Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Dyrygent ma siedzieć

Dyrygent ma siedzieć

Sąd Okręgowy w Poznaniu nie uwzględnił wniosku Wojciecha Kroloppa, b. dyrygenta chóru Polskie Słowiki w Poznaniu, który zwrócił się o przedterminowe warunkowe zwolnienie z więzienia ponieważ odsiedział już połowę z 6 lat pozbawienia wolności, na które został skazany za pedofilię i seksualne molestowanie nieletnich członków chóru.

Dyrygent, po raz pierwszy od wyroku skazującego, rozmawiał z dziennikarzami. Oświadczył, że cały czas czuje się niewinny i chce powrócić do społeczeństwa, w którym potrafiłby, jak twierdzi, należycie funkcjonować.
O warunkowe przedterminowe zwolnienie były dyrygent wnioskował wcześniej trzy razy. Sąd do tej pory nie wyraził na to zgody, powołując się między innymi na opinię biegłych, którzy uznali, że na wolności skazany może popełniać podobne przestępstwa. W. Krolopp wskazuje na ciężki stan zdrowia i należyte zachowanie zarówno w zakładzie karnym jak i podczas leczenia.
Negatywne przesłanki były także podstawą decyzji sądu także 27 stycznia 2010 roku. Sąd do poprzedniej opinii psychologów dodał fakt, iż u Wojciecha Kroloppa nie ma pozytywnej prognozy kryminologicznej, z uwagi na to, że wciąż nie ma u niego krytycznego osądu tego co zrobił i za co został skazany. Psycholodzy wiąz utrzymują, że nie ma żadnej pewności, iż dyrygent nie popełni po wyjściu na wolność podobnego przestępstwa.
Od prawie dwóch lat W. Krolopp nie przebywa w więzieniu, ale korzysta z przerwy w odbywaniu kary z uwagi na bardzo ciężki stan zdrowia. Jak wiadomo W. Krolopp cierpi na AIDS. 5 lutego sąd w Słupsku zadecyduje, czy b. dyrygentowi po raz kolejny udzielić przerwy w odbywaniu kary. Gdyby poznański sąd warunkowo go zwolnił takie posiedzenie byłoby bezprzedmiotowe. Decyzja Sądu Okręgowego w Poznaniu nie jest prawomocna.

Sprawdź także

Kolegium SN nie odbędzie się

I prezes Sądu Najwyższego odpowiada na wniosek 10 sędziów Nie dostrzegam obecnie pilnych zagadnień należących …