title poprawny.pl
Ładowanie wątków...
   zamów wypisz 
 

O co PiS chodzi
Jacek Żalowski: Dwie godziny - między północą w środę a drugą w nocy w czwartek - obnażyły ponurą prawdę o co chodzi PiS.

Prawdę o tym, w czyim interesie PiS tak bardzo się spieszy przepychając nowelizację ustawy o IPN. Obiektywnie jest to oczywiste. Racje subiektywne i mechanizmy podejmowania ostatecznej decyzji trzeba będzie dokładnie i do końca wyjaśnić dla naszego wspólnego bezpieczeństwa.  W środę, krótko przed północą, Departament Stanu USA wydał oświadczenie, w którym stwierdził: "Z podziałów, do których może dojść pomiędzy naszymi sojusznikami, skorzystają tylko nasi rywale. Zachęcamy Polskę do przewartościowania tego prawa w świetle potencjalnego wpływu na zasadę wolności słowa i możliwości bycia naszymi efektywnymi partnerami". USA wybierze Izrael Dwie godziny później, krótko przed drugą w nocy, głosami 57 senatorów, Senat uchwalił jednak kontrowersyjne prawo. Prawo, którego "przewartościowanie", nasz największy sojusznik, bez owijania w bawełnę, wskazał jako warunek efektywnego partnerstwa.
    "Efektywne partnerstwo" oznacza w tym przypadku wiarygodność wcześniejszych zobowiązań. Faktycznie oznacza to, że jeśli ustawa o IPN nakładająca kaganiec na historyczną debatę wejdzie w życie i USA będą zmuszone wybierać między przyjaciółmi, za jakich uważa Izrael i Polskę, to wybiorą Izrael.  Nie tylko dlatego, że Izrael jest najważniejszym strategicznym partnerem Ameryki, a Polska jest tylko partnerem regionalnym. Także dlatego, że prawo przewidujące więzienie za słowa, narusza fundamentalne wartości Zachodu i stawia nas poza zachodnią wspólnotą. Innymi słowy najpotężniejszy rząd świata i nasz ostatni liczący się sojusznik oświadczył, że jeśli PiS się w tej sprawie nie cofnie, to amerykańskie zobowiązania wobec Polski staną pod znakiem zapytania. A mimo to dwie godziny później Senat RP pokazał nie tylko amerykańskim krytykom nowelizacji gest Kozakiewicza i ją ostatecznie uchwalił, choć pierwotnie miał to zrobić dopiero w czwartek rano.
PiS rezygnuje z partnerstwa z USA?
    Ta nowelizacja od początku prowokowała wiele poważnych pytań dotyczących nie tylko jej literalnego sensu, ale też politycznych racji przemawiających za jej wprowadzeniem akurat w takim czasie i za w forsowaniem jej akurat w takiej formie. Odpowiedzi, które narzucają się same, prowadzą niestety w stronę słynnego tweeta Tuska z listopada ubiegłego roku: „Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie” Teraz do tej listy dochodzi świadoma (po oświadczeniu Departamentu Stanu) rezygnacja ze szczególnego partnerstwa z USA i także świadoma decyzja o zerwaniu szczególnych relacji Polski z Izraelem.
    Jeszcze wczoraj w południe obrońcy tej nowelizacji mogli twierdzić, że zaskoczyły ich reakcje na świecie i w Polsce. Ale senatorowie podejmujący decyzję o drugiej nad ranem mieli pełną świadomość, jaki ona ma skutek. A jednak posłuchali partyjnego rozkazu i skazali Polskę na niesławę, której ceną będzie jeszcze większa - niemal już totalna - samotność. Jeżeli nie właśnie taki jest plan Putina dla Polski, to zapewne lepszego by nie mógł wymyślić. Kilka ważnych pytań Teraz warto przypomnieć pytania, które się za tą nowelizacją ciągnęły od samego początku. Czemu miała służyć jej potężna antyukraińska substancja dopisywana do polskiego prawa akurat teraz, kiedy ważna część Ukrainy jest faktycznie okupowana przez Rosję i trwa faktyczna wojna ukraińsko-rosyjska? Dlaczego politycy PiS i Kukiz'15 tyle politycznego ognia rozpalili pod relacjami polsko-ukraińskimi, których pogorszenie jest ważne dla Kremla, a kompletnie nie interesują się na przykład historycznie, i również współcześnie, nie mniej bolesnymi relacjami polsko-litewskimi, które dla Kremla nie mają teraz specjalnego znaczenia?  