Najnowsze informacje

Koczują na ziemi RP

Ludzie w potrzasku. Helsińska Fundacja Praw Człowieka przypomina Straży Granicznej: jurysdykcja państwa polskiego obejmuje pas 1,2 m za zaporą

Od kilku dni przy płocie na granicy polsko-białoruskiej czeka grupa osób z Syrii i Iraku, wśród nich kilkanaścioro dzieci, najmłodsze ma dwa lata. Osoby te w sposób jasny deklarują chęć rozpoczęcia w Polsce procedury o przyznanie ochrony międzynarodowej, jednak polska Straż Graniczna nie zgadza się na wpuszczenie ich do Polski ani na udzielenie niezbędnej pomocy. Z kolei białoruska Straż Graniczna nie pozwala im się wycofać – ludzie ci znaleźli się w potrzasku.

Przypominamy, że już sama deklaracja zamiaru złożenia wniosku o ochronę międzynarodową jest wiążąca dla Straży Granicznej, która powinna podjąć odpowiednie procedury, wymagane zarówno w prawie krajowym, jak i międzynarodowym. Pushbacki są nielegalne.

Sama deklaracja zamiaru złożenia wniosku o ochronę międzynarodową jest wiążąca dla Straży Granicznej – przypominamy standardy prawa międzynarodowego

Zgodnie z art. 6 ust. 2 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/32/UE z dnia 26 czerwca 2013 r. w sprawie wspólnych procedur udzielania i cofania ochrony międzynarodowej (tzw. Dyrektywy Proceduralnej), państwa członkowskie mają obowiązek zapewnić, aby osoba, która zgłosiła chęć złożenia wniosku o udzielenie jej ochrony międzynarodowej (statusu uchodźcy) miała możliwość jego rzeczywistego i jak najszybszego złożenia. Zarówno doktryna, jak orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wyraźnie rozróżniają czynność wystąpienia z wnioskiem o ochronę, którą należy utożsamić z zadeklarowaniem przez cudzoziemca zamiaru złożenia takiego wniosku, od czynności złożenia formalnego, pisemnego wniosku. TSUE podkreśla przy tym, że „(…) o ile prawdą jest, że (…) art. 6 ust. 3 wspomnianej dyrektywy zezwala państwom członkowskim na ustanowienie wymogu, aby wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej były składane w wyznaczonym miejscu (np. w siedzibie organu SG – przyp. red.), o tyle należy zauważyć, iż żaden przepis tej dyrektywy nie wprowadza podobnej zasady w odniesieniu do występowania z wnioskami o udzielenie ochrony międzynarodowej” (por.: wyrok TSUE z 17 grudnia 2020 r., sygn. C-808/18).

Zgodnie z motywem nr 27 Dyrektywy Proceduralnej, (…) obywatele państw trzecich lub bezpaństwowcy, którzy wyrazili chęć wystąpienia o udzielenie ochrony międzynarodowej, są wnioskodawcami ubiegającymi się o ochronę międzynarodową (…)”, zaś państwa członkowskie „(…) powinny jak najszybciej zarejestrować fakt, że osoby te są wnioskodawcami ubiegającymi się o ochronę międzynarodową”. Oznacza to, że poczyniona przez cudzoziemca deklaracja zamiaru złożenia wniosku o ochronę międzynarodową ma moc prawną, a jej skutkiem powinno być uznanie cudzoziemca za wnioskodawcę w postępowaniu o udzielenie ochrony międzynarodowej, mimo że nie złożył on jeszcze formalnego wniosku w tej sprawie.

Zgodnie z motywem nr 26 Dyrektywy Proceduralnej, „w celu zapewnienia skutecznego dostępu do procedury rozpatrywania wniosku (…) funkcjonariusze zajmujący się ochroną granic lądowych lub morskich lub dokonujący odpraw granicznych, powinni otrzymać stosowne informacje oraz niezbędne przeszkolenie w zakresie rozpoznawania wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej i postępowania z tymi wnioskami. Powinni oni być zdolni do udzielenia obywatelom państw trzecich lub bezpaństwowcom przebywającym na terytorium państw członkowskich, w tym na granicy, na wodach terytorialnych lub w strefach tranzytowych, i występującym z wnioskiem o udzielenie ochrony międzynarodowej, stosownych informacji na temat miejsca i trybu składania wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej (…)”.

Prawo cudzoziemca do złożenia skutecznej deklaracji zamiaru ubiegania się o ochronę międzynarodową jest warunkiem „poszanowania prawa do tego, by taki wniosek został zarejestrowany oraz by mógł zostać złożony i rozpatrzony” (por. TSUE w ww. wyroku C-808/18). Każde naruszenie tego prawa, przejawiające się w ignorowaniu przez funkcjonariuszy Straży Granicznej deklaracji cudzoziemca świadczących o zamiarze złożenia wniosku o ochronę międzynarodową, jest działaniem sprzecznym z Kartą Praw Podstawowych UE, która w art. 18 gwarantuje każdemu prawo do ubiegania się o ochronę międzynarodową.

Osoba, która zadeklaruje zamiar ubiegania się o ochronę międzynarodową, jeszcze przed złożeniem formalnego wniosku zyskuje status wnioskodawcy co oznacza, że już od momentu zasygnalizowania woli złożenia wniosku powinna korzystać z gwarancji wyrażonych zasadą non-refoulement.

Zgodnie z zasadą non-refoulement, której pierwotnym źródłem jest art. 33 ust. 1 Konwencji genewskiej o statusie uchodźców, żadne państwo nie wydali ani nie zawróci w żaden sposób uchodźcy do granicy terytoriów, gdzie jego życiu lub wolności zagrażałoby niebezpieczeństwo ze względu na rasę, religię, obywatelstwo, przynależność do określonej grupy społecznej czy przekonania polityczne. Zasadę tę wyraża również art. 19 ust. 2 Karty Praw Podstawowych UE, zgodnie z którym nikt nie może być usunięty z terytorium państwa, wydalony lub wydany w drodze ekstradycji do państwa, w którym istnieje poważne ryzyko, iż może być poddany karze śmierci, torturom lub innemu nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu.

Jurysdykcja państwa polskiego nie kończy się na zaporze granicznej

W wielu wyrokach wydawanych w sprawach tzw. pushbacków polskie sądy administracyjne zaznaczały, że państwo będące stroną Konwencji genewskiej, czyli Polska, obowiązane jest stosować się do zasady non-refoulement wszędzie tam, gdzie rozciąga się jego jurysdykcja, a więc wszędzie, gdzie dana osoba znajduje się pod efektywną kontrolą organów państwa. Nie ma bowiem znaczenia, gdzie określona sytuacja związana z potencjalnym zawróceniem cudzoziemca ma miejsce. Istotne jest jedynie to, czy dane działanie/ zaniechanie można przypisać określonemu państwu. Zasada non-refoulement  dotyczy przy tym zarówno cudzoziemców przebywających już na terytorium państwa, jak i tych, którzy znaleźli się na jego granicy, niezależnie od sposobu, w jaki tam dotarli. Stosowania tej zasady władze państwa nie mogą wyłączyć ani zawiesić nawet w warunkach kryzysu na granicy (por.: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 kwietnia 2022 r. w sprawie o sygn. IV SA/Wa 420/22 czy wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 15 września 2022 r. w sprawach II SA/Bk 492/22, II SA/Bk 493/22 i II SA/Bk 494/22).

W jednym ze swoich orzeczeń ETPC oceniał, na ile istnienie zapory granicznej wpływa na zakres jurysdykcji państwa wobec osób próbujących zaporę tę przekroczyć. Trybunał uznał, że istnienie ogrodzenia znajdującego się w pewnej odległości od granicy (a tak jest w przypadku zapory na granicy polsko – białoruskiej) nie upoważnia państwa do jednostronnego wyłączenia, zmiany lub ograniczenia swojej jurysdykcji terytorialnej, która rozpoczyna się (lub kończy) na linii tworzącej granicę, a nie na linii zapory.

Strefa między zaporą graniczną a rzeczywistą linią granicy nie jest obszarem, na którym prawo nie obowiązuje lub gdzie nie stosuje się Konwencji genewskiej. Zdaniem ETPC, nic nie może uzasadniać istnienia obszaru poza prawem, w którym jednostki nie są objęte żadnym systemem prawnym zdolnym do zapewnienia im korzystania z praw, które państwo zobowiązały się zapewnić każdemu w ramach swojej jurysdykcji (tu i wyżej por. wyrok Wielkiej Izby ETPC z 13 lutego 2020 r. w sprawie N.D. i N.T. przeciwko Hiszpanii, skargi nr 8675/15 i 8697/15.

Odpowiedzialność funkcjonariuszy za stosowanie push-backów i nieprzyjmowanie wniosków o ochronę międzynarodową

Zdaniem HFPC, funkcjonariusze i funkcjonariuszki SG dokonujący zawrócenia cudzoziemca poza granice Polski bez zbadania jego sytuacji, a często także z narażeniem jego życia lub zdrowia, mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Powołanie się na wykonywanie rozkazu nie zwalnia od odpowiedzialności, jeżeli funkcjonariusz wiedział o tym, że popełnia przestępstwo.

W grę może wchodzić art. 231 k.k., czyli przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, a także inne przepisy dotyczące odpowiedzialności karnej za narażanie człowieka na utratę życia lub zdrowia, bezprawne pozbawienie wolności, czy też porzucenie osoby małoletniej.

