Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Lekarze nie popełnili błędu

Lekarze nie popełnili błędu

Sędziowie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu Karol Ratajczak, Mariola Głowacka i Bogdan Wysocki /sędzia sprawozdawca/ po rozpoznaniu sprwy powództwa Henryki B. jej córki Magdaleny B. i syna Piotra B. przeciwko Szpitalowi Klinicznemu Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu i NFZ oddalił apelację. Powodowie Henryka B. Magdalena B. oraz Piotr B. po ostatecznym sprecyzowaniu żądań pozwu wnieśli o zasądzenie od pozwanego Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 im. Przemienienia Pańskiego w Poznaniu (obecna nazwa „Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu) ponad 6 milionów złtych oraz wnieśli o zasądzenie miliona złotcyh od pozwanego Narodowego Funduszu Zdrowia w Warszawie – Wielkopolski Oddział Wojewódzki w Poznaniu.
Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił powództwo oraz orzekł o kosztach procesu. Podstawą orzeczenia były następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne Sądu I instancji: Powódka Henryka B. od kilkunastu lat jest osobą niepełnosprawną z niedowładem dolnej części ciała poruszającą się wyłącznie na wózku inwalidzkim i bardzo schorowaną. Decyzją lekarza orzecznika z dnia 23 maja 2000 r. została uznana jako osoba całkowicie niezdolna do pracy i całkowicie niezdolna do samodzielnej egzystencji. Otrzymuje rentę w wysokości około 800 zł. Z uwagi na zły stan zdrowia Henryki B. od wielu lat przebywała w wielu placówkach medycznych, między innymi przebywała w 4 Wojskowym Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu na Oddziale ginekologiczno – położniczym z rozpoznaniem zaburzeń funkcji jajników, przewlekłym zapaleniem żołądka, refluksem dwunastniczo – żołądkowym z podejrzeniem guza kąta mostowo – móżdżkowego, przewlekłym zapaleniem ucha środkowego, z kamicą nerkową. W karcie leczenia zaznaczono, iż wyżej wymieniona jest po cholecystektomii (1987 r.). Powódka w 1992 r. przebywała również w WSzZ w Kaliszu i wielu innych szpitalach.
Henryka B. niemal do każdej placówki, w której była hospitalizowana zgłaszała pretensje, wykazywała wyraźne niezadowolone ze sposobu prowadzenia diagnostyki, która nie potwierdzała stawianych w opiniach lekarskich podejrzeń różnych postaci choroby nowotworowej, co do istnienia, której powódka była przekonana. Obecnie powódka jest osobą leżącą, wymagającą z uwagi na liczne schorzenia somatyczne opieki lekarskiej, którą sprawuje lekarz rodzinny. Powódka postawiła także zarzuty sfałszowania dokumentacji medycznej prowadzonej przez SPSz K nr 1 w Poznaniu, podpisu powódki wyrażającej zgodę na leczenie, sugerując zbieżność krytykowanych podpisów z charakterem pisma doktora Zbigniewa S.
W tym również zakresie Prokuratura Rejonowa w Kaliszu umorzyła śledztwo. Obecnie Henryka B. jest osobą leżącą, cierpiącą z powodu silnych dolegliwości bólowych, wobec której jest stosowana tlenoterapia w warunkach domowych. Od stycznia 2008 r. powódka nie korzysta już z morphiny, wymaga jednak stałej opieki osoby trzeciej. Tę opiekę zapewnia jej przede wszystkim córka Magdalena (powódka), które jest z wykształcenia fizjoterapeutką. Magdalena B. ma 32 lata i jest niezamężna. Zamieszkuje razem z matką Henryką B. Jej plan dnia od kilku lat jest w zasadzie podporządkowany potrzebom matki. Piotr B. – syn powódki Henryki B. ma 30 lat. Od 2004 r. studiuje na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu i tam mieszka, a w weekendy przyjeżdża do Kalisza.
