#1 Kandydują na "wakaty" SN » poPRAWNY.pl - poznański serwis prawny

title poprawny.pl
Ładowanie wątków...
   zamów wypisz 
 

Kandydują na "wakaty" SN
Pośród 148 kandydatów na wakujące stanowiska w Sądzie Najwyższym jest tez kilkoro poznaniaków. I tak chęć objęcia stanowiska sędziego w Izbie Cywilnej zgłosili  adwokat Małgorzta Heller-Kaczmarska i radca prawny Andrzej Janiak. Do Izby Karnej kandyduje sędzia Wojciech Sych, a do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego adwokat Tadeusz Paluch.
Kandydatury, jak donosi portal onet.pl napływają z całego kraju. Ulubiony prokurator Antoniego Macierewicza z wyrokiem na koncie, prawniczka usunięta z Trybunału Konstytucyjnego pod naciskiem Lecha Kaczyńskiego, były członek władz TVP z nadania Samoobrony, założyciel walczącego o zakaz aborcji instytutu Ordo Iuris oraz wielu prawników związanych z PiS — takie nazwiska znaleźliśmy na liście kandydatów do Sądu Najwyższego.
    Obóz władzy chce rozszerzyć skład SN, by zdobyć w nim większość Nie ma się więc co co dziwić, że wśród chętnych na 44 miejsca w najważniejszym sądzie w Polsce jest wielu prawników związanych z PiS. Ale wielu jest też prawniczych oryginałów, wspierających w przeszłości np. Andrzeja Leppera W konkursie wystartowali członkowie stowarzyszenia sędziowskiego "Iustitia", krytykującego zmiany autorstwa PiS. Wygląda na to na próbę zablokowania naboru do SN Trwający konkurs na 44 miejsca w Sądzie Najwyższym cieszy się sporym powodzeniem. Stanęło do niego 133 prawników: sędziów, adwokatów, radców prawnych, naukowców.
    To dla PiS spory sukces, bo organizacje prawnicze nawoływały swych członków do bojkotu reformy sądownictwa PiS. To co udało się przy wyborach Krajowej Rady Sądownictwa — gdzie na 15 miejsc zgłosiło się zaledwie 18 sędziów — w przypadku Sądu Najwyższego nie zadziałało. Nie ma się co dziwić: etat w najważniejszym sądzie w kraju to prestiż i pieniądze. Dziennikarze Onetu przejrzeli biografie kandydatów do Sądu Najwyższego — i do oficjalnych CV dołożyliśmy naszą wiedzę na ich temat. Oto najciekawsze oraz najbardziej kontrowersyjne kandydatury.
    Mariusz Muszyński. i Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego poczuli ulgę. Wiceszef TK Mariusz Muszyński to człowiek, który w praktyce zarządzał Trybunałem, jako że Julia Przyłębska jest uważana za figurantkę. Były agent wywiadu na placówce w Niemczech, ale — jak sam mówi szczerze — Bondem nie był. Uważany za człowieka pozostającego w sferze wpływów specsłużb, choć koordynator Mariusz Kamiński temu zaprzecza. Muszyński ma opinię człowieka bezpardonowego, który próbował wziąć sędziów pod but. Niektóre jego zachowania, choćby dosadny język, budziły opory nawet w środowiskach prawniczych życzliwych PiS. Nazywany dublerem, bo został wybrany na etat wedle poprzedniego TK zajęty przez innego prawnika, wybranego za czasów rządów PO-PSL, którego nie chce zaprzysiąc prezydent Andrzej Duda. Muszyński chce — co jest łatwe do przewidzenia — orzekać w Izbie Dyscyplinarnej, która ma sądzić sędziów. Jest typowany na jej prezesa. Lidia Bagińska, pani sędzia od Leppera. Była najkrócej urzędującym sędzią Trybunału Konstytucyjnego — jej kadencja trwała niespełna tydzień. Została wybrana pod koniec 2006 r. za czasów wspólnych rządów PiS, LPR i z Samoobroną z rekomendacji partii Andrzeja Leppera. Okazało się jednak, że została uznana przez sąd za winną niedopełnienia obowiązków syndyka. Miała się nie stosować się do zaleceń sędziego-komisarza i wprowadzić sąd w błąd. W tej sytuacji ówczesny prezydent Lecha Kaczyński odmówił Lepperowi jej zaprzysiężenia. — Mój świętej pamięci brat jako prezydent odmówił zaprzysiężenia tej pani. Zrobił to, gdy otrzymał gwarancję, że ona zrezygnuje po kilku dniach. I zrezygnowała — opowiadał po latach Jarosław Kaczyński. Bagińska rzeczywiście podała się do dymisji i wróciła do zawodu adwokata. Potem jednak zmieniła zdanie i przez niemal dekadę walczyła o powrót do TK przed sądami powszechnymi i administracyjnymi. Bezskutecznie. Teraz chce zostać sędzią w Izbie Cywilnej SN.
