Ładowarki emu.energy
Strona główna / Aktualności / Cała władza dla prokuratora

Cała władza dla prokuratora

Prezydent RP Andrzej Duda podpisał 14 sierpnia 2019 r. przygotowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości ustawę reformująca Kodeks postępowania karnego.

Proponowane rozwiązania służą usprawnieniu, uproszczeniu i przyspieszeniu postępowań przed sądem. To element programu reform „Sprawiedliwość i bezpieczeństwo”, ogłoszonego w kwietniu 2018 roku przez Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

Gruntowna nowelizacja Kodeksu postępowania karnego zlikwiduje absurdalne procedury, jak np. odczytywanie wyroków przy pustej sali ­- w Sądzie Rejonowym w Ciechanowie sędzia ogłaszał wyrok 13 godzin i 55 minut, a na sali nikogo nie było – czy obowiązek wymieniania na rozprawie wszystkich protokołów i dokumentów będących dowodami.

Nie będzie już też tak łatwo stosować wybiegów procesowych, żeby przedłużać sprawy. To czasami prowadziło wręcz do paraliżu postępowań – np. w Sądzie Rejonowym w Chełmie z 41 terminów rozpraw karnych 35 się nie odbyło, bo nie stawił się oskarżony. W Sądzie Okręgowym w Łodzi z 37 takich spraw odroczono 31, a w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu na 35 spraw odwołano 21.

Główne założenia reformy:

Bez mówienia do pustej sali 

Sędziowie nie będą ogłaszać wyroków i postanowień na posiedzeniu, na które nikt się nie stawił. Dziś trzeba to robić, nawet jeśli poza sędzią nie ma nikogo na sali. Ten kuriozalny obowiązek odciąga sędziów od poważnej pracy. Teraz zniknie. Jeżeli na ogłoszeniu wyroku lub postanowienia nikt się nie stawi, można będzie uznać je za ogłoszone.

Przejrzyste uzasadnienie na formularzu 

Uzasadnienia wyroków będą sporządzane na specjalnym formularzu, według ściśle określonych zasad. Dzięki temu staną się zrozumiałe i przejrzyste.

Koniec z odczytywaniem tomów akt 

Sędziowie nie będą musieli wymieniać na rozprawach wszystkich protokołów i dokumentów będących dowodami. Dziś mają taki obowiązek, co w przypadku skomplikowanych spraw, gdy na stół sędziowski trafiają setki tomów akt, w ogromny sposób wydłuża postępowania o tygodnie czy nawet miesiące. Nowy przepis zakłada, że z chwilą zamknięcia przewodu sądowego wszystkie protokoły i dokumenty będące dowodami uznaje się za ujawnione bez odczytywania.

Zwolnienie lekarskie nie zablokuje procesu 

Ogromnym problemem powodującym wydłużanie się postępowań w sądach są kombinacje ze zwolnieniami lekarskimi. Sąd wyznacza termin rozprawy, na który przyjeżdżają liczni świadkowie czy biegli, nieraz z odległych miejscowości, a nawet z zagranicy. Na rozprawie obrońca nieoczekiwanie składa zwolnienie lekarskie oskarżonego. Uniemożliwia to prowadzenie rozprawy, zmusza świadków do ponownego przyjazdu. Sąd musi wyznaczyć kolejną czasochłonną rozprawę, a budżet państwa wykłada pieniądze na zwrot kosztów dojazdu, noclegów i utraconego zarobku świadków czy biegłych. To dziś częsta metoda obstrukcji sądowej, na której korzystają przestępcy i ich nieetyczni przedstawiciele procesowi. Taki proceder zostanie zdecydowanie ukrócony. Bez względu na przyczynę nieobecności stron będzie można przesłuchać świadków i przeprowadzić inne dowody zaplanowane na dany termin rozprawy.