W niniejszej sprawie spornym było tylko to, czy powódka Henryka B. rzeczywiście była prawidłowo diagnozowana w pozwanym szpitalu, czy lekarze dopuścili się zaniedbań, w szczególności, czy popełnili błąd w sztuce lekarskiej, a jeśli tak to, na czym owy błąd polegał. Szczegółowa analiza podejmowanych przez personel fachowy (lekarzy) pozwanego szpitala działań diagnostycznych, terapeutycznych opisanych w dokumentacji, w zeznaniach świadków i pod kątem prawidłowości i zasadności z zasadami wiedzy medycznej wymagała przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych z dziedziny ginekologii i onkologii. Opinie te opracował biegły ginekolog położnik, ginekolog-onkolog prof. Andrzej Zdziennicki oraz biegły onkolog kliniczny Elżbieta Pluta. Zatem brak podstaw do postawienia pozwanemu szpitalowi jakichkolwiek zarzutów, co do ewentualnych nieprawidłowości w prowadzeniu procesu diagnostyczno ? terapeutycznego. Sąd I instancji nie miał zastrzeżeń do opinii biegłych powołanych w sprawie, uznał je za spójne, jasne, bezstronne, wykazujące wysoki poziom wiedzy i doświadczenia zawodowego, stąd też wnioski strony powodowej o powołanie dowodu z opinii innego biegłego z dziedziny ginekologii oraz opinii Katedry Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi zostały oddalone. Analizując całość zgromadzonego materiału dowodowego brak jest uzasadnionych podstaw do zasądzenia na rzecz powódki Henryki B. zadośćuczynienia, odszkodowania, czy zwrotu kosztów leczenia w oparciu o treść art. 444 k.c. i art. 445 k.c. albowiem ww roszczenia mogłyby być uzasadnione tylko w razie przyjęcia, że doszło do popełnienia ze strony pozwanego czynu niedozwolonego, a taka sytuacja w niniejszej sprawie nie zachodzi. Nadto roszczenia powódki jak i pozostałych powodów związane z pobytem Henryki Blajerskiej na oddziale ginekologii onkologicznej pozwanego szpitala należy uznać za przedawnione w oparciu o treść art. 442 k.c. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest bezzasadna. Ustalenia faktyczne sądu I instancji nie budzą wątpliwości i stąd Sąd Apelacyjny przyjmuje je za podstawę własnego rozstrzygnięcia.
Zarzuty apelacji kierowane przeciwko tym ustaleniom mają charakter wyjątkowo ogólnikowy. Skarżący nie wskazują przede wszystkim, które z konkretnych ustaleń sądu jest nieprawidłowe i dlaczego. W rzeczywistości apelujący, posługując się tego rodzaju zarzutem, raczej próbują podważyć prawidłowość przeprowadzonego przez sąd procesu subsumcji ustalonego stanu faktycznego pod właściwe przepisy (art.415 kc, art.430 kc, art.444 kc, art.445 kc), który to proces należy do sfery stosowania prawa materialnego. Tak należy w istocie bowiem ocenić kwestionowanie stanowiska Sądu Okręgowego o poprawności (zgodności z prawem i zasadami sztuki lekarskiej) postępowania obu pozwanych w stosunku do powódki Henryki B. W tej sytuacji słusznie uznał sąd orzekający, że wzywanie biegłej na rozprawę jest niecelowe. Z kolei nie było też w tej sytuacji podstaw do powoływania w sprawie innych biegłych. W żadnym wypadku nie można również mówić o bezprawnym zachowaniu wobec H.Blajerskiej ze strony pracowników i organów Narodowego Funduszu Zdrowia.
W apelacji nie prowadzi się uargumentowanej polemiki z takim stanowiskiem sądu l instancji, odwołując się do ?przekonania” powodów o istnieniu odpowiedzialności NFZ. Powodowie Magdalena B.a i Piotr B. wywodzili swoje roszczenia odszkodowawcze z bezprawnych zachowań pozwanych w stosunku do ich matki Henryki B. Brak znamion czynu niedozwolonego w zachowaniach pozwanych wyklucza zatem a limine ich odpowiedzialność w stosunku do tych powodów. Stąd prawidłowo pominął sąd l instancji wnioski o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłych z dziedziny medycyny ogólnej i psychiatrii na okoliczność stanu zdrowia M. i P. B. Nie ma zatem potrzeby rozstrzygania, czy jako członkowie rodziny poszkodowanej H. B. mieliby oni prawo poszukiwać ewentualnej odpowiedzialności pozwanych na podstawie przepisów o ochronie dóbr osobistych.
Z uwagi na trudną sytuację życiową (liczne schorzenia) i majątkową powodów Sąd Apelacyjny uznał za zasadne odstąpienie od obciążania ich kosztami zastępstwa procesowego pozwanych w postępowaniu apelacyjnym.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …