title poprawny.pl
Ładowanie wątków...
   zamów wypisz 
 

Policjantka oskarża legitymowaną!!!
W Sądzie Rejonowym dla Łodzi Śródmieścia spotkała się pozwana Ewa Kruszyńska, prowadząca akcję obywatelską "Błysk Budzik", oraz pozywająca ją prywatnie policjantka, która domaga się dwóch tysięcy złotych odszkodowania za upublicznienie jej wizerunku. Doszło do tego w lutym, gdy policja w Łowiczu legitymowała panią Ewę i jej znajomych.

Do policyjnej interwencji doszło w bocznej, pustej uliczce - działacze, bojąc się tego, co może się stać, na żywo transmitowali działania funkcjonariuszy w internecie.
• W pozwie policjantka domaga się odszkodowania za ujawnienie jej wizerunku bez jej zgody
• Obrona pani Ewy podkreśla jednak, że funkcjonariusz publiczny na służbie ma mniejsze prawo do ochrony wizerunku niż zwykły obywatel
• Dziś, podczas rozprawy na jaw wyszło, że policjantka - by złożyć prywatny pozew - posłużyła się danymi, uzyskanymi podczas policyjnej interwencji.
   O sprawie Ewy Kruszyńskiej Onet pisał  kilka dni temu. Kobieta to działaczka prodemokratyczna, która od blisko dwóch lat prowadzi i współorganizuje akcję "Błysk Budzik". Co tydzień pani Ewa i jej towarzysze pojawiają się w mniejszych miastach województwa łódzkiego. Na miejscu rozdają ulotki, rozmawiają o obecnej sytuacji w Polsce, o potrzebie ochrony niezależności sądownictwa, o demokracji. Jednym z ważniejszych tematów rozmów jest zachęcanie wszystkich do aktywnego uczestnictwa w wyborach - by mieć wpływ na sytuację w kraju. - Robiliśmy swoje, do czasu naszej lutowej wizyty w Łowiczu - opowiadała nam pani Ewa. - Wtedy właśnie, już po spotkaniu z mieszkańcami i po rozdaniu im ulotek, szliśmy pięcioosobową grupą na odpoczynek. Nagle zauważyliśmy, że jedzie za nami radiowóz. Kiedy weszliśmy w boczną uliczkę, gdzie nie było innych ludzi, policjanci kazali nam się zatrzymać i zażądali naszych dokumentów. Chwilę później dojechał drugi radiowóz - mówiła pani Ewa. Jak opisywała, na pustej uliczce tak ona, jak jej towarzysze poczuli się po prostu zaniepokojeni. - Bo przecież ci policjanci mogli nas wylegitymować na ruchliwej ulicy, a nie czekać aż znikną inni ludzie. Dlatego za jedyną logiczną reakcję, na wszelki wypadek, uznałam udostępnienie tej interwencji policji na żywo w internecie - mówiła.
    - Zostaliśmy zatrzymani i spisani, pretekstem miało być rzekome zaśmiecanie miasta. Tyle że my ulotki dawaliśmy tylko chętnym i do żadnego zaśmiecania nie doszło - podkreślała.
Prywatny pozew policjantki
    Aż do końca kwietnia pani Ewa i jej towarzysze z akcji "Błysk Budzik" byli regularnie, pod różnymi pretekstami, wzywani na przesłuchania na policji. W marcu kobieta dowiedziała się, że ktoś złożył do sądu prywatny pozew przeciwko niej. Jednak przez ponad miesiąc pani Ewa nie była w stanie dowiedzieć się kto, dlaczego i za co ją pozywa. - Dopiero pod koniec kwietnia, gdy sprawa trafiła do sądu w Łodzi, dowiedziałam się dokładnie, o co chodzi. Wcześniej, przez cały ten czas czułam się jak zawieszona w próżni. To jest naprawdę chore, klimaty jak u Kafki! A ja, jak Józef K., wiem, że grozi mi proces, ale nie wiem dlaczego - podkreślała w rozmowie z nami. Jak mówiła, miała nadzieję, że policjantka się wycofa, zrezygnuje z pozwu. Tak się jednak nie stało i  doszło do pierwszej rozprawy.
Funkcjonariuszka publiczna pozywa... prywatnie.
   "To jest dziwne" Sąd dziś bezterminowo odroczył rozprawę. Obrona ma 21 dni na przygotowanie pisma procesowego, później sąd wyznaczy kolejny termin. - Dziś, podczas tej pierwszej rozprawy doszło do ustalenia rzeczy, w moim przekonaniu wyjątkowo znaczącej i przełomowej - mówi Onetowi mec. Agata Stacewicz, broniąca pani Ewy Kruszyńskiej. - Okazało się, że policjantka - by prywatnie pozwać moją kilentkę - posłużyła się danymi uzyskanymi podczas policyjnej interwencji. To jest co najmniej dziwne, musimy ustalić, czy takie zachowania są dopuszczalne. Już teraz jednak można mieć poważne wątpliwości - podkreśla. - Jeśli ktoś chce występować jako funkcjonariusz publiczny, jakim jest policjant i robić użytek z informacji zdobytych na służbie, to nie powinien, jak sądzę, z tej roli funkcjonariusza publicznego wychodzić. A tu mamy sytuację całkowicie odmienną - policjantka zyskuje dane osobowe, których używa jako osoba prywatna. To co najmniej niespotykane i zastanawiające - kwituje mec. Stacewicz.
Poseł Misiło do szefa MSW: Tak się nie godzi, panie Joachimie! Panią Ewę od początku jej policyjno-sądowej "drogi przez mękę" wspierają działacze Obywateli RP oraz niektórzy parlamentarzyści. Dziś przed sądem pani Ewie towarzyszył poseł Nowoczesnej Piotr Misiło. Jak podkreślił, najbardziej w jej relacji poraziło go to, że kobieta czuła strach i obawę przed policjantami. - To jest rzecz niesłychana, by w 2018 roku człowiek bał się policji - mówił już po rozprawie. - Ale kogo to dziwi? Po tym, co stało się z Igorem Stachowiakiem, po pobiciu zatrzymanego w Szczecinie nikt nie powinien być taką reakcją zaskoczony, choć taka konkluzja jest naprawdę porażająca. I dlatego nikt nie ma prawa mieć do pani Ewy żadnych pretensji o to, że na żywo transmitowała policyjną interwencję, do której doszło w bocznej uliczce i bez świadków - przekonywał poseł .N. - Tak, powinniśmy działania policji nagrywać, monitorujmy zachowania funkcjonariuszy dla dobra nas wszystkich, także policji. A pani Ewa, za to, co zrobiła, powinna dostać odznaczenie od szefa MSW, ministra Brudzińskiego, a nie być ciągana po sądach! Tak się nie godzi, panie Joachimie! - kwitował poseł Misiło. Jak dodał, domaga się od szefa MSW natychmiastowej interwencji w tej sprawie.
Policja broni prawa do prywatności, konstytucjonalista powątpiewa
    Jak przekonywał nas rzecznik Komendy Głównej Policji, mł. insp. Mariusz Ciarka, także policjanci mają prawo do ochrony wizerunku i do prywatności, dlatego on pozew funkcjonariuszki z Łowicza rozumie. - Dlatego w sprawie tego prywatnego, podkreślam, pozwu policjantki, która dokonywała interwencji w Łowiczu, uważam, że postępuje ona słusznie. Policjanci to też obywatele i też mają prawo do tego, by nie być piętnowani społecznie - mówił nam insp. Ciarka. - A do takich sytuacji może dochodzić, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach gdzie wszyscy się znają. Ludzie się podzielą, część tę policjantkę pochwali, a inni mogą artykułować jakieś pretensje, także w stosunku do rodziny funkcjonariuszki. A na to nikt nie powinien być narażony tylko dlatego, że solennie wykonywał swoje zawodowe obowiązki - podkreślał.
   Jednak w ocenie konstytucjonalisty, prof. Marka Chmaja, policjanci nie mają takich samych praw, jak zwykli obywatele. - Jeśli mamy do czynienia z interwencją służbową, to osoba legitymowana ma prawo ją nagrywać. Zwłaszcza jeśli uznaje, że do kontroli dochodzi z przyczyn politycznych, wtedy w ten właśnie sposób, rejestrując całe zdarzenie, może wyrazić swoją dezaprobatę - podkreślał. - A funkcjonariuszowi podczas takiej interwencji służbowej nie przysługuje taka ochrona wizerunku, jaką mają zwykli obywatele. Stąd nie przysługuje im także, moim zdaniem, roszczenie ochrony dóbr osobistych - kwitował prof. Chmaj.
Źródło: onet.pl
     
