Finansowanie pomostowe

Dopalacze nadal zabijają

Nie ma wątpliwości przyczyną śmierci 35 letniego mieszkańca Rawicza – Jana M. było zażycie niebezpiecznej substancji – „dopalacza” . 5 lipca 2013 r. w Szpitalu Powiatowym w Rawiczu zmarł Jan M., który do szpitala trafił z podejrzeniem zatrucia. W toku wszczętego postępowania ustalono, że posiadał on w swoim mieszkaniu opakowania: po różnego rodzaju substancjach chemicznych takich jak „ufedon” „Alfa-PVP”, „Pentedrone” i wiele innych. Zmarły był osobą znaną w środowisku z zażywania powyższych środków.
Na podstawie opinii Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu ustalono, że w organizmie zmarłego znajdowały się występujące na rynku tzw. dopalaczy substancje w postaci N-tlobufedronu, którego mechanizm działania nie jest do końca rozpoznany oraz dimetyloaminoreksu, który jest pochodną aminoreksu -związku wycofanego z leczenia z uwagi na wywoływanie nadciśnienia płucnego.
Stężenie tych substancji w organizmie Jana M. zostało uznane za znaczące i niebezpieczne dla życia, a jego zgon był następstwem zatrucia wskazanymi wyżej substancjami. Postępowanie w sprawie śmierci Jana M. umorzono albowiem nie ustalono, aby do jego zgonu przyczyniły się inne osoby.
Zdaniem prokuratury informacja o ustaleniach poczynionych w niższej sprawie jednoznacznie wskazuje, jak niebezpieczne konsekwencje dla życia i zdrowia niesie za sobą zażywanie i eksperymentowanie z tzw. dopalaczami.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …