Strona główna / Temat Tygodnia / Neo KRS agencją rządową

Neo KRS agencją rządową

Szef KRS w RMF: Będziemy konsultować się z rządem po decyzji TSUE „Trudno niuansować to w ten sposób, żebyśmy się identyfikowali z państwem a z rządem nie. Staramy się trzymać z dala od polityki, natomiast jeśli ona wkracza w naszą działalność, to staramy się znaleźć jakąś rozsądną granicę. Wszystkiego nie da się załatwić w ten sposób, że zamkniemy się w KRS i nie będziemy mieli żadnych związków z polityką” – mówi w RMF FM sędzia Leszek Mazur.

Przewodniczący KRS – w rozmowie z Patrykiem Michalskim – pierwszy raz wprost przyznał, że Rada będzie szukała konsultacji z rządem, jeżeli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałoży na Polskę środki zabezpieczające.

Patryk Michalski: Jak to możliwe, że KRS rekomendowała prezydentowi kandydaturę Aleksandra Stępkowskiego do Sądu Najwyższego?

Sędzia Leszek Mazur: – Rada uznała po ocenie jego merytorycznych kwalifikacji, że kandydatura spełnia wymogi do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego.

-A co z wymogami ustawowymi?

– Rozumiem, że ma pan na myśli kwestię [podwójnego – red.] obywatelstwa. Budziła ona pewne wątpliwości, z tym, że należało to do wymogów formalnych. Te wymogi nie zostały ściśle spełnione, ale była wszczęta procedura polegająca na zrzeczeniu się obywatelstwa brytyjskiego, co dawało możliwość merytorycznego procedowania.

-Ale czy KRS mogła rekomendować prezydentowi kandydata, twierdząc, że spełnia ustawowe wymogi, jeśli ich nie spełniał? W dodatku sam kandydat wspomniał o tym w karcie zgłoszeniowej, nie dosłał dokumentów. KRS dopełniła wszystkich swoich obowiązków?

– Rozumiem, że na etapie badania braków formalnych został popełniony jakiś błąd, ale przy założeniu, że brak zostanie uzupełniony. Być może było tak, że na etapie badania merytorycznego, o tej kwestii zespół zapomniał.Czyli -KRS popełniła błąd?

– Wydaje mi się, że w ostatecznym rozrachunku tak, bo etap badania formalnego powinien wykluczyć wszelkie braki.

-Dlaczego KRS nie wzięła pod uwagę postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego, mimo pańskich wcześniejszych słów, że będziecie musieli wziąć to zabezpieczenie pod uwagę…

– Zadaje mi pan trudne pytanie, ale odpowiedź jest następująca… Rzeczywiście wypowiadałem się publicznie, że musimy się zastosować do zabezpieczenia sądowego, ale tło tej wypowiedzi było takie, że zadzwonił do mnie dziennikarz, informując, że jest takie postanowienie, przytaczając przybliżoną treść. Sporo czasu minęło, zanim dokument się u nas znalazł. Twierdzenie, że się zastosujemy jest co do zasady prawidłowym, bo mamy obowiązek działać w granicach prawa i stosować się do orzeczeń sądowych. Oczywiście do takich orzeczeń się stosujemy. Ale są od tego wyjątki. Przypomnę zabezpieczenie Sądu Najwyższego, tam stwierdziliśmy, że się nie zastosujemy. Bo nie mogliśmy się zastosować, to zabezpieczenie było bezprzedmiotowe, nastąpiło po przekazaniu uchwały do Kancelarii Prezydenta. Tu powstała podobna sytuacja, bo jak uzyskiwaliśmy dokładniejszą wiedzę w sprawie postanowienia NSA, do jego sentencji, okazało się, że ono ogranicza zabezpieczenie tylko do zaskarżonej części uchwały. Następnie pojawiło się bardzo enigmatyczne, lakoniczne uzasadnienie do tego postanowienia, które generalnie mówiło o wstrzymaniu skutków prawnych, nie precyzując, na czym to zabezpieczenie ma polegać, czego oczekuje się od Rady, co ewentualnie jest zakazane.

-Czyli państwo znaleźli furtkę, żeby się do zabezpieczenia nie zastosować…

– Znaleźliśmy interpretację, pewną wykładnię. W samym składzie orzekającym Naczelnego Sądu Administracyjnego pojawiły się wątpliwości, bo zostało złożone zdanie odrębne. A to jest sytuacja rzadka, powołam się na własne doświadczenie, pracuję ponad 30 lat w sądzie, nie spotkałem się z przypadkiem złożenia zdania odrębnego. A skąd się brała wątpliwość… no stąd, że zabezpieczenie w tej enigmatycznej formie, nie wyjaśnione w uzasadnieniu na czym ma polegać, zmierzało do zablokowania procesu nominowania kandydatów. W sytuacji, kiedy zabezpieczenie stanowi pewien środek służebny w stosunku do odwołania. A odwołanie, co wynika wprost z przepisów ustawy, nie blokuje procesu powołania kandydatów pozytywnie zaopiniowanych. Powstał dylemat, że zabezpieczenie wykroczyło poza zakres zaskarżenia. Na podstawie zabezpieczenia skarżący uzyskał więcej niż mógłby uzyskać nawet w przypadku rozpoznania jego odwołania i uwzględnienia tego odwołania przez NSA. Stąd powstała potrzeba wykładni i interpretacji tego postanowienia.

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/polska/news-szef-krs-w-rmf-bedziemy-konsultowac-sie-z-rzadem-po-decyzji-,nId,2643572#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Sprawdź także

7. raz na dywaniku UE

W Brukseli na spotkaniu unijnych ministrów do spraw europejskich po raz kolejny raz zostaną omówione …