Dlaczego polski rząd i ustawodawcy postanowili antyukraińskimi gestami wzmocnić infiltrowanych przez Kreml ukraińskich skrajnych nacjonalistów, z którymi coraz trudniej jest walczyć umiarkowanej, proeuropejskiej ukraińskiej władzy? Jaki jest związek między gwałtownym przyspieszeniem uchwalenia antyukraińskiej noweli, a wyborami prezydenckimi w Rosji przesuniętymi na 18 marca, czyli rocznicę rosyjskiej okupacji Krymu? Kto szkodził świadomie? Poza dającym dużo do myślenia wątkiem ukraińskim istotne są też pytania dotyczące wątku żydowskiego nieoczekiwanie szybkiej nowelizacji. Czy gwałtowne przyspieszenie prac w Sejmie było związane z rocznicą wyzwolenia Auschwitz, kampanią wyborczą w Izraelu, bliską wizytą izraelskiego prezydenta w Polsce, nadchodzącą rocznicą Marca '68, które oczywiście służą intensyfikacji wątków polsko-żydowskich i napięć wokół nich? Czy politycy, i ewentualnie którzy, byli świadomi tych trudnych kontekstów i świadomie dołożyli do widocznego na horyzoncie ognia? Czy (i którzy) działali w beztroskiej nieświadomości? Inaczej mówiąc: kto szkodził świadomie, a kto z prawdziwej niekompetencji, którą tłumaczy się np. minister Patryk Jaki? Ważne od początku tej nowelizacji są też pytania dotyczące jej prostej racjonalności. Czy jakoś zdrowy rozum może sobie wyobrazić przewidziane w noweli ściganie przez polskich prokuratorów obywateli innych państw (polityków, dziennikarzy, naukowców), którzy gdzieś za granicą wygłoszą jakąś zakazaną przez ustawę tezę? Czy ktoś zdrowy na głowę mógł sądzić, że przysłuży się to naszemu dobremu imieniu nie rozumiejąc, że będzie nas to ośmieszało i kompromitowało jako kraj, który nie rozumie, na czym polega wolność słowa, swoboda debat, prawo do nawet niesłusznej krytyki?
 Jeszcze więcej dramatycznych pytań
     Do tych bolesnych pytań, które już nad nowelizacją wisiały, wydarzenia nocy z środy na czwartek dokładają następne. Czy kierownictwo PiS, które zdecydowało, że Senat ma jeszcze tej nocy uchwalić kontrowersyjną nowelę, zdawało sobie sprawę, co ona oznacza dla relacji z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi - ostatnimi naszymi sojusznikami, z którymi Polska miała poprawne stosunki? Czy rząd/MSZ poinformował Senat przed głosowaniem o treści oświadczenia Departamentu Stanu? REKLAMA Czy marszałek Karczewski, poddając nowelę pod głosowanie Senatu, rozumiał, co taki gest oznacza po amerykańskim apelu? Czy dramatyczny pospiech i przyspieszenie głosowań o kilka lub kilkanaście godzin wynikały z obawy, że, znając radykalne stanowisko amerykańskiego rządu, senatorowie mogli się zawahać i nowelizacja mogła przepaść w głosowaniu? Czy poza taką obawą były jakiekolwiek powody, by dramatycznie przyspieszać głosowanie? Czy, dlaczego i ewentualnie kto z polskich polityków był zainteresowany zrujnowaniem stosunków polsko-izraelskich i polsko-amerykańskich kilka dni po wizycie amerykańskiego sekretarza stanu, która - jak się zdaje - m.in. służyła odblokowaniu zakupu nowoczesnego uzbrojenia przez Polskę? To wszystko są dramatyczne i bardzo ważne dla naszej przyszłości pytania. I nie powinny one zawisnąć w powietrzu. Bo tu nie chodzi o partyjne jatki, ale o uzasadnioną liczbą i zakresem tych pytań obawę, że niektórzy ważni ludzie odpowiadający za nasz narodowy interes i nasze bezpieczeństwo, wycierając sobie usta patriotycznym frazesem, z niekompetencji, z beztroski albo ze złej, woli służą innym, wrogim Polsce interesom. To wszystko musi być wyjaśnione do dna. Nie teraz to później.
Jacek Żakowski dla WP Opinie
     
