Strona główna / Aktualności / Chyba nie lubimy nikogo

Chyba nie lubimy nikogo

16 listopada na świecie obchodzony jest dzień tolerancji. Ustanowiła go ONZ w 1995 r. z okazji przyjęcia przez państwa członkowskie UNESCO Deklaracji na temat Zasad Tolerancji. Polacy mają przede wszystkim kłopoty z akceptacją i tolerancją osób chorujących na schizofrenię, muzułmanów. Nieco rzadziej – osób homoseksualnych czy cudzoziemców (Ukrainców) – wynika z najnowszych badań przeprowadzonych na zlecenie BRPO przez KANTAR Public

„Tolerancja to szacunek, akceptacja i uznanie bogactwa różnorodności kultur na świecie, naszych form wyrazu i sposobów na bycie człowiekiem. Sprzyja jej wiedza, otwartość, komunikowanie się oraz wolność słowa, sumienia i wiary. Tolerancja jest harmonią w różnorodności. To nie tylko moralny obowiązek, ale także prawny i polityczny warunek. Tolerancja – wartość, która czyni możliwym pokój – przyczynia się do zastąpienia kultury wojny kulturą pokoju” – tak zaczyna się Deklaracja na temat Zasad Tolerancji, której rocznicę przyjęcia (16 listopada 1995) obchodzimy.

Także Powszechna Deklaracja Praw Człowieka rozpoczyna się stwierdzeniem, iż wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi w godności i prawach. Obdarowani rozumem i sumieniem powinni postępować wobec siebie w duchu braterstwa.

Tolerancja nie jest możliwa bez respektowania zasady równości. To dlatego jest ona – także w Polsce – jedną z podstawowych wartości konstytucyjnych. Obowiązki państwa polskiego w tym zakresie wynikają zarówno z aktów prawa krajowego, jak i międzynarodowego.

Decyzją parlamentu Rzecznik Praw Obywatelskich został wyznaczony niezależnym organem do spraw realizacji tej zasady i w myśl „ustawy równościowej” (o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania) jest prawnie zobowiązany do analizowania, monitorowania i wspierania równego traktowania wszystkich osób. Co roku ma informować Sejm i Senat o swojej działalności w tym obszarze, niezależnie od ogólnej informacji o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela. Dziś publikujemy tę informację (patrz – załącznik) Należy podkreślić, że naruszenia konstytucyjnej zasady równego traktowania i zakazu dyskryminacji to przede wszystkim problemy obywateli, w szczególności grup narażonych na wykluczenie społeczne, takich jak

osoby starsze,
osoby z niepełnosprawnościami,
przedstawiciele mniejszości narodowych czy wyznaniowych,
a także osoby nieheteroseksualne.

Sprawy takie wpływają do Biura RPO, zgłaszane są też niemal na każdym spotkaniu regionalnym RPO (od początku kadencji było ich ponad 140). Zdecydowanie najwięcej spraw dotyczy praw osób z niepełnosprawnościami (niemal co trzecia spośród zgłoszonych). Warto też odnotować wzrost spraw dotyczących zakazu dyskryminacji ze względu na narodowość, co należy wiązać z nasileniem zjawiska mowy nienawiści w przestrzeni publicznej, w tym w Internecie, i przestępstw motywowanych uprzedzeniami. Jest to kolejny obszar, który wymaga stanowczej reakcji państwa. Prowadzone sprawy i odrębne analizy pozwalają postawić tezę, że gwarancje jednakowej dla wszystkich i skutecznej ochrony przed dyskryminacją nie zostały w Polsce zapewnione w stopniu wystarczającym.
Czy jesteśmy tolerancyjni?

W tym roku Biuro RPO zleciło badania na temat świadomości prawnej w kontekście równego traktowania. Badania przeprowadził Kantar Public w dniach 26-31 października 2018 roku, na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1052 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat, metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo (CAPI)

Polacy byli pytani o akceptację kilku życiowych sytuacji z udziałem osób należących do grup narażonych na dyskryminację. Pod uwagę zostali wzięci: Ukraińcy/Ukrainki, osoby chore na schizofrenię, geje oraz muzułmanie.

Najmniej akceptowaną przez Polaków grupą okazały się być osoby chore na schizofrenię. W większości sytuacji otrzymali najmniejszy stopień akceptacji – 24% Polaków zgodziłoby się, by taka osoba uczyła ich dzieci, a 25% z nich nie chciałoby, aby osoba ta opiekowała się nimi w szpitalu. Prawie połowa Polaków nie zgodziłaby się na pracę w jednym zespole z chorą psychicznie osobą

W mniejszym, ale również znaczącym stopniu, Polacy odczuwają uprzedzenie wobec muzułmanów. Niemal połowa Polaków (47%) zgodziłaby się, by osoba o takim wyznaniu mieszkała w Polsce i posiadała prawa obywatelskie lub by pracowała w jednym zespole (46%). Rzadziej jednak respondenci zaakceptowaliby sąsiedztwo muzułmanów, opiekę w szpitalu przez takie osoby lub by uczyły one ich dzieci.

Nieco mniejsze kontrowersje wzbudza w Polakach osoba homoseksualna. O ile niemal trzy czwarte Polaków (72%) nie ma nic przeciwko, by gej mieszkał w Polsce i posiadał prawa obywatelskie, to skracanie dystansu z taką osobą sprawiałoby im większe problemy. Około 60% respondentów zgodziłoby, by gej zamieszkał w sąsiedztwie lub pracował z nimi w jednym zespole. Rzadziej zaakceptowaliby jednak sytuację opieki w szpitalu oraz nauki ich dzieci.

Polacy są najbardziej tolerancyjni wobec osób pochodzących z Ukrainy. Ponad trzy czwarte Polaków zgodziłoby się, by razem z nimi pracować, by mieszkali oni w Polsce i mieli prawa obywatelskie oraz by byli ich sąsiadami. Nieco rzadziej chętni są do tego, by Ukraińcy opiekowali się nimi w szpitalu, lub by uczyli ich dzieci.
Komentarz Anny Błaszczak-Banasiak, dyrektorki Zespołu ds. Równego Traktowania w Biurze RPO

Wyniki badania dystansu społecznego wobec grup mniejszościowych zmieniają się na przestrzeni lat. W Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich obserwujemy, jak język debaty publicznej wpływa na postrzeganie poszczególnych mniejszości, a w efekcie na stopień przestrzegania ich praw i wolności. Dobrym przykładem tej zależności jest obraz muzułmanów w polskim społeczeństwie, który znacząco pogorszył się po tzw. kryzysie migracyjnym i towarzyszącej mu dyskusji, która obfitowała w język nienawiści i pogardy. W konsekwencji liczba przestępstw motywowanych uprzedzeniami wobec tej grupy religijnej wzrosła niemal trzykrotnie. Jednocześnie działania podejmowane na rzecz równego traktowania osób nieheteroseksualnych skutkują powolnym, ale wyraźnym zmniejszeniem dystansu do tej grupy, która tradycyjnie była najmniej akceptowana przez Polki i Polaków.

Sprawdź także

Sekretariaty to też sądy

Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, Stowarzyszenia Sędziów „Themis”, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych, Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych …