Najnowsze informacje

I co dalej?

Co zrobić z Trybunałem Konstytucyjnym Przyłębskiej?

Status Trybunału Przyłębskiej podważany jest przez kolejne organy państwa. Po tym, jak w środę przedstawiciel Sejmu po prostu wyszedł z posiedzenia TK, kwestionując jego prawomocność, więcej jest pytań, co dalej

Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej, w niekonstytucyjnym składzie, z dublerami (osobami, które zajęły miejsca sędziów prawidłowo wybranych, ale nie zaprzysiężonych przez prezydenta Dudę) i z prezeską powołana na stanowisko z naruszeniem PiS-owskiej ustawy o TK, cały czas obraduje. Od 6 marca, kiedy Sejm w uchwale stwierdził problemy konstytucyjne z TK w tej formie, rząd nie publikuje jego stanowisk. Rzecznik Praw Obywatelskich wycofuje swój udział w sprawach, w których orzekają dublerzy. W środę przedstawiciel Sejmu najpierw wniósł o wyłączenie z rozprawy sędziów, którzy byli posłami PiS (Ktrystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza), a kiedy przewodnicząca obradom Pawłowicz je odrzuciła, po prostu wyszedł z sali. Mimo głośnych protestów Pawłowicz. Świadkowie z Kancelarii Sejmu wezwani przez TK po prostu się nie stawili.

Tymczasem TK Przyłębskiej ma do rozpatrzenia 14 wniosków prezydenta, który w trybie kontroli następczej (po podpisaniu ustawy) zakwestionował fakt, że ustawy te były przyjmowane bez obecności Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Czyli polityków PiS, których prawomocny wyrok za przestępstwo umyślne pozbawił mandatów posłów. Duda się z tym nie zgadza, bo uważa, że ułaskawił skutecznie obu, zanim zapadł wyrok (prezydent wierzy w prawo łaski przed wyrokiem). Jeden z tych wniosków Dudy dotyczt budżetu

Teraz TK Przyłębski przyznał mu rację w sprawie ustawy o NCBiR.

TK Przyłębskiej unieważni budżet?

Co dalej? Zdaniem cytowanego przez „Rzeczpospolitą” prof. Krzysztofa Grajewskiego z Uniwersytetu Gdańskiego ten wyrok TK jest kolejnym krokiem zbliżającym nasz kraj do całkowitego chaosu prawnego.

„Zasadniczym problemem jest nielegalność działań tego Trybunału związana nieprawidłową obsadą całego jego składu oraz utratą konstytucyjnej charakterystyki sądu konstytucyjnego. A skoro orzeka nielegalny Trybunał, to jego orzeczenia też są nielegalne. Innym słowy nie rodzą one skutków prawnych. Tak jest w przypadku tego wyroku, jak i w kolejnych. Oznacza to, że zaskarżone przez prezydent ustawy nie mogą być skutecznie podważone przez ten Trybunał” — twierdzi prof. Grajewski.

Według Wojciecha Hermelińskiego, sędziego TK w stanie spoczynku, wyroki TK Przyłębskiej w obecnej sytuacji nie powinny być publikowane (i nie są publikowane). Bez publikacji zaś taki wyrok nie obowiązuje.

Zatem nie należy się obawiać, by coś zagrażało ustawie budżetowej. Ale czy nie znaleźliśmy się w sytuacji prawnej dwuwładzy?

TK Przyłębskiej nie da się już naprawić

Prof. Maciej Gutowski, adwokat, wykładowca na Uniwersytecie Adama Mickiewicza, z którym rozmawia Onet, odpowiada: Nie mamy żadnego dualizmu prawnego. Mamy brak woli rozwiązania sytuacji i brak politycznej zgody, determinacji i odwagi na nazwanie rzeczy po imieniu i wyciągnięcie konsekwencji tego, co nazywamy ewidentnym naruszeniem konstytucji.

Zdaniem prof. Gutowskiego sytuację uzdrowiłby Sejm, gdyby uchwalił, że dublerzy nie są sędziami TK — wszak to Sejm ich w wadliwy sposób powołał.

„Wkroczenie na ścieżkę zmierzającą do stwierdzenia konstytucyjnej nieważności, a następnie do zamrożenie i rozmontowania tego quasi-organu przy Alei Szucha (siedziba TK-red.), być może pozwoli poszukać politycznego kompromisu i powołania prawdziwie eksperckiego trybunału, gdy uda się osiągnąć kompromis. A jeśli nie, to trudno.

Część kontroli konstytucyjności przejmą sądy, co zresztą już się powoli dzieje, a części po prostu nie da się przeprowadzić. To rozwiązanie trudne, kontrowersyjne, ale w sumie chyba lepsze, ponieważ dające szanse na zbudowanie zdrowego fundamentu. A na chorym i tak nic się nie da zbudować. W tym gronie orzekającym przy Alei Szucha nie ma ani jednego prawidłowo ukształtowanego składu sędziowskiego i nie może go być przy takim, składzie osobowym. To grono osób od początku do końca zostało powołane nie tylko z naruszeniem konstytucji i ustawy, ale w złej wierze” – mówi prof. Gutowski.

Tekst Agnieszki Jędrzejczyk ukazał się na łamach OKO.press dnia 21 czerwca 2024

Sprawdź także

Paraliż państwa i prawa

Marek Safjan o paraliżu przywracania praworządności, o Trybunale Konstytucyjnym, neosędziach i wydanych przez nich wyrokach …