Finansowanie pomostowe
Strona główna / Moja kancelaria / Idziemy drogą Turcji

Idziemy drogą Turcji

Sędzia Włodzimierz Wróbel w TVN24: zmiany w sądownictwie zapowiadane przez PiS służą po prostu likwidacji Sądu Najwyższego

Zapowiadane zmiany w sądownictwie komentował w „Faktach po Faktach” sędzia Izby Karnej Sądu Najwyższego profesor Włodzimierz Wróbel. Ocenił, że „to służy po prostu likwidacji Sądu Najwyższego”. – Trudno sobie wyobrazić Sąd Najwyższy bez sędziów, ale taki jest, widać, plan polityczny – powiedział.

Jarosław Kaczyński mówił w sobotę w RMF FM, że komitet, którego jest przewodniczącym jako wicepremier, zatwierdził wiele miesięcy temu projekt zmian w sądownictwie. Jak ocenił, „trzeba opanować tę anarchię, która panuje dzisiaj w polskich sądach”, „zlikwidować te instytucje, które całkowicie się nie sprawdziły, a Izba Dyscyplinarna [nieuznawana izba w Sądzie Najwyższym – red.] się nie sprawdziła. Zaznaczył, że według planu rządu „wszystkie sądy będą miały status sądów okręgowych”, a Sąd Najwyższy „to będzie sąd niewielki, którego zadaniem będzie porządkowanie orzecznictwa”.

Sędzia Włodzimierz Wróbel pytany, czemu ma służyć redukcja Sądu Najwyższego, powiedział, że „to służy po prostu likwidacji Sądu Najwyższego”. – To jest likwidacja Sądu Najwyższego i zbudowanie takiej filii Ministerstwa Sprawiedliwości w gmachu na placu Krasińskich (w Warszawie – red.) – ocenił.

  • Taki sam scenariusz ćwiczono w Turcji. Przykro mówić o tym, powołując ten akurat wzór, ale dokładnie to samo zrobiono w Turcji. Najpierw powiększono skład Sądu Najwyższego, kiedy reżim dochodził do władzy, po to, żeby wprowadzić tam partyjnych nominatów, a potem go – też bez żadnego uzasadnienia racjonalnego – zredukowano po to, żeby pozbyć się sędziów Sądu Najwyższego – mówił sędzia SN.
  • Trudno sobie wyobrazić Sąd Najwyższy bez sędziów, ale taki jest, widać, plan polityczny – dodał.

Pytany, czy w tym zredukowanym Sądzie Najwyższym zostaliby tylko neosędziowie, odpowiedział, że „tak się domyśla, bo innego sensu, czy celu w takich planach, które są snute na różnych konferencjach, czy różnych wywiadach nie bardzo widzi”. – To jedyny sens tych całych zmian – ocenił sędzia Wróbel.
Sędzia Wróbel: Sąd Najwyższy może być wykorzystany do tych samych celów co TK

Pytany, jakie kompetencje miałaby ta namiastka Sądu Najwyższego, powiedział, że „domyśla się, że chodzi o to, żeby mieć taki sam instrument, jaki miały w ręku PRL-owskie władze”. – Wtedy Sąd Najwyższy służył temu, żeby niewygodne dla władzy orzeczenia sądów powszechnych – tych sądów jest bardzo dużo, nie da się wszystkich kontrolować – zmieniać, żeby to pacyfikować, żeby kontrolować proces wyborczy w odpowiedni sposób, żeby też kształtować prawo – dodał.

Jego zdaniem „Sąd Najwyższy może być tak samo wykorzystany, do tych samych celów załatwiania indywidualnych, prywatnych, partyjnych spraw, do czego służy obecny urząd nazywany Trybunałem Konstytucyjnym”.

  • Zamiast parlamentu będzie można wykorzystywać to coś, co się tam nazwie Sądem Najwyższym do zmieniania w istocie prawa – zauważył sędzia Wróbel.

Ocenił, że obywatel nie będzie mógł być pewny wyroku, jeśli stanie w sporze z władzą. – Ta niepewność ma jeszcze drugie dno, ponieważ póki jesteśmy formalnie w Unii Europejskiej czy jesteśmy członkami Konwencji praw człowieka, to są jeszcze sądy, które będę oceniać to, co się dzieje w Polsce i ten obywatel z tego powodu może być również niepewny, bo ktoś zaskarży taką decyzję nibysądu do trybunału europejskiego. Tam to zostanie uchylone albo zostanie orzeczone jakieś odszkodowanie i sprawa znowu wróci do Polski. I to się tak będzie kręcić, boksować – zauważył gość „Faktów po Faktach”.
Sędzia SN: rozpocznie się totalny chaos

Sędzia Wróbel – odnosząc się do zapowiedzi zmian w strukturze sądów – powiedział, że „to wszystko spowolni”. – Rozpocznie się jakiś totalny chaos związany z tym, gdzie krążyć będą akta, co się będzie działo ze sprawami, które będę wisieć między jednym sądem a drugim – ocenił. Dodał, że „taka akcja jest nie do wyobrażenia”.

  • Takie reformy na lata się zakłada, żeby można było je spokojnie przeprowadzić efektywnie, jeszcze przy obecnym stanie zapaści w sądach – podkreślił.

Mówił, że „mamy do czynienia z zapaścią tego wszystkiego, co jest urzędem sądu, pracowników, którzy tam pracują, ale tak samo z ogromnym wydłużeniem spraw, które w sądach trwają”. – Nic się nie poprawiło, pogorszyło się, doskonale wiemy, przez te sześć lat – dodał.

  • Nie widzę żadnych innych racjonalnych myśli, uzasadnień tych spłaszczeń, rozpłaszczeń, nazywania jednych sądów takimi lub innymi, jak tylko znalezienie jakiegoś sposobu na usunięcie z zawodu tych sędziów, którzy ciągle mają odwagę być sędziami niezawisłymi i niezależnymi i to bez względu na barwy partyjne obecnej władzy – powiedział w „Faktach po Faktach” sędzia Izby Karnej SN.
  • Źródło: tvn24.pl

Sprawdź także

PiS unieważnia ETPC

W środę Trybunał mgr Przyłębskiej ma wyłączyć Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wniosek Zbigniewa Ziobry jest …