     
Data: 14.06.2018, godzina: 12:45:00.


Moja kancelaria

Prezes Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa Kees Sterk : „Jesteście sami” Te słowa zabrzmiały złowieszczo, ale precyzyjnie oddają obecną sytuacje Polski

Prof. Norman Davies: - Trzeba pamiętać, jaki był cel powstania UE: pokój między narodami i żeby wojna między nimi nie była możliwa. Ojcowie UE byli przede

Prof.Norman Davies

- Trzeba pamiętać, jaki był cel powstania UE: pokój między narodami i żeby wojna między nimi nie była możliwa. Ojcowie UE byli przede wszystkim zainteresowani, żeby umocnić pokój w Europie, a dobrobyt ekonomiczny był drugim priorytetem - mówił prof. Norman Davies w wypełnionej po brzegi auli Europejskiego Centrum Solidarności.
W niedzielę w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku z wykładem „Europa na zakręcie” wystąpił prof. Norman Davies. Spotkanie prowadziła dziennikarka „Gazety Wyborczej” Dominika Wielowieyska.
Prof. Davies wiele uwagi poświęcił brexitowi, a także problemowi imigrantów, który był jednym z argumentów za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
– W Unii Europejskiej panuje marazm. Za dużo problemów wisi w powietrzu i tworzy wahania. Elity polityczne UE same nie wiedzą, co robić i nie potrafią wskazać kierunku. Była umowa w sprawie przyjmowania uchodźców przez kraj członkowskie i nie weszło to w życie. Sytuacja jest przykra i nikt nie wie, co robić.- podkreślał brytyjski historyk. I dodawał: – Miliony imigrantów to była niespodzianka. Nie byliśmy do tego przygotowani. Jest strach, ale ta fala imigrantów jest stosunkowo mała. W Unii Europejskiej jest 500 mln ludzi. 3-4 mln imigrantów to jest kropla w oceanie. Nie wiem, jak przekonać ludzi, że to nie jest groza. Fale imigrantów w historii Europy się zdarzały, to nie jest nic nowego.

Aleksander Smolar, prezes zarządu Fundacji im. Stefana Batoreg - Największy intelekt nie wygra z maczugą. Z Aleksandrem Smolarem rozmawia Magda Jethon

Tadeusz Zwiefka, europoseł: . „Przestrzeganie praw autorskich to nie cenzura! Każdy ma prawo do wynagrodzenia za swoją pracę. Nikt nie ogranicza internetowej swobody.


Adwokat Jacek Dubois: "Jeśli nie powinno się mówić o Konstytucji, a myśmy mówili o niej młodzieży, obawiam się, że mogło dojść do karalnej deprawacji nieletnich"

Papież Franciszek: przewodniczący konferencji episkopatów z całego świata mają stawić się w Watykanie pod koniec lutego. Papież Franciszek zwołał na ten termin

Stanisław Koziej b. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego: – „Nie mamy już Prezydenta. To ktoś rozpaczliwie i bez sensu szukający sposobu na utrzymanie

Sędzia Wojciech Hermeliński, szef PKW przyznaje: niektóre zmiany w Kodeksie wyborczym mogą opóźnić podanie wyników wyborów.

