#1 Pamięć absolutna.... » poPRAWNY.pl - poznański serwis prawny

title poprawny.pl
Ładowanie wątków...
   zamów wypisz 
 

Pamięć absolutna....
Dlaczego rodzicom niepełnosprawnych wolno dać wyłącznie wsparcie rzeczowe, a rodzicom sprawnych można dać 500 plus i wyprawkę w gotówce? Ludzie prezesa Kaczyńskiego mają tak dobrą pamięć, że pamiętają nawet wydarzenia, których nie było. Może dlatego, że swoje niezwykle szare komórki trenują na przekazach dnia – produktach partyjnej propagandy, które trzeba wykuć na blachę. Sam prezes natomiast dysponuje szczególnego rodzaju pamięcią, zwaną pamiętliwością: nie zapomina o żadnej z rzeczywistych lub wyimaginowanych krzywd – może z wyjątkiem tych, które sam wyrządził. Byliśmy, jesteśmy i nie raz jeszcze będziemy świadkami fermentacji umysłu prezesa, który świetnie pamięta czasy komuny,

chociaż inaczej niż świadkowie i historycy. Jarosław Kaczyński kategorycznie odcina się od PRL, ale w gruncie rzeczy ma do komuny swoisty sentyment. Otacza się ludźmi umoczonymi po uszy w tamtym ustroju.. Ci rozmaici Piotrowicze jeszcze niedawno bajdurzyli, że tak naprawdę to byli wtykami opozycji we wrażym systemie, ale dzisiaj nie muszą już łgać. Wspomaganie komuny przestaje hańbić. Nie była ona przecież taka paskudna i nie wszystko było wtedy fatalne. Taki Gierek na przykład, to zły był? A niektóre rozwiązania ustrojowe… no po prostu: kopiuj – wklej. Weźmy choćby taką kierowniczą rolę partii rządzącej. Ech, żeby tylko udało się ją zapisać w nowej konstytucji… Co prawda wciąż jeszcze trzeba spoglądać na słupki poparcia i liczyć się jakoś z opozycją, ale poza tym jest już prawie tak, jak było. No bo parlament mamy całkowicie uległy, praktycznie na telefon. Jest dyspozycyjna prokuratura i nadzór ministra nad sądami. PiS ma własny aparat propagandy w postaci podporządkowanych mediów publicznych. W ośrodkach administracji rządzi nomenklatura partyjna, mądrzejsza od wszelkich szanowanych dotąd gremiów. Ideologiczne macki oplatają placówki oświatowe i kulturalne. Gospodarka zwolna staje się nakazowa, trwa utajony proces nacjonalizacji, a państwowe firmy obsadzane są przez ignorantów bezmiernych, ale wiernych, gotowych walczyć za swoje przekonania do ostatniej premii… A to jeszcze nie wszystkie rozwiązania, które da się przetransponować z komuny na grunt współczesnej Rzeczpospolitej. To wcale nie koniec „dobrej zmiany”. Skąd sentyment Kaczyńskiego do minionego systemu? Czy kopia PRL powstaje w wolnej Polsce dlatego, że dla Kaczyńskiego ówczesny świat był bardziej zrozumiały i na swój sposób bezpieczny? Czy dlatego, że w komunie nie było fejsbuka, gdzie każdy może wypisywać, co zechce, i nic mu nie można za to zrobić? Czy może chodzi o to, że nie było wtedy bankomatów, których obsługa jest równie skomplikowana jak sterowanie wielkim zderzaczem hadronów? Nie wiem. Wiem natomiast, że autorytaryzm ma identyczne oblicze w każdym ustroju, niezależnie od doczepionej ideologii i koloru opakowania. Tak czy siak sakramencko precyzyjne odwzorowanie peerelowskich realiów i stylu rządzenia dowodzi znakomitej pamięci funkcjonariuszy PiS. Tyle że jest to pamięć fałszywa, która kreuje nieistniejące wydarzenia i wprowadza do historii sfingowane postacie bohaterów. A poza tym kłania się stary dowcip: Kaczyński i jego wierni mają świetną pamięć, tylko krótką bardzo. W marcu 2014 r. ci sami rodzice i te same niepełnosprawne dzieci prosiły o to samo, w tym samym miejscu, gdzie dzisiaj trwa ich protest. Co mówili wtedy prominenci PiS w opozycji? Beata Mazurek grzmiała niegramatycznie: „Te protesty w Sejmie i przed Sejmem to dowód na to, że (…) tylko strajkiem, okupacją można zdobyć wysłuchanie rządzących. (…). Dyskryminujecie osoby niepełnosprawne. Wprowadzacie między nimi konflikt, którego być może udałoby się uniknąć, gdyby nie obiecanki cacanki premiera Donalda Tuska. Nie mówcie ludziom, że nie ma pieniędzy. Trzeba te pieniądze umiejętnie szukać i efektywnie znaleźć.” Poruszonej koleżance wtórowała wstrząśnięta