Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Doda znów na wokandzie

Doda znów na wokandzie

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu na rozprawie skargi kasacyjnej z powództwa Doroty R. przeciwko pozwanemu Mieszkowi S. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu. Skarga kasacyjna wniesiona została od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 18 sierpnia 2010 r., którym sąd ten nakazał pozwanemu przeprosić powódkę za naruszenie jej dóbr osobistych. Powództwo wniesione zostało w związku z tekstem piosenki zespołu, którego liderem jest Mieszko S. oraz wpisów na stronie internetowej tego zespołu.
Sąd Najwyższy jest bardzo wstrzemięźliwy w podawaniu do publicznej wiadomości informacji o treści zapadłych przed tym trybunałem werdyktów. Przypadek Dody dowodzi, że nawet w przypadku banalnej sprawy, gdy dotyczy pop gwiazdy jest ona ważna i dla fanów, i dla sędziów.
Sprawa rozpoczęła się od umieszczenia na stronie internetowej www.grupaoperacyjna.pl utworu hiphopowej formacji Grupa Operacyjna utworu, w którym pod adresem powódki padały takie sformułowania jak ?blachara? czy ?rży jak koń?. Artystka poczuła się urażona treścią utworu i wniosła pozew o naruszenie dóbr osobistych. Sąd Apelacyjny w Poznaniu zobowiązał pozwanego Mieszka S., do publikacji oświadczenia w formie i treści wskazanej przez powódkę, tj. na stronach internetowych www.onet.pl w formie wyskakującego okienka pop-up w formacie 90×60 mm przez 7 dni oraz na stronie internetowej www.grupaoperacyjna.pl w formacie 180 x125 mm przez 2 miesiące. Helsińska Fundacja Praw Człowieka przygotowała w tym zakresie swoją opinię. Według informacji uzyskanych przez przedstawicieli Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka od portalu Onet.pl, forma wyskakującego okienka pop-up obecnie nie jest już stosowana. Formą najbardziej zbliżoną do wskazanej przez sąd jest toplayer. Jest to reklama w formie animacji z możliwością zawarcia efektów dźwiękowych, wyświetlana nad treścią strony przez określony czas.
Zgodnie z danymi uzyskanymi od Grupy Onet koszt publikacji oświadczenia w tej postaci wyniósłby 32 000 000 miliony złotych. Pozwany Mieszko S. wniósł skargę kasacyjną. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu ustnym SN stwierdził, że przy powództwie o ochronę dóbr osobistych konieczne jest precyzyjne wskazanie chronionego dobra. Jego określenie jest z kolei istotne dla wskazania środków niezbędnych do usunięcia skutków naruszenia. Sąd Najwyższy zauważył, że sąd drugiej instancji nie rozważył czy żądana forma usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych jest adekwatna do stwierdzonego naruszenia. Zdaniem Sądu Najwyższego, sąd powinien zbadać, czy żądanie powódki, co do opublikowania przeprosin, obejmuje odpowiednie czynności do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych pod względem formy i treści. Sad Najwyższy stwierdził, że sąd może wziąć pod uwagę również koszty oświadczenia. Sąd Najwyższy uznał, że orzeczenie powinno nadawać się do wykonania i być osadzone w realiach ekonomicznych. Powinno to być jednak podnoszone przez powoda przed sądem powszechnym, a nie kasacyjnym. W ocenie Sądu Najwyższego jest to trafnie wskazany problem, ale nie mogło to być podstawą orzeczenia kasacyjnego.

Sprawdź także

Etyka tylko katolicka

Ministerstwo Edukacji wybrało szkoły, które mają kształcić nauczycieli etyki; ponieważ etyka, do wyboru z religią …