Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / My, Naród Polski

My, Naród Polski

Nasza Konstytucja zaczyna się od słów, że stanowimy ją wszyscy razem – w trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny my, Naród Polski – my, wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski, wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku, pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem…

To nie są oczywiście słowa tylko na Święto Niepodległości. Ale jeśli czytamy je 11 listopada 2020 r., możemy pomyśleć o tych, którzy to przesłanie realizują dziś, a nie przed wiekami.

Oto pięć rozmów z ludźmi, których RPO Adam Bodnar spotkał na swoim szlaku po Polsce.

Tomasz Piesiecki z Białegostoku o opowiada o tym, jak wspólnie z RPO zmienił ustawę o rentach dla ofiar wypadków samochodowych. A zaczęło się od tego, że panu Piesieckiemu polskie państwo odmówiło pomocy i zostawiło samemu sobie: – Sędzia powiedziała: „Ja bym je panu pieniądze zasądziła. Ale nie mogę. Chyba że pan zmieni prawo”. Tak to zapamiętałem. „Zmienić prawo” – mówi Tomasz Piesiecki.

Waldemar Dąbrowski z Torunia, twórca Domu Readaptacyjnego „Mateusz”, opowiada, jak uczy ludzi po przejściach żyć na wolności. Jak pokazuje, czym jest wolność: – Nasze państwo znakomicie pozbawia wolności, oducza pływać. Ale jak wyrok minie, rzucają człowieka na głęboką wodę i mówią „pływaj”.

Anna Mazek z Przemyśla, z Rebeliantów Podkarpackich, mówi o obronie sądów i o odradzajacej się obywatelskiej solidarności: – Jesteśmy grupą ludzi niepokornych i to jest nasza zaleta – a że jako niepokorni uczymy się też współpracy, to jest dodatkowa wartość. Połączyła nas niezgoda. I wspólne wartości: demokracja, wolność, praworządność. Gdyby nie PIS, nigdy nie poznałabym tylu fajnych ludzi. Nie dowiedziałabym się też, po co jest Rzecznik Praw Obywatelskich, co to jest Krajowa Rada Sądownictwa.

Iwona Łukasiewicz z Koronowa, nauczycielka w Zakładzie Poprawczym i Schronisku dla Nieletnich opowiada, dlaczego jej instytucja bierze udział w programie Szkoła Dialogu, który poszerza wiedzę młodych ludzi o wielowiekowej obecności Żydów w Polsce: – Pokazanie innego doświadczenia jest ważne. Bo moje dziewczyny mają doświadczenie inności, ale takiej, która jest gorszością.

Pani B.S., emerytka z rocznika 1953 z małej miejsowości na północy Polski opowiada, jak przegryzła się przez przepisy emerytalne, dzięki czemu nie tylko dostaje wyższą emeryturę, ale umie pomóc innym: – W ogóle nauczyłam się ludziom pomagać, bo naprawdę swoich praw nie znają. Dziś przyjechałam do Warszawy z koleżanką, bo ona ma emeryturę częściowo za pracę we Francji.

Aleksandra Lemańska z Mrągowa opowiada, jak można tworzyć przyszłość młodym z dala od wielkich ośrodków: – My chcemy być mistrzami gry, a nie pionkami na planszy.

Wszystkie te rozmowy znajdziecie pod tekstem. To przykłady z z książki „Z Urzędu…” podsumowującej prace RPO w mijającej kadencji.
Załączniki:

Z urzędu - nieurzędowy raport z kadencji RPO Adama Bodnara 2015-2020.pdf
Z urzędu - plik dostępny WCAG.pdf

Sprawdź także

PiS chce jednak polexitu

Mateusz Morawiecki opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym tłumaczy dlaczego jego rząd nie może …