     
Data: 02.02.2018, godzina: 09:33:48. Autor: Jacek Żakowski


Moja kancelaria

Prezes Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa Kees Sterk : „Jesteście sami” Te słowa zabrzmiały złowieszczo, ale precyzyjnie oddają obecną sytuacje Polski

Prof. Norman Davies: - Trzeba pamiętać, jaki był cel powstania UE: pokój między narodami i żeby wojna między nimi nie była możliwa. Ojcowie UE byli przede

Prof.Norman Davies

- Trzeba pamiętać, jaki był cel powstania UE: pokój między narodami i żeby wojna między nimi nie była możliwa. Ojcowie UE byli przede wszystkim zainteresowani, żeby umocnić pokój w Europie, a dobrobyt ekonomiczny był drugim priorytetem - mówił prof. Norman Davies w wypełnionej po brzegi auli Europejskiego Centrum Solidarności.
W niedzielę w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku z wykładem „Europa na zakręcie” wystąpił prof. Norman Davies. Spotkanie prowadziła dziennikarka „Gazety Wyborczej” Dominika Wielowieyska.
Prof. Davies wiele uwagi poświęcił brexitowi, a także problemowi imigrantów, który był jednym z argumentów za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
– W Unii Europejskiej panuje marazm. Za dużo problemów wisi w powietrzu i tworzy wahania. Elity polityczne UE same nie wiedzą, co robić i nie potrafią wskazać kierunku. Była umowa w sprawie przyjmowania uchodźców przez kraj członkowskie i nie weszło to w życie. Sytuacja jest przykra i nikt nie wie, co robić.- podkreślał brytyjski historyk. I dodawał: – Miliony imigrantów to była niespodzianka. Nie byliśmy do tego przygotowani. Jest strach, ale ta fala imigrantów jest stosunkowo mała. W Unii Europejskiej jest 500 mln ludzi. 3-4 mln imigrantów to jest kropla w oceanie. Nie wiem, jak przekonać ludzi, że to nie jest groza. Fale imigrantów w historii Europy się zdarzały, to nie jest nic nowego.

Aleksander Smolar, prezes zarządu Fundacji im. Stefana Batoreg - Największy intelekt nie wygra z maczugą. Z Aleksandrem Smolarem rozmawia Magda Jethon

Tadeusz Zwiefka, europoseł: . „Przestrzeganie praw autorskich to nie cenzura! Każdy ma prawo do wynagrodzenia za swoją pracę. Nikt nie ogranicza internetowej swobody.


Adwokat Jacek Dubois: "Jeśli nie powinno się mówić o Konstytucji, a myśmy mówili o niej młodzieży, obawiam się, że mogło dojść do karalnej deprawacji nieletnich"

Papież Franciszek: przewodniczący konferencji episkopatów z całego świata mają stawić się w Watykanie pod koniec lutego. Papież Franciszek zwołał na ten termin

Stanisław Koziej b. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego: – „Nie mamy już Prezydenta. To ktoś rozpaczliwie i bez sensu szukający sposobu na utrzymanie

Sędzia Wojciech Hermeliński, szef PKW przyznaje: niektóre zmiany w Kodeksie wyborczym mogą opóźnić podanie wyników wyborów.