Każdy funkcjonariusz jest zobowiązany odmówić wykonania rozkazu lub innego polecenia, jeżeli jego wykonanie łączyłoby się z popełnieniem przestępstwa. O takiej odmowie funkcjonariusz powinien zameldować pisemnie Komendantowi Głównemu Straży Granicznej z pominięciem zwykłej drogi służbowej. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, odmowa wykonania bezprawnego rozkazu nie może się wiązać z negatywnymi konsekwencjami dla funkcjonariusza SG. (HFPC)

*****

Helsińska Fundacja Praw Człowieka domaga się pilnej interwencji Straży Granicznej, udzielenia pomocy i zapewnienia bezpieczeństwa dla grupy migrantów, którzy od kilku dni przebywają w lesie, przy zaporze na granicy polsko-białoruskiej. Fundacja skierowała w tej sprawie cztery wnioski do Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim. Migranci proszą o pomoc i chcą złożyć w Polsce wnioski o ochronę międzynarodową.

We wnioskach Fundacja domaga się wyegzekwowania od komendanta Placówki SG realizacji obowiązku przyjęcia wniosków o ochronę międzynarodową od osób, które deklarują zamiar ubiegania się w Polsce o taką ochronę

Osoby, których dotyczą złożone przez nas wnioski przebywają przy zaporze granicznej od wielu dni. Są po jej zewnętrznej stronie, ale na terytorium Polski. Nie mają dostępu do wody i pożywienia, chorują, tracą przytomność. Najmłodsze dziecko ma 6 lat. Prawdopodobnie jedna z małoletnich bez opieki jest ofiarą gwałtu. Te wnioski to kolejna próba przełamania bezczynności Straży Granicznej w spraw 

– podkreśla Marcin Sośniak.

W przesyłanych do sądu wnioskach HFPC apeluje o zobowiązanie właściwego miejscowo komendanta Placówki Straży Granicznej do jak najszybszego podjęcia działań zmierzających do zapewnienia rodzinom i dzieciom pomocy: schronienia, jedzenia i picia, dostępu do pomocy medycznej i psychologicznej.

Wszystko powinno odbyć się w warunkach dla cudzoziemców bezpiecznych, w których nie będzie im groziło zawrócenie na Białoruś, do kraju, w którym mogą być narażeni na przemoc lub inne formy nieludzkiego traktowania –  mówiMarcin Sośniak.

Przepisy Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego pozwalają sądowi opiekuńczemu na wgląd w sytuację rodziny znajdującej się w kryzysowym położeniu, udzielenie rodzinie pomocy, a w przypadku zagrożenia dobra dzieci wydanie zarządzenia, którego celem jest ochrona tego dobra. Zdaniem ekspertów HFPC to może być podstawą działania sądu także w sprawach migrujących rodzin i małoletnich bez opieki.

Jedną z osób przebywających w lesie, w pobliżu zapory jest niepełnoletnia dziewczyna, bez rodziców.

W tym przypadku Fundacja sama złożyła wniosek o udzielenie jej ochrony międzynarodowej. Podstawę stanowił art. 26 ust. 2 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP, zgodnie z którym w imieniu osoby małoletniej bez opieki wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej złożyć może, między innymi, przedstawiciel organizacji pozarządowej zajmującej się udzielaniem pomocy cudzoziemcom, w tym pomocy prawnej, jeżeli na podstawie indywidualnej oceny sytuacji osoby małoletniego bez opieki organizacja ta uzna, że może ona potrzebować takiej ochrony. Jak dotąd, Straż Graniczna nie zareagowała na ten wniosek.

Zapora graniczna nie stoi na granicy. Jest tak postawiona, że pomiędzy nią a rzeczywistą linią granicy z Białorusią, na całej jej długości, jest pas ziemi polskiej o szerokości co najmniej 1,2 m. Na tym fragmencie przebywają osoby, w sprawie których wnioskujemy do sądu w Bielsku Podlaskim. Ktokolwiek znajdzie się w tym pasie, np. bezpośrednio przy zaporze, przebywa już na terytorium Polski, podlega polskiemu prawu i jurysdykcji polskich organów, w tym przede wszystkim jurysdykcji Straży Granicznej i jurysdykcji polskich sądów. Dlatego wnioskujemy w sprawie tych ludzi – wyjaśnia Marcin Sośniak. Wszystkie zdarzenia, do których dochodzi w pasie polskiej ziemi leżącym po zewnętrznej stronie zapory mają miejsce w granicach Polski i w granicach odpowiedzialności Straży Granicznej. Dotyczy to też sytuacji związanych z zagrożeniem życia lub zdrowia migrantów, a także potencjalnych śmierci. (HFPC)

Zdjęcie migrantów po drugiej stronie płotu: z profilu Janiny Ochojskiej na FB

Sprawdź także

Na garnuszku rodziców

Przyszli sędziowie na dzień dobry dostają mniej niż pensja minimalna i zakaz innej pracy. Nie …