewinniono od trzech zarzutów, ale za pozostałe skazano na 2 lata więzienia ( w zawieszeniu na 3 lata) i 5.000 złotych grzywny; Grażynę M. ? K. skazano na półtora roku więzienia ( w zawieszeniu na 3 lata) i 5.000 złotych grzywny; Władysław S. skazany został na rok więzienia ( w zawieszeniu na 2 lata) i grzywnę 2.500 złotych; Lecha S. skazano na 2 lata więzienia ( w zawieszeniu na 5 lat) i 5.000 złotych grzywny. Dominik O..Łucja W. i Wiesław R. zostali uniewinnieni.
Na mocy decyzji sądu wszyscy skazani maja solidarnie zwrócić bankowi 5.172.719, 19 złotych. Wobec Mieczysławy M orzeczono także zakaz zajmowania stanowisk w bankach i instytucjach bankowych przez 10 lat. Wyrok nie jest prawomocny

Sprawdź także

Prof. M. Wiącek nowym RPO

Prof. Marcin Wiącek pełni już funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich VIII kadencji Prof. Marcin Wiącek został …