Ścisłe przestrzeganie terminów 

Wniosek dowodowy (np. dokument, powołanie świadka) złożony po terminie będzie co do zasady odrzucony. Wyjątek stanowi jedynie sytuacja, gdy dowód będzie przesądzał o odpowiedzialności karnej sprawcy, co jest konsekwencją prymatu zasady prawdy materialnej w procesie. Dotąd spóźnione złożenie wniosku dowodowego nie rodziło żadnych konsekwencji. Zmiana tej sytuacji jest konieczna. Nie wolno tolerować praktyki, która przeradza się w obstrukcję procesową. Zgłaszanie po terminie wniosków dowodowych to dziś częsta sztuczka prawnicza, służąca przewlekaniu procesów.

Rezygnacja z niepotrzebnych przesłuchań 

Poważnym obciążeniem dla policji i prokuratury w dochodzeniach i śledztwach jest dziś konieczność przesłuchiwana wszystkich pokrzywdzonych w sprawach dotyczących setek, a nawet tysięcy osób. Chodzi na przykład o sprawy oszustw internetowych, piramid finansowych, lichwiarzy czy wprowadzenia do sprzedaży całej serii wadliwych towarów. W takich przypadkach setny czy tysięczny pokrzywdzony z reguły nie wprowadza do postępowania żadnych nowych faktów, a jedynie powiela już ustalone wiadomości. Rezygnacja z obowiązku przesłuchiwania wszystkich pokrzywdzonych z pewnością przyczyni się do usprawnienia i przyspieszenia postępowań przygotowawczych, a także zapobiegnie zbędnemu przesłuchiwaniu pokrzywdzonych.

Odczytanie zeznań zamiast przesłuchania 

Żeby nie przewlekać rozpraw sąd będzie mógł zaniechać bezpośredniego przesłuchania świadków, o których wiadomo, że nie wniosą do sprawy nic istotnego. Chodzi np. o sytuacje, gdy świadek może co najwyżej potwierdzić okoliczności, które nie budzą wątpliwości i zostały potwierdzone. Wtedy w zupełności wystarczy odczytanie na rozprawie zeznań takiego świadka złożonych przed prokuratorem.

Równowaga sądów dwóch instancji 

Do zatorów często dochodzi w sądach drugiej instancji, które przy obecnych przepisach często muszą prowadzić sprawy niemal od początku. Dlatego konieczna jest przebudowa postępowania odwoławczego. Zmiany przewidują ograniczenie w powoływaniu na etapie apelacji nowych świadków, czy dowodów w postaci dokumentów. Będzie to dopuszczalne tylko wtedy, gdy strona wnosząca apelację nie mogła wnieść o przeprowadzenie dowodu przed sądem pierwszej instancji (np. świadek był za granicą) lub fakt, którego chce dowieść, nie mógł być przedmiotem pierwotnego postępowania.

Równomierny rozkład pracy

Jednocześnie reforma wzmacnia rolę sądów apelacyjnych. Będą mogły skazać oskarżonego, którego winę sąd pierwszej instancji uznał, ale warunkowo umorzył postępowanie. Sąd apelacyjny będzie też mógł samodzielnie zaostrzyć karę poprzez wymierzenie dożywotniego pozbawienia wolności. Obecnie najwyższa kara, jaką może wymierzyć, to 25 lat pozbawienia wolności, a jeżeli uzna za zasadne orzeczenie kary dożywocia, może jedynie skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia przez sąd pierwszej instancji. Zmiany wprowadzą równowagę i zapewnią równomierne rozłożenie pracy między sądami pierwszej i drugiej instancji.

Pismo z sądu do skrytki pocztowej

Każdy będzie mógł wskazać skrytkę pocztową do skutecznego doręczenia pism procesowych (np. sądu, prokuratora, policji). To ułatwienie zarówno dla powiadamianych osób (np. stron postępowania, pokrzywdzonych, świadków), jak dla samych instytucji. Obecnie wszystkie doręczenia muszą być dokonane do rąk własnych odbiorcy, przekazane domownikowi lub pozostawione do odbioru w urzędzie pocztowym.

Ułatwienie dla niepełnosprawnych

Osoby niepełnosprawne i obłożnie chore nie będą już miały problemu z odbiorem pism procesowych. Nowe przepisy umożliwią im upoważnienie dowolnie wybranej osoby do odbioru korespondencji na poczcie. To rozwiązanie likwiduje bariery w dostępie do wymiaru sprawiedliwości i usprawnia postępowania.

