Ładowarki emu.energy
Strona główna / Aktualności / B.Johnson uszanuje wyrok

B.Johnson uszanuje wyrok

Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii uznał, że decyzja Borisa Johnsona o zawieszeniu parlamentu była niezgodna z prawem.

Boris Johnson nie zrezygnuje z funkcji premiera Wielkiej Brytanii po tym, jak Sąd Najwyższy uznał, że decyzja o zawieszeniu prac parlamentu była niezgodna z prawem. Do kraju z Nowego Jorku wróci jednak wcześniej, niż pierwotnie planowano.
„Muszę powiedzieć, że zdecydowanie się nie zgadzam” – tak Boris Johnson zareagował na wyrok brytyjskiego Sądu Najwyższego. 11 sędziów jednogłośnie uznało we wtorek, że zawieszenie prac parlamentu było nielegalne. Johnson dodał, że oczywiście będzie respektować decyzję sądu.

Sędziowie uznali decyzję za niebyłą, co oznacza, że sesja parlamentu wciąż trwa, oraz że Johnson wprowadził w błąd królową. Decyzja została podjęta przez wszystkich 11 sędziów jednomyślnie.
Pod koniec sierpnia królowa Elżbieta II na wniosek Johnsona zgodziła się na zawieszenie parlamentu. Weszło ono w życie 10 września i miało potrwać do otwarcia nowej sesji Izby Gmin 14 października.

Jakkolwiek samo zawieszenie parlamentu (prorogacja) jest normalną procedurą, wątpliwości budzi wyjątkowo długi okres jego trwania. Skarżący tę decyzję i krytycy rządu argumentowali, że Johnson zrobił to, aby uniemożliwić parlamentowi przeszkodzenie mu w doprowadzeniu do brexitu 31 października. Na dodatek zarzucali premierowi, że wprowadził w błąd Elżbietę II, której zgoda jest formalnie potrzebna do zawieszenia parlamentu.

Premier przekonywał, że to właśnie ostatnia sesja parlamentu była wyjątkowo długa, a zawieszenie ma umożliwić rządowi przeformułowanie planów legislacyjnych, oraz że nie chce, by parlament wracał do pracy w trakcie dorocznych konferencji programowych głównych partii politycznych.

Sprawa trafiła do SN, gdyż sądy niższej instancji wydały sprzeczne orzeczenia w sprawie prorogacji. Wysoki Trybunał (High Court) w Londynie odrzucił 6 września pozew jej przeciwników, wyjaśniając, że sprawa ma charakter polityczny, a nie prawny, zatem nie jest ona w kompetencji sędziów. 11 września szkocki sąd apelacyjny (Court of Session) uznał jednak, że decyzja Johnsona była niezgodna ze szkockim prawem, wobec tego nie ma mocy obowiązującej. Z kolei następnego dnia Wysoki Trybunał (High Court) w Belfaście odrzucił pozew, według którego narusza ono porozumienie wielkopiątkowe w Irlandii Północnej.

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson /AFP


Spiker brytyjskiej Izby Gmin John Bercow wyraził we wtorek zadowolenie z decyzji Sądu Najwyższego, który orzekł, że zawieszenie przez premiera Borisa Johnsona parlamentu na pięć tygodni było niezgodne z prawem i oświadczył, że parlament musi się zebrać niezwłocznie.

„Sędziowie odrzucili twierdzenie rządu, że zawieszenie parlamentu na pięć tygodni było po prostu standardową procedurą przygotowania do nowej mowy królowej (otwierającej nową sesje parlamentu – PAP). Dochodząc do takiego wniosku wskazali na prawo i obowiązek parlamentu, by zebrał się w tym kluczowym czasie w celu sprawowania nadzoru nad władzą wykonawczą i pociągania ministrów do odpowiedzialności” – oświadczył Bercow.

Spiker brytyjskiej Izby Gmin John Bercow /Isabel Infantes /AFP

Sprawdź także

Sejm nadal jak twierdza

Dokumentaliście odmówiono wstępu na teren Sejmu. HFPC składa skargę do ETPC HFPC wspólnie z kancelarią …