Aleksander Stępkowski Wśród pracowników naukowych na liście zajdziemy głównie osoby z UMK w Toruniu, UMCS w Lubinie oraz warszawskiego UKSW. Ale są i przedstawiciele innych szkół wyższych, choćby Uniwersytetu Warszawskiego. Taką osobą jest m.in. Aleksander Stępkowski, założyciel Instytutu Ordo Iuris, wpływowej organizacji, która skupia osoby o przekonaniach katolickich i konserwatywnych. I silnie działa na rzecz takich wartości w życiu publicznym. To właśnie Ordo Iuris stało za głośnym projektem całkowicie zakazującym aborcji, który trafił do Sejmu. Projekt "Stop aborcji" stał się impulsem do serii marszów w całej Polsce, które październiku 2016 roku zyskały miano "czarnego protestu". Ostatecznie kontrowersyjne przepisy trafiły do kosza. Stępkowski przez niecały rok, za czasów Witolda Waszczykowskiego, był podsekretarzem stanu w MSZ. Odpowiadał tam za za sprawy prawne traktatowe oraz prawa człowieka. To on miał być osobą, która w środku sporu o zmiany w Trybunale Konstytucyjnym forsowane przez PiS, stała za pomysłem zaproszenia Komisji Weneckiej. Nieoficjalnie wiadomo, że jej opinia, skrajnie niekorzystna dla rządzących, doprowadziła do jego dymisji z resortu dyplomacji. Stępkowski zgłasza swój akces do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.
Piotr Stawowy Prokurator IPN, który budzi na prawicy sprzeczne emocje. Z jednej strony - za poprzednich rządów - to on zdecydował, że nie należy wznawiać sprawy lustracyjnej Lecha Wałęsy, mimo nowych informacji zawartych w książce "SB a Lech Wałęsa". "Dzięki temu fałszywy wyrok sądu lustracyjnego z sierpnia 2000 r. w sprawie Wałęsy zyskał ostateczną prawomocność i nie może być już zakwestionowany" - uważa prof. Sławomir Cenckiewicz, współautor książki o Wałęsie i ostry krytyk Stawowego. Z drugiej jednak strony Stawowy wraz z żoną jest drobnym udziałowcem Telewizji Republika, wspierającej PiS. Także on oczyścił z oskarżeń o współpracę z SB Andrzeja Przyłębskiego, męża szefowej Trybunału Konstytucyjnego. Prokurator doszedł do wniosku, że rozmawiając z oficerem bezpieki Przyłębski "był stroną postępowania administracyjnego". Stawowy chce zostać sędzią w Izbie Dyscyplinarnej.
Małgorzata Manowska – sędzia i szefowa Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Nieoficjalnie, choć sama temu zaprzecza, jest dziś najpoważniejszą kandydatka do zastąpienia w fotelu I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf. - Obecnie jestem dyrektorem Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Mam nadzieję jeszcze długo spełniać się w tej roli – mówiła niedawno Onetowi. Sęk w tym, że jedno nie wyklucza drugiego. A wszystko dzięki ostatnim zmianom w ustawie, dzięki którym ewentualnie będzie mogła łączyć te funkcje. Komplementowana przez otoczenie ministra Ziobry, bardzo dobrze zna się też i z samym szefem resortu sprawiedliwości. To z jego rąk otrzymała w 2016 roku nominację na szefową szkoły sędziów i prokuratorów. Razem też współpracowali w czasach pierwszego rządu PiS – przez kilka miesięcy Manowska była wiceministrem odpowiedzialnym za sądownictwo w kierowanym przez Ziobrę resorcie. Dziś widzi się w roli sędziego w Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego.