Sąd od sądzenia, a nie od śledztwa 

Do sądów nie będą już trafiać sprawy niewyjaśnione pod wieloma względami na etapie śledztwa, kierowane przez oskarżycieli posiłkowych. Dziś tak się dzieje, a przyczyną nie jest opieszałość prokuratorów, lecz złe procedury. Według obecnych przepisów, gdy prokuratura dwukrotnie odmówi wszczęcia postępowania przygotowawczego albo dwukrotnie je umorzy, bo nie dopatrzy się przestępstwa, pokrzywdzony nabywa uprawnienia oskarżyciela posiłkowego i może wystąpić z aktem oskarżenia. Wtedy sąd musi sam, bez udziału śledczych, wyjaśniać, czy rzeczywiście zostało popełnione przestępstwo. Proponowana zmiana ogranicza takie sytuacje. Chodzi o to, by sędziowie zajmowali się co do zasady orzekaniem o winie i karze, a nie wchodzili w procesową rolę śledczych. Dlatego od powtórnej odmowy wszczęcia albo powtórnego umorzenia postępowania przygotowawczego pokrzywdzonemu będzie przysługiwać zażalenie do prokuratora nadrzędnego. Dopiero, gdy ten utrzyma w mocy postanowienie, poszkodowany będzie mógł sam zamienić się w oskarżyciela, a sprawa trafi do sądu.

Jan Kanthak
Rzecznik Prasowy
Ministra Sprawiedliwości

Prezydent Andrzej Duda zignorował tym samym apele o skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. – Ta reforma pozwoli na arbitralne pozbawienie wolności i ograniczy prawo do obrony – ostrzegały prezydenta europejskie organizacje i polscy prawnicy.
Peany rzecznika prasowego resortu zestawmy z
Listem JUSTICIA European Rights Network ws. nowelizacji Kodeksu postępowania karnego
:

Członkowie JUSTICIA European Rights Network zabrali głos w sprawie przyjętej przez polski Sejm nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. W wydanym oświadczeniu apelujemy do Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej o skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego, lub zawetowanie omawianych zmian.

Wśród sygnatariuszy apelu znajdują się m.in.: Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Bulgarian Helsinki Committee, Greek Helsinki Committee, Civil Rights Defenders, Croatian Legal Centre, Netherlands Helsinki Committee, Associazione Antigone, Fair Trial International, Open Society Justice Initiative, Hrvatski Pravni Centar, APADOR – CH, Irich Council of Civil Liberties, Res Publica, the Peace Institute oraz KISA.

Treść listu JUSTICIA European Rights Network:

Szanowny Panie Prezydencie,

19 lipca 2019 r. Sejm Rzeczpospolitej Polskiej przegłosował zmiany w Kodeksie postępowania karnego (k.p.k.). Zdaniem autorów tej ustawy, jej przyjęcie uzasadnione było potrzebą przyspieszenia postępowań karnych i zagwarantowania, że zostaną one rozpoznane w rozsądnym terminie. Jednakże, treść nowelizacji niesie poważne wątpliwości co do jej zgodności ze standardami ustanowionymi prawem międzynarodowym, zawierając rozwiązania, które pozwalają władzom publicznym na arbitralne pozbawienie wolności jednostki, a także pozbawiają ją prawa do odwołania od wyroku skazującego. Zmiany te ograniczają również zakres prawa do obrony jednostki. Jako członkowie JUSTICIA European Rights Network zwracamy się do Pana Prezydenta, aby wyrazić nasze zaniepokojenie przyjętymi rozwiązaniami.

Zgodnie z omawianą nowelizacją, prokurator otrzyma decydujący głos w niektórych postępowaniach dotyczących tymczasowego aresztowania. Gdy sąd zdecyduje się na uchylenie tego środka i zamianę go na poręczenie majątkowe, prokurator będzie uprawniony do wyrażenia sprzeciwu, obligując w ten sposób sąd do wstrzymania wykonania jego własnej decyzji. Do tej pory decyzja w tym przedmiocie należała wyłącznie do sądu.

