title poprawny.pl
Ładowanie wątków...
   zamów wypisz 
 

Energetyczny Goliat?

Mirosław G. urzędnik z Poznania znalazł sposób na życie. W Wieleniu (Wielkopolska) kupił działkę o areale 0,34 hekta i z nią postanowił związać swoją ekonomiczną przyszłość.


   

     Co prawda martwiło go usadowionych na działce 5 potężnych słupów energetycznych, ale sprzedający działkę rolnik zapewnił go, że słupy są postawione nielegalnie. Ponieważ Mirosław G. wierzył, że od 1989 roku mieszka w Państwie Prawa kupił działkę zakładając, że zmusi energetykę do zlikwidowania nielegalnej inwestycji. Działkę Mirosław G. kupił w 1995 roku. W tym roku mija już 14 lat jak Mirosław G. rzucił  rękawicę energetycznemu molochowi. W walce jest remis. Sąd co prawda potwierdził, że energetyczna inwestycja jest nielegalna, ale nie przyznał takiego odszkodowania jakiego domagał się poznański urzędnik. Sąd postąpił nie jak bezstronny arbiter ustalający, która ze stron ma rację, ale był adwokatem Energetyki ustalając iluzoryczne - znikome kwoty za bezprawne użytkowanie cudzego gruntu.

Pozew do sądu wpłynął 17 czerwca 1998 roku. Zażądał wówczas od Energetyki Poznańskiej S.A kwotę 2000 złotych wraz z odsetkami do dnia zapłacenia. Podstawą żądania był fakt, iż z uwagi na energetyczne urządzenia nie mógł na swoim terenie zrealizować zamierzanej inwestycji i w związku z tym poniósł straty. Niezależnie od tego, dowodził Mirosław G. słupy energetyczne i transformator stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz nie może korzystać z działki zgodnie z jej przeznaczeniem. Energetyka zażądała odrzucenia pozwu. Jej pełnomocnik wywodził, że Mirosław G. kupując działkę widział te urządzenia, a zapewne miały one swoje odzwierciedlenie w cenie. Zanim doszło do procesu Mirosław G. podniósł swoje żądania do kwoty prawie 20.000 złotych( plus odsetki). Sąd Rejonowy wydał 22 października 2001 roku wyrok, w którym przyznał w całości rację poznańskiemu urzędnikowi. Sąd stwierdził, że Energetyka postawiła swoje urządzenia nielegalnie, potwierdził też fakt, iż w wyniku tej samowoli Mirosław G. poniósł straty ekonomiczne i nakazał zapłatę prawie 16.000 złotych. Energetyka złożyła od tego apelację dowodząc, że inwestycja była legalna. Sąd Apelacyjny w następstwie tego oddalił powództwo Mirosława G. powołując dokument, który jakoby miał świadczyć o legalności inwestycji. Jednak w wyniku kasacji Sąd Najwyższy stwierdził, iż powołany przez Sąd Apelacyjny dokument nie dość, że nie dotyczy nieruchomości Mirosława G. to na dodatek odnosi się do zupełnie innych podmiotów ( czy to był przypadek ?). W następstwie wyroku SN sprawa powtórnie wróciła do Sądu Apelacyjnego.

Czekając na nowy proces Mirosław G. )  w  2003 roku  wezwał energetycznego molocha o naprawienie szkody i zapłatę kwoty 35.520 złotych oraz do usunięcia z jego nieruchomości 5. słupów linii 15Kv oraz transformatora.

Już 3 września 2004 roku, a więc trzy tata po wyroku sadu pierwszej instancji i wygranej kasacji w sprawie wypowiedział się Sad Okręgowy w Poznaniu, który w całości apelacje Energetyki odrzucił uznając wszystkie ustalenia Sądu Rejonowego w Poznaniu za należyte i właściwe. Przytoczmy fragment uzasadnienia sądu drugiej instancji: "(...)Odnosząc się do zarzutów Energetyki zauważyć trzeba, iż wprawdzie powód ( czyli Mirosław G.) nabywając przedmiotową nieruchomość znał istniejący na niej stan faktyczny, lecz nie miał obowiązku przewidywać, iż posadowione na niej urządzenia pozwanego zostały tam pobudowane bezprawnie. (...) Zważywszy na sposób posadowienia słupów i transformatora na działce powoda, który jest nieuzasadniony technicznie i ekonomicznie, a nadto niezgodny jest z obowiązującymi przepisami, fakt, że urządzenia te stanowią zakończenie linii energetycznej, a z linii tej nie są zasilane pobliskie budynki oraz okoliczność, iż nic nie stało na przeszkodzie, aby zakończenie linii przebiegało na gruncie sąsiedniej nieruchomości, stanowiącej własność Miasta Wieleń, w ocenie Sądu Odwoławczego powód swym żądaniem w żaden sposób nie wykroczył poza granice swych ustawowych i gwarantowanych konstytucyjnie ( artykuł 64 Konstytucji RP) uprawnień właścicielskich.

