Finansowanie pomostowe

I. Tuleya uhonorowany

Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya otrzymał nagrodę im. Edwarda J. Wende, słynnego adwokata. Kapituła nagrody doceniła rzetelność zawodową sędziego, który nie poddaje się politycznym naciskom i odważnie punktuje „reformy” sądownictwa PiS. Tuleya: „Po tych kilku latach przybyło mi siwych włosów, wróciłem do palenia papierosów”

„To ogromne wyróżnienie, ale nie traktuję go jako nagrody dla mnie samego. To uhonorowanie niezależnych sędziów ze stowarzyszeń Iustitia i z Themis, a także prokuratorów z Lex Super Omnia.

Jesteśmy niezwykle zaszczyceni, że w towarzystwie laureata nagrody im. mec. Edwarda Wende, Sędzia Igor Tuleya, inicjatywa #WolneSądy otrzymała od kapituły honorowe wyróżnienie. Sędzia Tuleya został wyróżniony za rzetelność zawodową, wytrwałość, niezłomność i wysoki poziom niezależności intelektualnej.

Prof. Jerzy Zajadło uzasadniając nagrodę mówił: Sędzia powinien w uzasadnieniu precyzyjnie wyjaśnić, dlaczego postąpił właśnie w ten, a nie inny sposób, przekonując samego siebie do słuszności orzeczenia. Nie wystarczy jednak przekonanie samego siebie, trzeba jeszcze poszukać pewnej nici porozumienia i zrozumienia tych, których wyrok dotyczy, i tych, którzy będą go oceniać – innych sędziów, opinii publicznej. Taki jest sędzia Igor Tuleya.

  • To nie jest nagroda dla mnie, ale to jest nagroda dla wszystkich stowarzyszeń sędziowskich (…) Też nagroda dla Wolnych Sądów za to, co robią i jak nas bronią. (…) Sądy są ostatnią barykadą i ja się z tym zgadzam – skomentował nagrodę sędzia Igor Tuleya.

Inicjatywa „Wolne Sądy” otrzymała od kapituły honorowe wyróżnienie.

FUNDUSZ IM. EDWARDA J. WENDE – Fundusz przyznaje coroczną nagrodę im. Edwarda J. Wende. Otrzymują ją osoby wybitne, które działają zgodnie z zasadami etyki zawodowej i profesjonalizmu, w swojej działalności wyróżniły się odwagą cywilną i niezłomnością zasad oraz bezinteresownie działają na rzecz dobra publicznego. Są to zarówno prawnicy, jak i osoby zaangażowane w rozwój kultury prawnej.

********************

Wręczana corocznie nagroda im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego jest przyznawana za dzielność obywatelską, odwagę działania na rzecz dobra publicznego, praw obywatelskich i praw człowieka. W tym roku zostały przyznane dwie. Otrzymali je:

Tomasz Sekielski – za dzielność obywatelską, odwagę zaglądania za kulisy rzeczywistości, łamania społecznych tabu i stereotypów, za film „Tylko nie mów nikomu”, którym udowodnił, że niezależna produkcja filmowa może zachować najwyższą jakość warsztatową, wypełniać ważną społeczną misję i wstrząsnąć opinią publiczną.

Prokurator Krzysztof Parchimowicz – za wielką osobistą odwagę przeciwstawiania się urzędowym i politycznym naciskom, naruszającym niezależność prokuratury. Za pracę dla Stowarzyszenia Lex Super Omnia, które broni honoru, godności i profesjonalnych standardów polskiej prokuratury. Za dzielność obywatelską.

W tym roku nagrody zostały wręczone 23 października w Muzeum Woli w Warszawie. Laureatom gorąco gratulujemy!