Omawiane rozwiązanie wzmacniają zastrzeżenia do, obserwowanej od pewnego czasu, tendencji polskich władz do zwiększania uprawnień prokuratora kosztem niezależności sądu. Naruszają przy tym zasadę równej broni procesowej i znacznie narażają jednostkę na ryzyko stania się ofiarą naruszenia praw człowieka. W chwili, w której ostateczna decyzja dotycząca pozbawienia wolności jednostki nie jest podjęta przez niezawisły sąd dochodzi do bezprawnego pozbawieniem wolności skutkującego naruszeniem art. 5 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (dalej Konwencji).

Co więcej, przyjęte rozwiązania pozwolą również sądom odwoławczym na skazanie osoby, w stosunku do której sąd I instancji warunkowo umorzył postępowanie karne i zastosował środki probacyjne. Omawiana ustawa nie przewiduje dla takiego podsądnego prawa do odwołania od wyroku skazującego go. Tym samym proponowane rozwiązanie naruszy w stosunku do niego art. 2 ust. 1 Protokołu nr 7 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a także art. 14 ust. 5 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych.

W końcu, nowelizacja k.p.k. pozwala również sądom karnym, w wyjątkowych wypadkach, na przeprowadzenie postępowania dowodowego pod nieobecność zarówno oskarżonego, jak i jego obrońcy, nawet gdy usprawiedliwią oni swoją absencję. Jednocześnie nie przyznaje ona oskarżonemu żadnego efektywnego środka zobowiązującego sąd do ponownego przeprowadzenia dowodu. Sąd będzie do tego zobowiązany, jedynie wówczas, gdy oskarżony wykaże, że sposób przeprowadzenia dowodu naruszał jego gwarancje proceduralne, a w szczególności prawo do obrony. Rozwiązanie to budzi poważne wątpliwości, co do jego zgodności ze standardami ochrony praw człowieka.

Europejski Trybunał Praw Człowieka (dalej Trybunał) wielokrotnie wskazywał, że prawo do obecności w trakcie postępowania karnego stanowi ważny element prawa do rzetelnego procesu sądowego. Według Trybunału, obowiązek zapewnienia oskarżonemu możliwości uczestniczenia w postępowaniu sądowym stanowi jedno z istotniejszych wymagań art. 6 Konwencji. Trudno zrozumieć jak, bez osobistego udziału w postępowaniu karnym, oskarżony mógłby wykonywać inne uprawnienia z art. 6 Konwencji, w szczególności prawo do bronienia się osobiście, a także prawo do przesłuchania lub spowodowania przesłuchania świadków.

Podobnych gwarancji doszukać się można również w Dyrektywie 2016/343 Parlamentu Europejskiego oraz Rady z dnia 9 marca 2015 r. w sprawie wzmocnienia niektórych aspektów domniemania niewinności i prawa do obecności na rozprawie w postępowaniu karnym. Zgodnie z jej art. 8, Państwa Członkowskie Unii Europejskiej są zobowiązane do zapewnienia podejrzanym lub oskarżonym prawa do obecności na rozprawie. Proces może odbyć się pod ich nieobecność jedynie wówczas, gdy osoby te zostały poinformowane we właściwym czasie o rozprawie i konsekwencjach niestawiennictwa, pod warunkiem, że są reprezentowane przez upoważnionego obrońcę.

Zdaniem JUSTICIA European Rights Network, żadnego z omawianych rozwiązań nie da się pogodzić z wymogami, które stawia prawo do rzetelnego procesu. Dlatego też JUSTICIA European Rights Network zwraca się do Pana Prezydenta o skierowanie omawianej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego lub jej zawetowanie.

Członkowie JUSTICIA European Rights Network

Sprawdź także

Moc sanacyjna prezydenta

SSP Iustitia informuje o tym jak sędzia Rafał Stasikowski stwierdził, iż powołanie przez Prezydenta sanuje …