A więc happy end? Nie. Bo pozostała otwarta kwestia ile pieniędzy tytułem odszkodowania należy się Mirosławowi G. On sam sumując wszystkie swoje straty zażądał kwoty 181.378,02 złotych wraz z ustawowymi odsetkami oraz zwrotu kosztów postępowania sądowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy w Poznaniu roszczenia te zmniejszył, nie bacząc na fakt iż Energetyka nigdy nie podała sumy, którą byłaby skłonna zapłacić, przywołała za to opinię biegłych, według których za l metr kwadratowy działki przeznaczonej na działalność gospodarczą Mirosław G. powinien dostać 40 groszy. Sąd pominął fakt, że na wolnym rynku dzierżawa nieruchomości pod instalacje przesyłowe np. telefonię komórkową wynosi ponad 5 zł za m², .  Podstawą szacowania wszelkich roszczeń przed sądem są ceny wolnorynkowe (mówi o tym szerokie orzecznictwo) , jak się okazuje nie w przypadku gdy przed sądem występuje ENEA.   

 Sąd przyznał Mirosławowi G. kwotę.: około 40 groszy za m²,. . Wyrok ten Mirosław G, zaskarżył do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, przy czym( to trzeba  podkreślić), przestało mu już chodzić o wysokość odszkodowania, a jedynie o zasadę i ujawnienie faktu, że coś „tu śmierdzi".  Wyrok zaskarżyła też Energetyka. Sąd Apelacyjny ; twierdził, że właściciel dochodząc należności zarówno z tytułu wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy jak też tytułem odszkodowania ( a oba te przypadki tu wchodzą w grę) winien w każdym przypadku wykazać zaistnienie przesłanek warunkujących uwzględnienie danego roszczenia, konieczne jest wykazanie szkody i związku przyczynowego między działaniem Energetyki a powstałą szkoda. Zdaniem Sądu Apelacyjnego Mirosław G. tych przesłanek nie wykazał. Mirosław G. bezradnie rozkłada ręce. Co jeszcze mogę zrobić i cytuje stanowisku SA w Poznaniu wyrażone w uzasadnieniu „ Dochodzone przez powoda roszczenia oparte były na konkretnych przepisach kodeksu cywilnego, co wyłączało możliwość zastosowania przepisów Konstytucji"  Reasumując dodaje dowcipnie, skoro sądu w postępowaniu cywilnym nie wiąże Konstytucja, to może musi się wypowiedzieć w tym przedmiocie Trybunał Europejski, ponieważ ten pogląd w demokratycznych krajach jeszcze nie funkcjonuje.  M.G. udowodnił,  że Energetyka,( a właściwie to już ENEA, bo to ona została prawnym spadkobiercą Energetyki) bezprawnie na jego działce zbudowała linię energetyczną i bezprawnie przesyła prąd (bo na to prawo wymaga zgody właściciela) w wyniku czego nie mógł podjąć działalności gospodarczej jaką zamierzał i w związku z tym wystąpił o stosowne odszkodowanie. To dla Sądu Apelacyjnego było za mało. Mirosław G. złożył zatem skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, ale ten odmówił jej rozpatrzenia. Zdaniem najwyższego tybunału prawniczego w Polsce w tej sprawie nie występuje istotne zagadnienie prawne, nie istnieje żadna potrzeba wykładni prawnej, postępowanie sądowe na każdym etapie było ważne a skarga kasacyjna nie jest oczywiście uzasadniona, bo „Trybunały" niższych instancji rzecz rozpoznały należycie. Pikanterii dodaje w tej całej sprawie fakt, że w obecnym procesie biegła Magdalena Małecka - Pilujsaka wyliczyła wynagrodzenie w cenie 8 groszy za dzierżawę m² gruntu na miesiąc, co stanowi prawie 100 krotnie mniejszą ceną niż występuje na wolnym rynku. Według biegłej dzierżawa bez mała 1000 m² gruntu stanowić ma równowartość jednego litra wódki - zdumiewające ? Widać z tego, że lepiej prowadzić działalność stosując przemoc i „prawo Ala Capone" niż zawierać legalne umowy !

Pozostaje jeszcze zatem Międzynarodowy Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Może tamtejsi sędziowie przyznają rację Mirosławowi G. Może dla nich nie jest normalna sytuacja, że ktoś obcy wchodzi do naszego mieszkania, zajmuje bezprawnie pokój i nie chce zapłacić z tego tytułu stosownego odszkodowania. Może też sędziowie w Strasburgu odpowiedzą Mirosławowi G. na pytanie, dlaczego jego sprawa była przez sądy rozpatrywana 8 lat i dlaczego Polski sąd twierdzi, że Mirosława G. nie chroni Konstytucja.