Wiesłąw Johann, wiceszef neo Krajowej rady Sądownictwa, wyłonionej z naruszeniem konstytucji: Doszło do "wpadki" i "znalazła się niewłąściwa osoba


Rubryka porad prawnych
Wierzytelności na sprzedaż

Podstawa: umowa z dnia 20.03.2009
Miejscowość: Poznań
Województwo: wielkopolskie
Branża:
Wartość wierzytelności bez odsetek: 40500 zł
Cena sprzedaży: Do negocjacji
Podstawa: Umowa
Zabezpieczenie: Brak
Uwagi: Uznanie Długu z dnia 27.10.2009

Wierzyciel:
Nazwa: Rafał Gorączniak
Adres: 60-506 Poznań, Wawrzyniaka 19
Telefon 1: 61 2212521
Telefon 2: 61 6710100
Fax: 61 6242799
E-mail: rg@gremedia.pl
Licytacje komornicze

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu Bartosz Guzik działając na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że 15-09-2015 o godzinie 11:00 w budynku Sądu Rejonowego Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu z siedzibą przy ul. Kamiennogórska 26, 60-179 Poznań, pokój 324, odbędzie się pierwsza licytacja, należącej do dłużnika nieruchomości: spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nr 33, położonego w Poznaniu przy ul. Bonin 24,

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Poznań-Stare Miasto w Poznaniu Ewa Glabus na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że w dniu 16-09-2015 o godz. 10:00 w budynku Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu z siedzibą przy ul. Młyńska 1a/-, 61-729 Poznań, pokój 5, odbędzie się pierwsza licytacja ułamkowej części nieruchomości należącej do dłużnika:
Szczypta soli

Jak specjalista w dziedzinie prawa może popierać ustawy o sądownictwie i ich upolitycznienie? Jak można nie dostrzegać, że łamana jest Konstytucja? Nie ukrywam, polska rzeczywistość, w której żyję już prawie od trzech lat, mnie przeraża. Wiem i rozumiem, że kryzys światowy, kryzys demokracji jako systemu, problemy z globalizacją. Zdaję sobie sprawę, że narastający problem z tzw. wykluczeniem, głodem na świecie, zmianami klimatycznymi, wszechmocną władzą pieniądza, poczuciem odrzucenia i krzywdy

Sąd we Francji uznał, że przewodnicząca Frontu Narodowego/Zjednoczenia Narodowego musi poddać się ocenie psychiatrycznej w ramach dochodzenia ws. umieszczania przez nią na Twitterze zdjęć z egzekucji dokonywanych przez członków Państwa Islamskiego. Czy nie czas, aby sąd wypowiedział się w tej materii odnośnie polskich polityków i ich akolitów? Media informują, o sprawie informuje sama Le Pen. Sąd tych informacji nie potwierdza, ale jednocześnie zaznacza, że jest to normalna procedura przy tego rodzaju sprawach. - Myślałam, że widziałam już wszystko, ale nie. Ponieważ potępiam działania ISIS, "sprawiedliwość" poddaje mnie ocenie psychiatrycznej. Jak daleko się posuną?
Porady, Listy, Komunikaty

Julia Przyłębska wygłosiła we wtorek 18 września wykład "Demokracja i praworządność" w poznańskim Instytucie Zachodnim. Media nie mogły

W dniach 27-28 września 2018 r. w Krakowie odbędzie się konferencja pt.: „Alternatywne sposoby rozwiązywania sporów (ADR) – wymiar prawny,

W październiku odbędzie się konferencja IBA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Prawników) w Rzymie. IBA zaprasza na coroczną konferencję,