Nagroda im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego jest kontynuacją nagrody im. Jerzego Zimowskiego, przyznawanej od 2008 r. przez Instytut Spraw Publicznych. Zainicjowało ją grono współpracowników Jerzego Zimowskiego z czasów tworzenia struktur państwowych po 1989 r., żona Janina Paradowska oraz koledzy i koleżanki z ISP. Nagroda była wówczas przyznawana za działalność społeczną, publicystyczną, badawczą lub inną na rzecz grup społecznych, które znalazły się w sytuacjach trudnych, a w szczególności na rzecz migrantów i uchodźców.
Za tygodnikiem „Polityka”


Prokurator Krzysztof Parchimowicz

Jest paradoksem, że coś, co zostało powołane jako organizacja zdegradowanych prokuratorów, nasuwająca myśl o „grupie wsparcia”, realizującej ochronne interesy swych członków, sprzeciwiająca się „działaniom podejmowanym przez aktualne kierownictwo prokuratury, które utwierdziły … w przekonaniu, iż ustawowe zmiany zmierzały do wprowadzenia nieskrępowanego jednowładztwa i stworzyły warunki do dzielenia nas według niejawnych kryteriów i szykanowania niezależnych prokuratorów” (tak w „odezwie założycielskiej”) przeobraziło się – w postaci Lex Super Omnia na której czele stoi nasz dzisiejszy laureat, w prężną organizację strażniczą, mającą za cel „przeciwdziałanie wszelkim negatywnym zjawiskom, które już się ujawniły, a przy tym promocję zupełnie innej wizji prokuratury”.

Wnioskując ze znanych, publikowanych raportów, informacji i sprawozdań LSO, chodzi wprawdzie o organizację, która „za cel stawia sobie doprowadzenie do tego, aby prokuratura stała się organem konstytucyjnym”, ale nie idzie o samą obecność prokuratury w konstytucji, o jej konstytucyjna instytucjonalizację czy wyniesienie, ale funkcjonalną wierność standardom rule of law tak, jak je formułuje art. 2 Konstytucji.

Mechanizmy działania prokuratury, z natury rzeczy są hermetyczne i trudne do rozpoznania dla laika. Jednocześnie prokuratura odgrywa witalną, aktywną rolę w kształtowaniu prawa realizowanego przed sądami. Wspomniane zaś doniesienia i raporty Lex Super Omnia ujawniają to, co stanowi dziś o bolesnym rozdźwięku między konstytucyjnymi zasadami i rzeczywistością: patologię wybiórczego stosowania prawa; żonglerkę etykietami pozornego legalizmu; konsekwencje „na co dzień”, płynące z upolitycznienia prokuratury i ograniczenia niezależności prokuratorów. Ujawniają to, co miało pozostać nieznane i zakamuflowane pod uspokajającym szyldem „dobrej zmiany”, a co kryje odejście od standardów demokratycznego państwa prawa.

„Gdyby nie działacze „Lex Super Omnia” społeczeństwo nie wiedziałoby, do jakich patologii prowadzi przekazanie prokuratury w ręce jednego polityka” – lapidarna dziennikarska ocena oddaje sens tego, co dla dla przejrzystości życia społecznego znaczy działanie LSO.


Dla niektórych ludzi przychodzi taka godzina,
kiedy muszą powiedzieć wielkie Tak
albo wielkie Nie. Od razu widać, kto z nich w sobie ma
gotowe Tak. Wypowiedziawszy je, coraz wyżej się wspina,

wzrasta i w ludzkiej czci, i w zaufaniu do samego siebie.
Ten, kto powiedział Nie – nie żałuje. Gdyby zapytali go,
czy chce odwołać je, nie odwoła. Ale właśnie to Nie –
to słuszne Nie – na całe życie go grzebie

Che fece… il gran rifiuto, Konstandinos Kawafis
Ekdota Poiemata, 1911 (przkł. Zygmunt Kubiak)

To wiersz Konstandinosa Kawafisa na temat z Dantego, mówiący o dzielności odrzucenia oportunizmu.

Moment, kiedy w chwili próby należy powiedzieć „tak” – jest krótki i trudno weń utrafić. Szczególnie trudne to dla prawników, których postawę kształtuje domniemanie konstytucyjności i legalności towarzyszące prawu i jego realizacji. A szczególnie trudne dla tych prawników, którzy – jak sędziowie i prokuratorzy – sami są (mówiąc żargonem socjologicznym) osobowym substratem organizmu państwowego.

Naszemu dzisiejszemu laureatowi to się udało – dostrzeżenie na czas momentu, gdy należy powiedzieć swoje „tak” ; może zatem co raz wyżej się wspinać się i wzrastać, w zaufaniu do samego siebie i w ludzkim szacunku.

Ale to nie oznacza ani bezpieczeństwa, ani prosperity, ani wolności od złych języków ani (mówiąc bardzo eufemistycznie) „bodźcowego zniechęcania” do tego, za co dziś otrzymuje nagrodę „za odwagę w działaniach na rzecz dobra publicznego, praw obywatelskich i praw człowieka”.

Cena dzielności jest więc wysoka, o czym wiedzą wszyscy dysydenci. Dzielność obywatelska to coś więcej, niż sama brawura. To połączenie odwagi, przekonania o obowiązku, pragmatycznej, wynikającej z biegłości zawodowej, umiejętności skutecznego działania, rozumienia „w czym rzecz” i cierpliwego uporu. To cnota niewygodna i bardzo męcząca dla jej posiadacza.

Prokuratora tu nie chroni niezawisłość; tę dano sędziom. Nie cieszy się też wolnością uprawiania nauki – chroniącą prawnika – naukowca. Te gwarancje oczywiście nie dają, tak naprawdę, pełnej, stuprocentowej ochrony przed załamaniem kariery, działaniami nękającymi czy nadużyciem odpowiedzialności dyscyplinarnej. Jednak prokuratorzy są pozbawieni i tej skromnej, dziurawej tarczy. Prokurator jest elementem wysoce zhierarchizowanej, scentralizowanej struktury, wymuszającej decyzyjną subordynację i mającej przemożny wpływ na osobistą karierę. Mnożenie wątpliwości, stawianie pytań jest dla każdej hierarchii zabójcze. Dlatego nie toleruje ona wątpiących, pytających i kontestujących. I się ich pozbywa lub zmusza do odejścia.

Tym większa wdzięczność tych, którzy są profitentami zasad, w obronie których jednak są stawiane są pytania o państwo prawa i jego standardy, o konieczność poszanowania procedur i ograniczenie ekspansji polityki w sferę stosowania prawa. Tymi adresatami jesteśmy my wszyscy; ja i inni obecni na tej sali.


Urodziłem się
w czasie drugiej wojny
i większość istnienia
przeżyłem

w moim kraju i nie moim państwie.

Ten rozdźwięk
niczym smuga dziegciu
znaczył sobą
mniej lub więcej
wszystko,
i zapomnieliśmy,
że może być inaczej.

Aż zdarzył się cud
wszystko znormalniało.
Radośnie zaskoczeni
szybko się uczyliśmy
i uwierzyliśmy,
że to naprawdę.

A wtedy zjawiłeś się ty,
który niszczysz wszystko
jak tsunami.
I znów tkwię
w moim kraju i nie moim państwie.

……………………….
Adam Bieszk, Zapowiedź , z tomiku „Dopiski” 2019, (wiersz poświęcony pamięci Piotra Szczęsnego)

Nie idzie o odwracanie biegu historii. Do tej samej rzeki nie wchodzi się dwa razy. Chodzi o to, aby smuga dziegciu nie znaczyła brudem tego, co dzieje się tu i teraz. Chodzi o eliminację dzisiejszego zła, a nie przywracanie minionego dnia.

Mówię tu o sprawach ważnych i podniosłych, poezję cytuję…

Gdyby jednak ktoś kazał mi tę wypowiedź radykalnie skrócić i mówić mniej uroczyście, to bym zacytowała czterowiersz, końcówkę żartobliwego wiersza, napisanego w 1953, alegorycznie mówiącego jednak o tym samym, co w nawiązaniu do Petrarki powiedział Kawafis.

Gdy wieje wiatr historii,
ludziom jak pięknym ptakom
rosną skrzydła, natomiast
trzęsą się portki pętakom.

To Ballada o trzęsących się portkach Gałczyńskiego. Nasz Laureat jest zawsze nienagannie elegancki.

Ewa Łętowska: Laudacja dla Krzysztofa Parchimowicza laureata nagrody Fundacji im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego
Ewa Łętowska on 23 października 2019

Sprawdź także

Demokracja nieliberalna to my

Prof. Andras Sajo wygłosił wykład na temat demokracji nieliberalnych na zaproszenie Rzecznika Praw Obywatelskich i …