Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Dziewięć lat czeka na wyrok

Dziewięć lat czeka na wyrok

Szkoda powstała w 2001 roku. Pod koniec 2003 roku Prokuratura Rejonowa Poznań Wilda została poinformowana o przestępstwie popełnionym przez dentystkę ze stolicy Wielkopolski. Pokrzywdzoną była jej pacjentka, która zarzuciła swojej stomatolog liczne błędy popełnione przy zakładaniu protezy. Sprawa zatem trafiła do prokuratury, która po niespełna roku śledztwa, w 2004 roku skierowała do sądu akt oskarżenia.

Sąd dotychczas nie zdecydował, czy lekarka jest winna czy niewinna Powód ? sąd nie może znaleźć biegłego, który wypowiedziałby się autorytatywnie w tej sprawie.O wszystkim została poinformowana Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która zwróciła się do Prokuratora Rejonowego Poznań ? Wilda z prośbą o podjęcie działań, które doprowadzą do szybkiego zakończenia postępowania w tej sprawie. Autorzy listu przypominają, że zarzucany czyn zdarzył się w 2001 r., to jest 9 lat temu, natomiast od wniesienia aktu oskarżenia minęło 6 lat.
W akcie oskarżenia stomatologowi postawiono zarzuty nieumyślnego doprowadzenia do naruszenia czynności narządu żucia na czas dłuższy niż 7 dni. Od 2004 roku sprawa jest rozpatrywana przez Sąd Rejonowy w Poznaniu. Dotychczas, w trakcie postępowania sądowego, wydano tylko jedną opinię biegłych, w której wskazano na potrzebę wydania kolejnych opinii przez specjalistów z innych dziedzin nauki. Taką potrzebę podkreśla w licznych wnioskach dowodowych także sama oskarżona, która nie przyznaje się do winy.
Okręgowy Sąd Lekarski w w Poznaniu, w wyniku postępowania dyscyplinarnego uznał panią stomatolog winną przewinienia zawodowego, to jest wykonania protezy zębów niezgodnie z obowiązującymi regułami wykonawstwa protetycznego, czym naruszyła artykuł 4 ustawy o zawodzie lekarza.
Szef prokuratury wildeckiej prokurator Paweł Barańczak potwierdza otrzymanie listu z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Mówi, że list trafił do niego 11 marca, a odpowiedź zostanie wysłana 15 lub 16 marca. Prokuratura nie ma sobie nic do zarzucenia. Akt oskarżenia wpłynął do sądu jak na tego typu sprawę błyskawicznie, bo po kilku miesiącach postępowania przygotowawczego. Wszystko teraz zależy od sądu, który nie może znaleźć biegłych. Jak się okazuje sąd wielokrotnie zwracał się do wielu instytucji i biegłych o wydanie opinii, wszyscy jednak odmówili sporządzenia ekspertyzy.
Fundacja Helsińska podkreśla,że od samego czynu mija 9 lat, a od wszczęcia postępowania sądowego 6 lat. Oprócz poważnego niebezpieczeństwa przedawnienia karalności, poważne obawy budzi długość i skuteczność trwania postępowania sądowego. Uzyskanie wyroku ? zauważa Fundacja Helsińska- sądu karnego warunkuje możliwość dochodzenia przez pokrzywdzoną odszkodowania za poniesione szkody, niezbędne dla dalszego leczenia pokrzywdzonej.
Zdaje się, że Fundacja przesądza wyrok skazujący. Niezależnie od tego list do prokuratury jest jednak chybiony. Dobrze byłoby ustalić co zamierza zrobić sąd, który sześć lat nie może wydać wyroku.

Sprawdź także

Orlen grozi wolności słowa

Zakup przez PKN Orlen prywatnego koncernu medialnego Polska Press rodzi wiele zagrożeń Trudno się spodziewać, …