Kamil Zaradkiewicz - kiedyś dyrektor zespołu orzecznictwa i studiów Trybunału Konstytucyjnego, dziś - szef departamentu prawa administracyjnego w ministerstwie sprawiedliwości. W resorcie Ziobry pracuje od ponad roku, ale już wcześniej opowiedział się po jego stronie, gdy PiS forsowało zmiany w TK. Zasłynął wtedy wywiadem dla "Rzeczpospolitej", w którym powiedział, że orzeczenia Trybunału "nie zawsze są ważne i ostateczne". Błyskawicznie stał się ekspertem, do którego zdania odwoływali się nie tylko przedstawiciele obozu rządowego, ale i sprzyjające władzy media - pozycjonując go w roli opozycji do ówczesnego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego. Pracę w Trybunale stracił w dość burzliwych okolicznościach, a sprawa trafiła do sądu. Sam Zaradkiewicz natomiast znalazł miejsce w radzie nadzorczej kontrolowanej przez Skarb Państwa spółki Naftoport. Co ciekawe, jednym z największych krytyków Zaradkiewicza jest Krystyna Pawłowicz. Głośno protestowała przed nazywaniem go "bohaterem" i przypominała, że przez lata był utrzymywany na eksponowanym stanowisku w TK jako "osoba zaufana kolejnych lewicowych prezesów". Co więcej, posłanka PiS podkreślała, że w środowisku prawniczym uznawany również za "ideologa homomałżeństw", gdyż miał popierać związki partnerskie. Pytanie jak Krystyna Pawłowicz, jako członek KRS, zaopiniuje jego kandydaturę? Kamil Zaradkiewicz, podobnie jak Małgorzata Manowska, chce orzekać w Izbie Cywilnej.
Waldemar Puławski swoją karierę jako prokurator zaczynał jeszcze w latach osiemdziesiątych, ale na początku kolejnej dekady zamienił togę prokuratorską na adwokacką, był m.in. obrońcą Wojciecha Sumlińskiego i Michała Dworczyka, byłego wiceszefa MON. W 2016 roku do ministerstwa obrony narodowej ściągnął go Antoni Macierewicz. To jego zaufany człowiek. Z MON z powrotem przeniósł się do prokuratury - został zastępcą prokuratora generalnego do spraw wojskowych. Z funkcją tą pożegnał się tuż po tym, jak z resortu obrony odwołano samego Macierewicza. Mimo to, wciąż jest prokuratorem w strukturze Prokuratury Krajowej. To on formalnie zdecydował o przeniesieniu na inne stanowiska prokuratorów, którzy badali katastrofę w Smoleńsku. Nadzorował też śledztwo w sprawie podpisania przez byłych szefów służb specjalnych umowy z rosyjską FSB. To w tym postępowaniu przesłuchiwał on Donalda Tuska. Puławski ma także na swoim koncie zatarty już wyrok - 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata za spowodowanie w 2007 roku wypadku, w którym poważnie ucierpiała pasażerka kierowanego przez niego samochodu. Ubiega się o miejsce w Izbie Dyscyplinarnej.
 Adam Tomczyński - były sędzia, dziś radca prawny, a do tego gorący zwolennik obecnej władzy i etatowy komentator w przychylnych jej mediach. Przy kolejnych etapach starcia PiS ze środowiskiem sędziowskim zdecydowanie występował po stronie partii Jarosława Kaczyńskiego i proponowanych przez nią projektów. Gdy chodziło o piętnowanie swojego byłego środowiska, nie przebierał w słowach, także w swoich wpisach w sieci. Był pokazywany jako głos "ludu sędziowskiego", który na kontrze do "kasty" popiera te zmiany. Tomczyński to barwna postać z ciekawą przeszłością - oprócz pracy w todze, miał on także epizod w roli przewodniczącego Wydziału Dyscypliny PZPN, przewodniczył też Komisji Ligi w Ekstraklasie. Gdy zaczął być stałym gościem jako komentator to dziennikarze, choćby "Tygodnika Powszechnego" przypomnieli o wątpliwościach, które dotyczą jego przeszłości. W czasie, gdy orzekał w wydziale gospodarczym warszawskiego sądu rejonowego, był najbliższym współpracownikiem innego sędziego - Dariusza Czajki. Ten zaś zasłynął tym, że chętnie ogłaszał upadłości spółek, które miały atrakcyjne tereny w stolicy. W postępowaniu dyscyplinarnym Czajce udowodniono, że dopuszczał się kumoterstwa. Zanim w jego sprawie głos zabrał Sąd Najwyższy, on złożył urząd. Chwilę po nim zrobił to i Tomczyński. Teraz chce zasiadać w Izbie Dyscyplinarnej.
