Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Knebel czy wentyl

Knebel czy wentyl

Oburzenie, iż sąd nakazując publicznemu oszczercy czy kłamcy, przeprosić pokrzywdzonego, a nawet uiścić odszkodowanie lub grzywnę, gwałci wolność słowa i grzeszy hipokryzją. Nieraz się przecież zdarza, że jedna i ta sama osoba jest w jednym procesie o obrazę lub fałszywe pomówienie pozwanym ( oskarżonym) a w innym występuje jako ta, która domaga się sprawiedliwości. Gdy przegrywa pierwszy, narzeka: wolność słowa została w mojej osobie zdeptana. Gdy wygrywa drugi, o pogwałceniu tej samej wolności w osobie swego przeciwnika procesowego już nie wspomina.
Odesłanie prawa o zniesławienie lub bezpodstawne pomówienie na drogę sądową cywilizuje spory, które są nie do uniknięcia w żadnym społeczeństwie. Gdyby taka droga została zamknięta, cóż by nam pozostało? Chyba tylko samosąd albo pojedynek w obronie honoru. Ale jeden i drugi zostały przez prawo w cywilizowanych społeczeństwach już przed wielu laty zakazane.
Źródło: „Rzeczpospolita”

Sprawdź także

Zamordowany generał

Niebawem obchody kolejnej rocznicy Bitwy Warszawskiej. Propaganda pisowska znowu będzie twierdzić że zwyciężono dzięki geniuszowi …