Wiesłąw Johann, wiceszef neo Krajowej rady Sądownictwa, wyłonionej z naruszeniem konstytucji: Doszło do "wpadki" i "znalazła się niewłąściwa osoba


Rubryka porad prawnych
Wierzytelności na sprzedaż

Podstawa: umowa z dnia 20.03.2009
Miejscowość: Poznań
Województwo: wielkopolskie
Branża:
Wartość wierzytelności bez odsetek: 40500 zł
Cena sprzedaży: Do negocjacji
Podstawa: Umowa
Zabezpieczenie: Brak
Uwagi: Uznanie Długu z dnia 27.10.2009

Wierzyciel:
Nazwa: Rafał Gorączniak
Adres: 60-506 Poznań, Wawrzyniaka 19
Telefon 1: 61 2212521
Telefon 2: 61 6710100
Fax: 61 6242799
E-mail: rg@gremedia.pl
Licytacje komornicze

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu Bartosz Guzik działając na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że 15-09-2015 o godzinie 11:00 w budynku Sądu Rejonowego Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu z siedzibą przy ul. Kamiennogórska 26, 60-179 Poznań, pokój 324, odbędzie się pierwsza licytacja, należącej do dłużnika nieruchomości: spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nr 33, położonego w Poznaniu przy ul. Bonin 24,

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Poznań-Stare Miasto w Poznaniu Ewa Glabus na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że w dniu 16-09-2015 o godz. 10:00 w budynku Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu z siedzibą przy ul. Młyńska 1a/-, 61-729 Poznań, pokój 5, odbędzie się pierwsza licytacja ułamkowej części nieruchomości należącej do dłużnika:
Szczypta soli

Sąd we Francji uznał, że przewodnicząca Frontu Narodowego/Zjednoczenia Narodowego musi poddać się ocenie psychiatrycznej w ramach dochodzenia ws. umieszczania przez nią na Twitterze zdjęć z egzekucji dokonywanych przez członków Państwa Islamskiego. Czy nie czas, aby sąd wypowiedział się w tej materii odnośnie polskich polityków i ich akolitów? Media informują, o sprawie informuje sama Le Pen. Sąd tych informacji nie potwierdza, ale jednocześnie zaznacza, że jest to normalna procedura przy tego rodzaju sprawach. - Myślałam, że widziałam już wszystko, ale nie. Ponieważ potępiam działania ISIS, "sprawiedliwość" poddaje mnie ocenie psychiatrycznej. Jak daleko się posuną?

Giordano Bruno utrzymywał, że w jednorodnie zbudowanym wszechświecie istnieje więcej układów planetarnych niż jeden, znany nam, Układ Słoneczny. Zakładał możliwość istnienia wielu gwiazd, słońc, planet, a nawet – zamieszkujących je istot. W 1592 roku Brunowi postawiono oględny zarzut herezji i szerzenia kłamstw. Ponadto kardynał Roberto Bellarmino, jezuita, sformułował bardziej szczegółowe przewinienia filozofa. 17 lutego 1600 roku, po trwającym rok procesie przed Trybunałem Inkwizycyjnym, Giordano Bruno spłonął na stosie na głównym rynku Rzymu - Campo di Fiori.
Porady, Listy, Komunikaty

Julia Przyłębska wygłosiła we wtorek 18 września wykład "Demokracja i praworządność" w poznańskim Instytucie Zachodnim. Media nie mogły

W dniach 27-28 września 2018 r. w Krakowie odbędzie się konferencja pt.: „Alternatywne sposoby rozwiązywania sporów (ADR) – wymiar prawny,

W październiku odbędzie się konferencja IBA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Prawników) w Rzymie. IBA zaprasza na coroczną konferencję,