Elżbieta Rafalska: „To wasza wina, że na korytarzach sejmowych leżą dzisiaj chore dzieci i rodzice niepełnosprawnych dzieci”. Arkadiusz Mularczyk, człowiek szlachetnego serca i obyczajów, wołał z emfazą: „Jesteśmy z wami, będziemy z wami, będziemy was wspierać i zrobimy wszystko, żeby ulżyć waszej sytuacji”, obnażając przy tym cynizm rządzących, bo przecież „Są oszczędności w administracji państwowej, są subwencje na partie polityczne, tu nie trzeba wielu miliardów”. Bezmiar współczucia okazał też kandydat na prezydenta niezłomny Andrzej Duda, wołając: „Oni potrzebują wsparcia ze strony państwa, ale nie powinni tego wsparcia ani się domagać, ani o nie prosić. Uczciwi politycy sami powinni im to wsparcie dać”. A pełna po brzegi współczucia kandydatka na premiera Beata Szydło rozpaczała: „deklarowano, mówiono: pomożemy wam. Dzisiaj godność tych ludzi jest wyceniona na 520 zł miesięcznie i brakło czasu obecnie rządzącym, żeby nad tym problemem się pochylić”. Ówczesny koncert wsparcia PiS ku czci niepełnosprawnych i ich rodzin puentował prezes Kaczyński: „Jeżeli ta władza nie jest w stanie wykazać empatii, nie jest w stanie wykazać współczucia, (…) które prowadzi do jakiejś poprawy losu, to pokazuje po prostu swoją twarz.” Dzisiaj ci sami ludzie, odpytywani na okoliczność aktualnego protestu niepełnosprawnych i ich opiekunów, nie palą się do odpowiedzi. Umykają tym nielicznym dziennikarzom, których pan marszałek z dobroci gołębiego serca nie wyrzucił jeszcze z Sejmu. A gdy zostaną osaczeni, to z ogromnym wysiłkiem cedzą słowa, próbując zmieścić je w granicach wyznaczonych przyzwoitością i poprawnością polityczną. Nie wszystkim jednak udaje się utrzymać język za zębami. Zdarza się, że ten i ów, wierny swojej naturze i poglądom powszechnym w partii, nie wytrzymuje presji i chlusta tym, co naprawdę myślał zarówno w 2014 roku, jak i dzisiaj. Że trzeba w końcu znaleźć paragraf na te kobiety, które złamały prawo i nie chcą same opuścić parlamentu. Że pazerne matki zmuszają swoje dzieci do protestu, aby na nim zarobić. Że traktują dzieci jak żywe tarcze. Że władza spełniła już wszystkie żądania, a im ciągle mało. Że zależy im tylko na żywej kasie, która w budżecie jest, ale nie na wszystko przecież… A generalnie chodzi o to, że ci, co terroryzują Sejm Najjaśniejszej i kłują w oczy defektami swoich dzieci, to szantażyści, którym nie wolno ulec. Władza nie może okazać słabości. Pewnie, że coś tam trzeba tym niepełnosprawnym odpalić, ale w żadnym wypadku nie może to być gotówka do ręki, bo pieniądze mogą nie trafić do dzieci! To jeszcze jedna „pożyczka” z PRL-u. Dokładnie tak traktowali protestujących kacykowie z PZPR i partyjni propagandyści. Identyczne były meandry ich „rozumowania”. Pomysł, że matka mogła przyjść do Sejmu z rozpaczy i obawy o przyszłość swojego dziecka, a nie z chciwości, nie chce się zmieścić w głowach funkcjonariuszy PiS. Może dlatego, że metoda wymuszania świadczeń hucpą i populistycznymi występami jest tym ludziom bliższa, a spiskowa podejrzliwość jest bardziej swojska niż empatia. Ale nikt, kto dzisiaj kompromituje się oskarżeniami sejmowych „okupantów” o podłe intencje, nie odpowiedział jeszcze na pytanie – dlaczego rodzicom niepełnosprawnych wolno dać wyłącznie wsparcie rzeczowe, a rodzicom sprawnych można dać 500 plus i wyprawkę w gotówce. Dlaczego rodzice, którzy poświęcili swoje życie opiece nad dziećmi skrzywdzonymi przez los i cherlawą, niedofinansowaną medycynę, mają w PiS znacząco mniejsze zaufanie? Funkcjonariusze PiS mają pamięć świetną, tylko krótką. Potrafią dokładnie odtworzyć każdą z zapamiętanych cech charakteryzujących PRL. Nie pamiętają tylko, jak to się dla komuny skończyło.

FOTO:kadr z materiału Arlety Zalewskiej w magazynie ‚Polska i Świat’ TVN24, fot. Łukasz Rzepka, https://www.tvn24.pl/polska-i-swiat,33,m/politycy-pis-uciekaja-przed-protestujacymi-w-sejmie-polska-i-swiat,835516.html
Andrzej Karmiński
Źródło: koduj24.pl
     
     
Data: 15.05.2018, godzina: 09:35:03.


Moja kancelaria

Adw. prof. dr hab. Maciej Gutowski, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu, o tym, czy kandydaci do Sądu Najwyższego powinni ponieść

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski:– Zamach na Sąd Najwyższy - bo reforma jest czymś innym, ja mówię o zamachu - był moim zdaniem niezgodny z konstytucją.

Ks. Wojciech Lemański do proboszcza komentującego pogrzeb Kory: „Zamilknij, klecho”. Sławomir Marek, proboszcz parafii w Stanowicach na Dolnym Śląsku,

Prof. Andrzej Zoll,były prezes Trybunału Konstytucyjnego: Jeżeli polski rząd nie zaakceptuje postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej,

Profesor Jadwiga Staniszkis:- Osądzam surowo Dudę, bo uważam, że jest karykaturą prezydenta, aktorem, który gra prezydenta - twierdzi profesoer socjologii.

Profesor Marcin Matczak: Prezydent RP i prawnik z doktoratem nie uznaje przepisów prawa UE za przepisy obowiązujące w Polsce, dlatego twierdzi,

Prof. Marek Safjan: Sąd Najwyższy miał obowiązek zadać te pytania . Polski Sąd Najwyższy postąpił dokładnie tak jak powinien, stosując zabezpieczenie.

Draginja Nadażdin szefowa polskiego oddziału Amnesty International: nasz protest  wykorzystuje się to do dyskredytowania  Amnesty International,

Sędzia Waldemar Żurek: Wbrew mojej woli Dagmara Pawełczyk-Woicka, mianowana przez Zbigniewa Ziobrę prezes krakowskiego Sądu Okręgowego


Rubryka porad prawnych
Wierzytelności na sprzedaż

Podstawa: umowa z dnia 20.03.2009
Miejscowość: Poznań
Województwo: wielkopolskie
Branża:
Wartość wierzytelności bez odsetek: 40500 zł
Cena sprzedaży: Do negocjacji
Podstawa: Umowa
Zabezpieczenie: Brak
Uwagi: Uznanie Długu z dnia 27.10.2009

Wierzyciel:
Nazwa: Rafał Gorączniak
Adres: 60-506 Poznań, Wawrzyniaka 19
Telefon 1: 61 2212521
Telefon 2: 61 6710100
Fax: 61 6242799
E-mail: rg@gremedia.pl
Licytacje komornicze

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu Bartosz Guzik działając na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że 15-09-2015 o godzinie 11:00 w budynku Sądu Rejonowego Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu z siedzibą przy ul. Kamiennogórska 26, 60-179 Poznań, pokój 324, odbędzie się pierwsza licytacja, należącej do dłużnika nieruchomości: spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nr 33, położonego w Poznaniu przy ul. Bonin 24,

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Poznań-Stare Miasto w Poznaniu Ewa Glabus na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że w dniu 16-09-2015 o godz. 10:00 w budynku Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu z siedzibą przy ul. Młyńska 1a/-, 61-729 Poznań, pokój 5, odbędzie się pierwsza licytacja ułamkowej części nieruchomości należącej do dłużnika:
Szczypta soli

Marek Jurek i Ordo Iuris chcą, żeby Polska poprowadziła konserwatywną krucjatę „w obronie rodziny” „Konwencja Praw Rodziny" Ordo Iuris ma być odpowiedzą na „niszczycielską” konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet. Ultrakatolicy namawiają polski rząd, by wystąpił z konserwatywną krucjatą przeciw edukacji seksualnej, prawom LGBT, za karaniem aborcji., za "oknami życia" i ochroną rodziny biologicznej za wszelką cenę „Konwencja Praw Rodziny jest niebezpieczną próbą zakleszczenia kobiety i mężczyzny w jedynie słusznych – zdaniem konserwatystów – rolach” – pisze dla OKO.press Urszula Grycuk.

Nadminister Ziobro nie jest w stanie skontrolować wszystkich sędzów i sprawić, aby orzekali tak jak On chce, a nie jakieś tam bzdurne zasady , nie daj Boże, moralne, bo konstytucyjne łatwo przecież obejść. Nadminister i Nadprokurator Ziobro, tak jak funkcjonariusz PiS na etacie prezydenta, uczy się, wciąż się uczy i to nawet w obcych krajach. Właśnie delegacja ministerialna powróciła z Holandii. Emisariusze nie pojechali podziwiać rembrantów, vangogów czy tulipany.
Porady, Listy, Komunikaty

W dniach 27-28 września 2018 r. w Krakowie odbędzie się konferencja pt.: „Alternatywne sposoby rozwiązywania sporów (ADR) – wymiar prawny,

W październiku odbędzie się konferencja IBA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Prawników) w Rzymie. IBA zaprasza na coroczną konferencję,

Union International des Avocats (Międzynarodowe Stowarzszenie Adwokatów) zaprasza na 62. Kongres, który w tym roku odbędzie się w