Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe

Europa o polskich sądach

Artykuł Johna Morijn, profesora prawa i politycznych stosunków międzynarodowych, Uniwersytetu w Groningen, Wydziału Prawa, Holandia opublikowany w dniu 13 października 2020 roku na stronie internetowej ruleoflaw.pl (tekst w oryginale znajdziesz tutaj: https://ruleoflaw.pl/cjeu-eaw-poland/). Artykuł zawiera sprawozdanie z wysłuchania stron przed Wielką Izbą Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach połączonych C-354/20 PPU i C-412/20 PPU (tzw. rozszerzona sprawa Celmer) w przedmiocie pytań prejudycjalnych Sądu Okręgowego w Amsterdamie. Wysłuchanie odbyło się w dniu 12 października 2020 roku w Luxemburgu. Szczegóły sprawy znajdziesz tutaj: http://curia.europa.eu/juris/liste.jsf?language=pl&td=ALL&num=C-354/20%20PPU oraz tutaj: http://curia.europa.eu/juris/liste.jsf?language=pl&td=ALL&num=C-412/20%20PPU

12 października, praworządność w Polsce była tematem dyskusji w Warszawie, Brukseli, Strasburgu i Luxemburgu. Profesor John Morijn przekazuje wiadomości z Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i analizuje argumenty zaprezentowane przed Wielką Izbą w sprawach dotyczących pytań prejudycjalnych zadanych przez Sąd Okręgowy w Amsterdamie. Rzecznik Generalny wyda opinię 12 listopada 2020 roku.

W poniedziałek, 12 października 2020 roku praworządność w Polsce była – bezpośrednio lub pośrednio – elementem wydarzeń lub przedmiotem sporów w wielu miejscach w całej Europie.

Warszawa

W pierwszej kolejności, najsmutniej i co za tym idzie – również najdobitniej, w Warszawie. Głębokim wieczorem sędzię Beatę Morawiec, przewodniczącą Stowarzyszenia Themis, znanej organizacji zrzeszającej polskich niezależnych sędziów, pozbawiono immunitetu, zawieszono w czynnościach i pozbawiono 50 procent wynagrodzenia. Uczyniła to Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego – organ, wobec którego nader dobitnie Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, iż nie jest on prawidłowo ukształtowanym sądem, z punktu widzenia prawa Unii. Najbardziej prymitywne polityczne ingerencje i naruszenia niezawisłości sędziowskiej, które od dawna były zagrożeniem, teraz urzeczywistniły się pomimo nacisków międzynarodowych. I stało się to na oczach tych wszystkich, którzy nawoływali do tego, by zdjąć maskę „dialogu i dyskusji” choć na chwilę trzeźwej analizy.

PiS i ich poplecznicy nie działają subtelnie. Ci w Polsce, którzy działają na rzecz utrzymania polskiej i europejskiej praworządności, płacą za swą postawę wysoką cenę. To jest rzeczywistość. To jest Europa tu i teraz. Dla zrozumienia tego nie są potrzebne żadne długie analizy komparatystyczne.

Od Brukseli poprzez Strasburg aż do Luxemburga

Jednakże o praworządności dyskutowano także gdzie indziej, mam nadzieję, że powoli zwiększając nacisk na zjawisko, które można określić jedynie jako niszczenie praworządności przez polskich autokratycznych radykałów pozostających u władzy. Dyskutowano o niej w Brukseli, gdzie odbyła się pierwsza tura rozmów trójstronnych (dyskusja legislacyjna między Radą, Parlamentem Europejskim i Komisją) na temat kształtu aktu prawnego dotyczącego powiązania wypłat funduszy unijnych z poziomem przestrzegania praworządności.

Dyskutowano o praworządności także w Strasburgu, gdzie Komisja Wenecka Rady Europy wydała oświadczenie, w którym wyraziła zaniepokojenie zagrożeniem ciągłości urzędu polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich – w istocie swej będącego drogowskazem dla ochrony polskich i europejskich standardów praworządności.

I wreszcie o praworządności dyskutowano także w Luxemburgu, gdzie Wielka Izba Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozpatrywała dwie sprawy (sprawa C-354/20 PPU/Openbaar Ministerie oraz sprawa C-412/20 PPU/Openbaar Ministerie), których istotą był wpływ załamania sędziowskiej niezależności w Polsce na wzajemność uznawania orzeczeń europejskich i zasadę sprawiedliwego procesu.

Sprawozdanie z Trybunału Sprawiedliwości

Byłem w Luxemburgu. Po raz kolejny (w ostatnich miesiącach odbyły się także wysłuchania do spraw C-487/19 i C – 508/19). I wróciłem ostrożnie optymistyczny.

Nie dlatego, że polski rząd nawrzucał do własnego ogródka z jeszcze większą determinacją niż zwykle. Nawet Komisja, Strażniczka naszych Traktatów, nie zniechęciła mnie po tym, jak paradoksalnie wydawało się, że czyni wszystko, by uniknąć pozytywnego rezultatu dla (a) niezawisłości sędziowskiej w Polsce, b) godnych warunków pracy sędziów, którzy w tym samym czasie konfrontowani byli z naciskami na nich oraz (c) uczciwego procesu dla podejrzanych.

To, co mnie uderzyło, to sposób, w jaki sędziowie Trybunału Sprawiedliwości UE pytali Komisję i inne strony o to, dlaczego i w jaki sposób doprecyzować kluczowość orzeczenia w sprawie LM – Celmer. To dało mi nadzieję na to, że oto właśnie pojawia się światełko w tunelu, które w istocie jest jaśniejszą stroną ponurej rzeczywistości, jaka nastała dla polskiej praworządności.
Cały artrykuł na portalu SSP Iustitia.

Sprawdź także

Migranci? Niechaj toną

„Morze Śródziemne to największy grób na Ziemi” – pisze organizacja Open Arms. Od 2014 w …