Robert Rynkun-Werner  to kolejny na liście dawny protegowany Leppera. Z nadania Samoobrony był członkiem rady nadzorczej zarządu TVP, gdy w latach 2006-7 władze telewizji publicznej układali Jarosław Kaczyński z Lepperem. Adwokat w kliku głośnych sprawach — reprezentował m.in. gangstera "Szkatułę" oraz pirata drogowego "Froga". W 2013 r. bez powodzenia kandydował na szefa Naczelnej Rady Adwokackiej. Chce sądzić w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych
Leszek Bosek, profesor UW, radca prawny, a od 2016 roku także prezes rządowej Prokuratorii Generalnej, która reprezentuje skarb państwa Wcześniej pracował także w Trybunale Konstytucyjnym i Biurze Analiz Sejmowych. Już w zeszłym roku deklarował, że kierowana przez niego Prokuratoria jest gotowa wesprzeć reformy sądów. Opowiedział się także za zmianami umożliwiającymi Sądowi Najwyższemu korygowanie "rażąco niesprawiedliwych" prawomocnych orzeczeń. Bosek chciałby zasiadać w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.
Jan Majchrowski - prawnik i politolog, w przeszłości był także doradcą "Solidarności" oraz wojewodą lubuskim z ramienia AWS. Opinii publicznej dał się poznać w 2016 roku. To właśnie on stanął na czele powołanego przez Marka Kuchcińskiego zespołu, który miał analizować sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego. Tak PiS reagował na krytyczny dla niego raport Komisji Weneckiej. Kierowany przez Majchrowskiego zespół w swoim raporcie krytycznie ocenił część jej wniosków, zarekomendował też szereg zmian, m.in. w sposobie wybierania sędziów TK, ale także sposobie orzekania. Ale na propozycjach się zakończyło, PiS poszło dalej swoją drogą. Dziś Jan Majchrowski ubiega się o jedno z miejsc w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
Niespodzianka: sędziowie z "Iustitii"
    Co ciekawe, o miejsca w Sądzie Najwyższym ubiegają się też dwaj sędziowie, którzy są członkami Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia". To jedno z tych środowisk prawniczych, które najmocniej sprzeciwia się reformom, które wprowadza dziś PiS. I nie są to wcale szeregowi członkowie - Piotr Gąciarek, który chce zasiadać w Izbie Karnej to wiceprezes warszawskiego oddziału "Iustitii". Z kolei ubiegający się o miejsce w Izbie Dyscyplinarnej Arkadiusz Tomczak to członek centralnych władz "Iustitii". Ich start wygląda na zaplanowaną akcję tej organizacji. — W tym konkursie trzeba stanąć, żeby przed jedyną instancją, która nam została, czyli przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, poddać ocenie konstytucyjność ustawy o SN — mówił niedawno w radiu Tok FM sędzia Gąciarek, sugerując, że w razie przegranej odwoła się do NSA. — Sędziowie wchodzą w grę, którą narzuca parlament. Przepisy są z gruntu niesprawiedliwe, one są złe, ale trzeba w ich ramach próbować cokolwiek zrobić — stwierdził. Rzecznik "Iustitii" ogranicza się do zdawkowego stwierdzenia, że wszelkie oceny sędziów, którzy zdecydowali się na start, będą wydawane dopiero po zakończeniu postępowania.
Źródlo:onet.pl
     
