Finansowanie pomostowe

Granice wolności słowa

8 grudnia w Warszawie, Komisja Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej organizuje konferencję na temat granic wolności słowa w mediach. Wezmą w niej udział zarówno prawnicy jak i dziennikarze. Organizatorzy chcą przyjrzeć się m.in. zagadnieniom dotyczącym ograniczenia wolności słowa jakie nakłada art. 212 kodeksu karnego. Nie zapomniano o swobodzie i odpowiedzialności za wypowiedzi w ujęciu tzw. ?hate speech?. Konferencję otworzy red. Jacek Żakowski, który wygłosi prelekcję na temat roli mediów dla jednostki i społeczeństwa. Z kolei na temat granicy wolności słowa i obrazy uczuć religijnych będzie mówił o. Paweł Gużyński OP. W pierwszym panelu goście zajmą się zagadnieniem wolności słowa z perspektywy spraw przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Mówić na ten temat będą Ireneusz Kondak oraz Dominika Bychawska-Siniarska. Z kolei prof. Tomasz Koncewicz poruszy kwestię swobody prasy, sporów argumentacyjnych i ?kultury uzasadnień?. Moderatorem panelu będzie red. Wojciech Tumidalski.
W drugiej części konferencji red. Ewa Siedlecka opowie o wolności słowa z perspektywy dziennikarza, zaś prof. Mirosław Wyrzykowski przedstawi konstytucyjne dylematy odpowiedzialności za przestępstwo zniesławienia. O kryminalizacji obrazy uczuć religijnych będzie mówił dr Paweł Borecki. Panel poprowadzi r.pr. Weronika Marczuk.
Za udział w konferencji będzie można uzyskać punkty na poczet spełnienia obowiązku doskonalenia zawodowego. Chęć udziału w konferencji można zgłaszać mailowo: osobowy@nra.pl bądź telefonicznie: 22 505 25 06

Sprawdź także

Solidarność z sędziami

My, sędziowie polscy, będący jednocześnie sędziami Unii Europejskiej, żądamy natychmiastowego przywrócenia do pracy niezależnych sędziów …