     
     
Data: 15.09.2009, godzina: 11:39:30. Autor: Kazimierz Brzezicki


Moja kancelaria

Biskup Tadeusz Pieronek oświadczył, że jest antyklerykałem, ponieważ klerykalizm jest złem, który

Władysław Frasyniuk, legenda "Solidarności": "Nie stawiłem się w prokuraturze, bo przestało istnieć w Polsce

Jacek Żakowski o Kaziku z "Kultu" : "To jest właśnie objaw takiego ćwierćinteligenckiego strasznego paplania.


Profesor Andrzej Zoll: Posłowie w Sejmie do problemu aborcji podeszli bardzo nieodpowiedzialnie


Donald Tusk, szef Rady Europejskiej: Jarosław Kaczyński nigdy nie ukrywał fascynacji filozofią polityczną,

Dr Piotr Kładoczny z HFPC: Rejestr pedofilów to pręgierz XXI wieku. Ekspert w dziedzinie prawa równa z ziemią

Halina Kochalska rzecznik prasowy BIG InfoMonitor prezentuje raport alimentacyjny: Wielu rodziców nie tylko nie da pieniędzy

Papież Franciszek wbrew polityce  rządu Polski  wzywa do przyjmowania i pomocy enigrantom.


Dr Adam Bodnar:Nie słyszeliście o tyh sprawach, bo większość z nich uchodzi za „mało medialne”


Rubryka porad prawnych
Wierzytelności na sprzedaż

Podstawa: umowa z dnia 20.03.2009
Miejscowość: Poznań
Województwo: wielkopolskie
Branża:
Wartość wierzytelności bez odsetek: 40500 zł
Cena sprzedaży: Do negocjacji
Podstawa: Umowa
Zabezpieczenie: Brak
Uwagi: Uznanie Długu z dnia 27.10.2009

Wierzyciel:
Nazwa: Rafał Gorączniak
Adres: 60-506 Poznań, Wawrzyniaka 19
Telefon 1: 61 2212521
Telefon 2: 61 6710100
Fax: 61 6242799
E-mail: rg@gremedia.pl
Licytacje komornicze

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu Bartosz Guzik działając na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że 15-09-2015 o godzinie 11:00 w budynku Sądu Rejonowego Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu z siedzibą przy ul. Kamiennogórska 26, 60-179 Poznań, pokój 324, odbędzie się pierwsza licytacja, należącej do dłużnika nieruchomości: spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nr 33, położonego w Poznaniu przy ul. Bonin 24,

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Poznań-Stare Miasto w Poznaniu Ewa Glabus na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że w dniu 16-09-2015 o godz. 10:00 w budynku Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu z siedzibą przy ul. Młyńska 1a/-, 61-729 Poznań, pokój 5, odbędzie się pierwsza licytacja ułamkowej części nieruchomości należącej do dłużnika:
Szczypta soli

Kibole, czyli bandyci udający kibiców rządzą. Obrzmiale od wódy i amfy  mordy, wykrzykujące słowa, których znaczenia nie rozumieją. Bóg, ale nasz, Honor- ale ich, ferajny, Ojczyzna, ale ta od przekrętów i tanich narkotyków. No cóż, skoro wzorują sie na żołnierzach wyklętych, wzorcu patriotyzmu rodem z PiS, a więc osobnikach, którym teraz stawia się pomniki za to, że mordowali cywilów, gwałcili ich żony i dzieci, bo ci chcieli żyć w pokoju i nie czekali na przyjazd generała Andersa na białym koniu. Bandyci udający kibiców też wierzą ,że za ich oddanie nowym panom, fuerehrom PiS-u, też będą im stawiane pomniki. Pierwsza lekcja oddania się "wadzy" już się odbyła w Częstochowie.
  

Niestety, nie możemy jak azjatyckie małpki zatkać uszy, zasłonić oczy i zakryć usta. Musimy uczestniczyć w ponurej farsie, którą zgotowała nam rządząca partia i jej wasale w postaci rządu. Cały kraj ponoć z zapartym tchem wpatrywał się w doniesienia na paskach telewizora czy nocnik z g...m przeniosą z lewego w prawy kąt cuchnącego pokoju. O tym żeby go wynieść i przewietrzyć pokój nikt w PiS-ie nie wpadnie, bo mózgi ich działaczy przypominaja orzechy laskowe, nie to,że takie małe, ale gładkie. W oparach aburdu przeszły  bez echa społeczne marsze żądające powrotu wolnych sądów, wolnych wyborów i wolnej Polski, Dzień Praw Człowieka i I Kongres Praw Obywatelskich.  Szkoda, że nikt już nie  pamięta  o  heroicznym czynie Piotra Szczęsnego,
Porady, Listy, Komunikaty

Samorząd irlandzki – the Law Society of Ireland - zaprasza na letni kurs językowy (Legal English)

HFPC zaprasza studentki i studentów prawa do odbycia nieodpłatnych, semestralnych praktyk studenckich w dziale prawnym

Izba Adwokacka w Wałbrzychu oraz Komisja Integracji Środowiskowej, Kultury, Sportu i Turystyki przy Naczelnej Radzie Adwokackiej