Finansowanie pomostowe
Strona główna / Korporacje prawnicze i trybunały / Trwanie PiSIzby to zbrodnia

Trwanie PiSIzby to zbrodnia

Profesor Adam Strzembosz na konferencji Komitetu Obrony Sprawiedliwości: Gdybyśmy mieli niezależną prokuraturę, pewnie by wszczęła postępowanie wyjaśniające [ws. działania Izby Dyscyplinarnej – red.]. Dotychczas tego nie zrobiła, bo przecież wszyscy, którzy za tą prokuraturą stoją, uważają, że ta izba [Izba Dyscyplinarna – red.] działa praworządnie i jest Polsce potrzebna. To są oczywiście pseudo-uzasadnienia, ale one na pewno sparaliżowały wszystkie organy ścigania, które powinny zająć się tą sprawą.

Patryk Wachowiec, analityk prawny FOR: To, co robi pseudo-sąd, który tylko architektonicznie mieści się w siedzibie Sądu Najwyższego, nazywany Izbą Dyscyplinarną, jest bezprawiem. To, co robi Trybunał Konstytucyjny, działając na polityczne zamówienie, zawieszając rzekomo funkcjonowanie uchwały Sądu Najwyższego, jest bezprawiem. To, co robi Krajowa Rada Sądownictwa, wybrana przez polityków w niejawnej procedurze, jest bezprawiem.


Michał Wawrykiewicz, inicjatywa "Wolne Sądy": Stoimy na krawędzi autorytaryzmu. Wszelkie działania władz od listopada, od momentu wydania wyroku przez TSUE, zmierzają do tego, aby tego wyroku nie wykonać, łącznie z ustawą kagańcową, która jest normatywnym przypieczętowaniem odmowy wykonania wyroku TSUE. To bardzo niebezpieczna sytuacja, ona nas lokalizuje poza wspólną sferą prawną europejską, w której jesteśmy od momentu podpisania traktatu akcesyjnego UE. Komitet Obrony Sprawiedliwości nie pozostawi żadnego sędziego, żadnego prokuratora bez opieki prawnej, bez wsparcia.


Sędzia Piotr Gąciarek: Sędzia Juszczyszyn nie jechał po pijanemu, nie ukradł wiertarki, batoniku ani niczego innego nie zrobił. On stosuje polskie prawo, polską konstytucję i prawo europejskie, wykonuje wyrok TSUE.


Sędzia Piotr Gąciarek, Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia": To, co teraz widzimy, to jakieś szaleństwo, amok polityczny, brak do tego normalnych słów. Rządzący mają dzisiaj swoich rzeczników dyscyplinarnych, swoją KRS, swoich prezesów i chcą mieć sądy w jednym ręku. Dzieje się rzecz niesłychana, bo w żadnych kraju UE nie represjonuje się sędziego za wydawanie orzeczeń, nie ściga się sędziego za stosowania prawa europejskiego i wykonywanie wyroku TSUE.


Prof. Adam Strzembosz: Dalsze funkcjonowanie tej izby w moim przekonaniu jest działaniem przestępczym, bo nikt nie ma prawa powoływać się na to, że jest sędzią i że w sądzie pełni funkcje sędziowskie. Osadzenie sędziego Juszczyszyna, człowieka, która również działał w wykonaniu orzeczenia Trybunału w Luksemburgu, jest przez tą izbę po pierwsze bezprawne, po drugie - niczym nieuzasadnione. W żadnym kraju europejskim nie można dopuścić do tego, by sędzia był skazywany za to, że działa zgodnie z prawem i swoimi kompetencjami.


Prof. Adam Strzembosz: Izba Dyscyplinarna nie jest ani częścią Sądu Najwyższego, ani nie jest legalnie funkcjonującym sądem, bo musiałby to być sąd specjalny. Uchwała trzech izb SN nie wzięła się z powietrza, była rezultatem wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE, który wyraźnie określił, jakie cechy muszą być spełnione, żeby dany organ nosił cechę organu sądowego. Sąd Najwyższy wypełniając rolę, jaką miał pełnić po wydaniu orzeczenia TSUE, orzekł to co, musiał orzec.