     
Data: 02.08.2018, godzina: 07:52:00.


Moja kancelaria

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski:– Zamach na Sąd Najwyższy - bo reforma jest czymś innym, ja mówię o zamachu - był moim zdaniem niezgodny z konstytucją.

Ks. Wojciech Lemański do proboszcza komentującego pogrzeb Kory: „Zamilknij, klecho”. Sławomir Marek, proboszcz parafii w Stanowicach na Dolnym Śląsku,

Prof. Andrzej Zoll,były prezes Trybunału Konstytucyjnego: Jeżeli polski rząd nie zaakceptuje postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej,

Profesor Jadwiga Staniszkis:- Osądzam surowo Dudę, bo uważam, że jest karykaturą prezydenta, aktorem, który gra prezydenta - twierdzi profesoer socjologii.

Profesor Marcin Matczak: Prezydent RP i prawnik z doktoratem nie uznaje przepisów prawa UE za przepisy obowiązujące w Polsce, dlatego twierdzi,

Prof. Marek Safjan: Sąd Najwyższy miał obowiązek zadać te pytania . Polski Sąd Najwyższy postąpił dokładnie tak jak powinien, stosując zabezpieczenie.

Draginja Nadażdin szefowa polskiego oddziału Amnesty International: nasz protest  wykorzystuje się to do dyskredytowania  Amnesty International,

Sędzia Waldemar Żurek: Wbrew mojej woli Dagmara Pawełczyk-Woicka, mianowana przez Zbigniewa Ziobrę prezes krakowskiego Sądu Okręgowego

Adwokat Roman GiertycH: Szanowne Biuro. Przerażony faktem, że "rozważycie kroki prawne" przeciwko mnie w związku z ujawnieniem Waszej przemiłej


Rubryka porad prawnych
Wierzytelności na sprzedaż

Podstawa: umowa z dnia 20.03.2009
Miejscowość: Poznań
Województwo: wielkopolskie
Branża:
Wartość wierzytelności bez odsetek: 40500 zł
Cena sprzedaży: Do negocjacji
Podstawa: Umowa
Zabezpieczenie: Brak
Uwagi: Uznanie Długu z dnia 27.10.2009

Wierzyciel:
Nazwa: Rafał Gorączniak
Adres: 60-506 Poznań, Wawrzyniaka 19
Telefon 1: 61 2212521
Telefon 2: 61 6710100
Fax: 61 6242799
E-mail: rg@gremedia.pl
Licytacje komornicze

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu Bartosz Guzik działając na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że 15-09-2015 o godzinie 11:00 w budynku Sądu Rejonowego Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu z siedzibą przy ul. Kamiennogórska 26, 60-179 Poznań, pokój 324, odbędzie się pierwsza licytacja, należącej do dłużnika nieruchomości: spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nr 33, położonego w Poznaniu przy ul. Bonin 24,

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Poznań-Stare Miasto w Poznaniu Ewa Glabus na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że w dniu 16-09-2015 o godz. 10:00 w budynku Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu z siedzibą przy ul. Młyńska 1a/-, 61-729 Poznań, pokój 5, odbędzie się pierwsza licytacja ułamkowej części nieruchomości należącej do dłużnika:
Szczypta soli

Marek Jurek i Ordo Iuris chcą, żeby Polska poprowadziła konserwatywną krucjatę „w obronie rodziny” „Konwencja Praw Rodziny" Ordo Iuris ma być odpowiedzą na „niszczycielską” konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet. Ultrakatolicy namawiają polski rząd, by wystąpił z konserwatywną krucjatą przeciw edukacji seksualnej, prawom LGBT, za karaniem aborcji., za "oknami życia" i ochroną rodziny biologicznej za wszelką cenę „Konwencja Praw Rodziny jest niebezpieczną próbą zakleszczenia kobiety i mężczyzny w jedynie słusznych – zdaniem konserwatystów – rolach” – pisze dla OKO.press Urszula Grycuk.

Nadminister Ziobro nie jest w stanie skontrolować wszystkich sędzów i sprawić, aby orzekali tak jak On chce, a nie jakieś tam bzdurne zasady , nie daj Boże, moralne, bo konstytucyjne łatwo przecież obejść. Nadminister i Nadprokurator Ziobro, tak jak funkcjonariusz PiS na etacie prezydenta, uczy się, wciąż się uczy i to nawet w obcych krajach. Właśnie delegacja ministerialna powróciła z Holandii. Emisariusze nie pojechali podziwiać rembrantów, vangogów czy tulipany. Pytali Holendrów o wszelkie aspekty instytucji „nakazu karnego” wydawanego przez urząd prokuratorski.    Nakaz taki rozstrzyga w Holandii o odpowiedzialności karnej na równi z orzeczeniami sądów - zarówno w zakresie stwierdzenia winy, jak też publicznych i prawnych skutków skazania.
Porady, Listy, Komunikaty

W październiku odbędzie się konferencja IBA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Prawników) w Rzymie. IBA zaprasza na coroczną konferencję,

Union International des Avocats (Międzynarodowe Stowarzszenie Adwokatów) zaprasza na 62. Kongres, który w tym roku odbędzie się w

27 sierpnia w Warszawie odbędzie się kolejna, już siódma edycja konferencji "Facility & Property Management - bezpieczna i oszczędna nieruchomość"