Ładowarki emu.energy
Strona główna / Aktualności / Czytać wyrok, czy go ogłosić

Czytać wyrok, czy go ogłosić

Sąd Okręgowy w Gdańsku planował w poniedziałek 9 września, zakończyć ogłoszenie wyroku ws. afery finansowej Amber Gold, stosując nowe przepisy umożliwiające skrócenie odczytywania wyroku. Eksperci mieli jednak wątpliwości, czy można w tym wypadku zastosować nowe prawo. Sędzia Lidia Jedynak poinformowała, że nadal będzie kontynuować ogłaszanie wyroku w sposób zgodny z dotychczasowymi przepisami.

Powstał bowiem spór prawny o odczytanie wyroku ws. Amber Gold. Sąd Okręgowy w Gdańsku planuje w poniedziałek zakończyć ogłoszenie wyroku ws. afery finansowej Amber Gold. Eksperci mają jednak wątpliwości, czy można w tym wypadku zastosować nowe przepisy.

Sąd zaczął ogłaszać wyrok 20 maja. W pierwszej części sąd uznał, że oskarżeni Marcin P. i jego żona Katarzyna P. są winni głównego zarzutu tj. oszustwa.

Z uwagi jednak na modyfikację opisu czynu popełnionego przez oskarżonych sąd był zmuszony odczytywać nazwiska wszystkich – ponad 18 tysięcy – pokrzywdzonych przez Amber Gold, przyporządkowując numery umów depozytów towarowych do poszczególnych osób i kwoty szkody. Jeszcze na początku sierpnia sądowi zostało do odczytania 19 z 60 tomów akt. W ostatnich dniach weszły jednak w życie przepisy, które pozwoliły sądowi odstąpić od tej czasochłonnej procedury i przyspieszyć ogłoszenie wyroku.

Kłopot w tym, że zdaniem prof. Marcina Warchoła, odpowiedzialnego za wprowadzenie reformy, akurat w sprawie Amber Gold nie można skorzystać z nowych przepisów. Stanowią one bowiem, że sędzia przed rozpoczęciem odczytywania musi poinformować o wyborze sposobu ogłoszenia. – Skoro odczytywanie wyroku już się rozpoczęło, nie można zastosować tego przepisu – uważa prof. Warchoł. Podobnie uważa prof. Katarzyna Dudka z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, wtóruje jej dr Paweł Czarnecki z UJ. – Sprytny i odważny sędzia mógł to zrobić, mądrze interpretując stary przepis – dodaje dr Czarnecki. Jego zdaniem istotą jest, by opinia publiczna miała okazję zapoznać się i zrozumieć wyrok, a wielodniowe odczytywanie wyroku z setką danych, kwot, numerów tego nie czyni. Zdaniem dr można było zwięźle przedstawić istotę wyroku.

Sprawa Amber Gold

Według prokuratury, Marcin P. i jego żona Katarzyna P. w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej oszukali w sumie ponad 18 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Oskarżenie dotyczy także prowadzenia działalności parabankowej i prania brudnych pieniędzy. Według prokuratury Katarzyna P. i Marcin P. działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili sobie z tej działalności stałe źródło dochodu.

Sprawdź także

Rozprawy tylko dla swoich

Jacek Wygoda z Izby Dyscyplinarnej SN wyrzucił publiczność z posiedzenia, z pomocą policji Izba Dyscyplinarna …