Były Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego prof. Adam Strzembosz na konferencji prasowej Komitetu Obrony Sprawiedliwości: Gdy tylko ukazała się nowa ustawa o Sądzie Najwyższym, powiedziałem moim przyjaciołom, a potem publicznie, że tzw. Izba Dyscyplinarna nie ma kwalifikacji legalnego sądu w Polsce. Jej prezes, jak i sędziowie, nie podlegają Pierwszemu Prezesowi SN. Ci sędziowie nie mogą być przenoszeni do innych izb i vice versa.


"Nie ma lepszego przykładu na polityczny charakter tzw. Izby Dyscyplinarnej, niż próba zawieszenia przez nią sędziego Juszczyszyna" - skomentował na Twitterze senator PO Bogdan Klich.
1

Sędzia Paweł Juszczyszyn wygłosił oświadczenie. - Dziś w Sądzie Okręgowym w Olsztynie byłem gotowy do podjęcia czynności orzeczniczych i zamierzałem przystąpić do rozpoznania w składzie trzech sędziów sprawy odwoławczej, w której jestem sędzią sprawozdawcą. Sprawa ta jednak została zdjęta z wokandy ze względu na nagłą chorobę przewodniczącej składu sędziowskiego. W tej sytuacji dziś nie mam faktycznej możliwości orzekania. Pozostaję jednak gotowy do wykonywania swoich obowiązków służbowych, zwłaszcza do tego, co jest istotą służby sędziowskiej, to jest orzekania w imieniu Rzeczypospolitej w sprawach obywateli - powiedział.


Sędzia Michał Laskowski w TVN24: Myślę, że [Sędzia Paweł Juszczyszyn - red.] ma rację, bo kieruje się uchwałą, kieruje się orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE i uznaje, że izba, która wydała decyzję o jego zawieszeniu, takiej decyzji wydać obecnie nie mogła. To jest pewien punkt widzenia. Sądzę, że zaraz znajdzie się grono różnych ekspertów, którzy przedstawią konkurencyjne punkty widzenia. To jest właśnie ten stan dualizmu, rozdwojenia rzeczywistości prawnej, w jakiej żyjemy, bardzo niekorzystny stan. To jest coś, co powinno się jak najszybciej skończyć.


Rzecznik Sądu Najwyższego: Sama decyzja [dotycząca zawieszenia sędziego Pawła Juszczyszyna - red.] jest zupełnie niespotykana. Instytucja prawna zawieszenia sędziego w jego czynnościach była dotąd zarezerwowana dla drastycznych przypadków, niezwykłych, kiedy to sędzia złapany jest na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa, zabija kogoś albo jeszcze robi coś innego. Wtedy należy go natychmiast odsunąć od orzekania. Ja takich cech w zachowaniu pana sędziego Juszczyszyna nie dostrzegam. Można się zgadzać lub nie ze sposobem, w jaki on proceduje i postanowieniami, które podejmuje, ale to nigdy nie powinno być tak, że jak się nie zgadzamy z jakimś orzeczeniem czy sposobem prowadzenia procesu, to można sędziego zawiesić.


Rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski w TVN24: Izba Dyscyplinarna powinna powstrzymać się od orzekania. Nie jest to sąd w rozumieniu prawa europejskiego i polskiej Konstytucji. Nie ma tych cech, które powinien mieć niezależny sąd i orzekający w nim bezstronni sędziowie.


Prokuratura Krajowa zwróciła się do Sądu Okręgowego w Olsztynie z wnioskiem o dokumenty dotyczące sędziego Pawła Juszczyszyna, m.in. w kwestii jego "statusu" prowadzonych przez niego spraw i służbowego wyjazdu do Warszawy.


- Sprawy, które są w referacie sędziego Juszczyszyna w Sądzie Okręgowym będą uporządkowane decyzją kolegium Sądu Okręgowego. Kolegium zbierze się najprawdopodobniej 10 lutego przed południem - mówił na konferencji prasowej rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski.

Z wokandy Sądu Okręgowego w Olsztynie zdjęto w środę siedem spraw z powodu nagłej choroby jednego z sędziów. Wśród tych spraw jest również ta, w której jako przewodniczący składu występował sędzia Paweł Juszczyszyn. 

Źródło: gazeta.pl

(3x)fot/Jakub Kamiński /East News Warszawa

Sprawdź także

Dziś umarły wolne sądy

Dziś, 14 lutego 2020, wchodzi w życie pospiesznie przygotowana i sprzeczna z Konstytucją RP ustawa …