Granice wolności słowa

Jak informuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał w zeszłym tygodniu, że skazanie Izabeli Lewandowskiej-Malec za list, w którym skrytykowała burmistrza gminy Świątniki Górne, narusza prawo do wolności słowa. Także polskie sądy zaczynają elastyczniej podchodzić do kwestii sprostowań. Izabela Lewandowska-Malec, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, była radną gminy Świątniki Górne. W ramach swojej działalności bacznie przyglądała się pracy burmistrza. Izabela Lewandowska-Malec kilkukrotnie zawiadamiała prokuraturę o dostrzeżonych przez siebie nieprawidłowościach w Urzędzie Gminy. Postępowania w tych sprawach były jednak umarzane. W końcu, w 2004 r., I. Lewandowska-Malec napisała list do Polskiej Agencji Prasowej, w którym stwierdziła m.in.: ?Skłaniam się do poglądu, że burmistrz czyni na organ prokuratorski pozaprawne naciski?. Po opublikowaniu przez PAP listu burmistrz gminy Świątniki Górne skierował prywatny akt oskarżenia. W toku procesu sądy domagały się od I. Lewandowskiej-Malec, by udowodniła prawdziwość sformułowanego przez siebie zarzutu. Nie została uwzględniona jej argumentacja, że zarzut ten nie był twierdzeniem o faktach, a opinią, czyli wypowiedzią ocenną, której nie można przypisać waloru prawdy bądź fałszu. W grudniu 2006 r. Sąd Rejonowy w Wieliczce uznał radną za winną zniesławienia burmistrza i skazał ją na grzywnę w wysokości 7500 złotych oraz nakazał publikację wyroku na stronach PAP. Apelacja oskarżonej została przez Sąd Okręgowy odrzucona jako oczywiście bezzasadna.
Mimo starań I. Lewandowskiej-Malec, ani Prokurator Generalny, ani Rzecznik Praw Obywatelskich nie zdecydowali się na sporządzenie kasacji w jej sprawie. ?Pani Lewandowska-Malec wystąpiła ze skargą do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, podnosząc, że skazanie jej naruszyło wolność słowa gwarantowaną w artykule 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, a wymierzona kara nie była proporcjonalna? ? mówi Dominika Bychawska-Siniarska, prawniczka HFPC i pełnomocniczka skarżącej. ETPCz uznał, że w sprawie doszło do naruszenia art. 10 Konwencji. Trybunał badając sprawę, wskazał, że nie można opierać się wyłącznie, jak zrobiły to sądy krajowe, na jednym zdaniu z listu skarżącej i pomijać dokumentacji przedstawionej przez skarżącą. ?Zdaniem Trybunału sama wypowiedź miała miejsce w ramach debaty politycznej, a skarżąca używając sformułowania »pozaprawne naciski« nawiązała do wcześniejszego oficjalnego stanowiska Rady Gminy? ? tłumaczy Dominika Bychawska-Siniarska. ?Zarówno skarżąca, jak i burmistrz występowali w sprawie w charakterze lokalnych polityków. Politycy powinni mieć »grubszą skórę« i akceptować ostrzejszą krytykę dotyczącą ich pracy wykonywanej w ramach pełnionych funkcji? ? dodaje Dominika Bychawska-Siniarska. ETPCz uznał także sankcję karną zasądzoną w tej sprawie jako nieproporcjonalną. Oprócz wysokiej kary grzywny oraz publikacji przeprosin na stronie internetowej PAP skarżąca musiała ponieść niedogodności związane z procesem karnym. Podsumowując, Trybunał stwierdził, że sądy krajowe przekroczyły wąski margines swobody, jaki został im przyznany w związku z debatą polityczną, naruszając art. 10 Konwencji. ETPCz zasądził 2600 euro zadośćuczynienia oraz 3000 euro zwrotu kosztów postępowania krajowego. Jest to trzeci wyrok uznający Polskę winną naruszenia swobody wypowiedzi w związku ze skazaniem za zniesławienie.
X X X
Sukcesem zakończyły się kolejne dwa postępowania o wznowienie procesów redaktorów naczelnych skazanych za niedopełnienie obowiązku publikacji sprostowania. 28 sierpnia 2012 r. przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku zapadło orzeczenie w sprawie red. Przemysława Kaperzyńskiego, w którym sąd wznowił postępowanie karne, uchylił wyroki skazujące oraz umorzył postępowanie . Dzień później, 29 sierpnia 2012 r., podobne orzeczenie wydał Sąd Apelacyjny w Białymstoku w sprawie red. Jarosława Kopcia. SA w Białymstoku wznowił postępowanie, uchylił wyroki skazujące i uznał jednocześnie, że zachodzą przesłanki do uniewinnienia oskarżonego. Wnioski o wznowienie postępowania zostały złożone z pomocą kancelarii wspierających HFPC pro bono, tj. Kancelarii Olesiński i Wspólnicy w sprawie red. Kaperzyńskiego oraz Kancelarii Chajec, Don Siemion & Żyto w sprawie red. Kopcia (więcej informacji na ten temat dostępnych jest tutaj). W obu przypadkach podstawą do wznowienia procesów był wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który wszedł w życie 14 czerwca 2012 r., stwierdzający niezgodność z Konstytucją dotychczasowej regulacji sprostowania. Skutkiem wejścia w życie wyroku TK była utrata mocy obowiązującej przepisów uznanych za sprzeczne z Konstytucją, w tym art. 46 Prawa prasowego, który przewidywał odpowiedzialność karną redaktora naczelnego za niedopełnienie obowiązku publikacji sprostowania. W przypadku red. Kaperzyńskiego dodatkową przesłanką wznowienia było orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. ETPCz uznał, że poprzez skazanie dziennikarza za odmowę umieszczenia sprostowania w sprawie naruszono art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, tj. prawo do swobody wypowiedzi (więcej informacji o sprawie P. Kaperzyńskiego oraz o orzeczeniu ETPCz dostępnych jest tutaj). Sprawa red. Kopcia także trafiła do Strasburga i została już zakomunikowana, jednak ETPCz nie zdążył jeszcze wydać wyroku. Tym samym pomyślnie zakończyły się już wszystkie trzy procesy o wznowienie postępowania redaktorów naczelnych, którymi zajmowała się HFPC. 24 lipca 2012 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał bowiem podobne orzeczenie w sprawie red. Jarosława Sroki.
Źródło: Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …