Finansowanie pomostowe
Strona główna / Moja kancelaria / Neutralizacja sądów

Neutralizacja sądów

Sędzia Lech Garlicki: Władza dąży do przejęcia pełnej kontroli nad funkcjonowaniem państwa i społeczeństwa, przy zachowaniu pozorów wmontowania dokonanych zmian w kadry istniejącego prawa. Neutralizuje i próbuje przejąć sądy. Nieświadomie nawiązuje do rozwiązań PRL. Za Archiwum Osiatyńskiego publikujemy przenikliwą, syntetyzującą analizę zmian w sądownictwie przeprowadzonych w latach 2015-2020 przez Zjednoczoną Prawicę. Wybitny prawnik prof. Lech Garlicki demaskuje w jaki sposób władza o autorytarnych tendencjach stosuje techniki neutralizacji i absorpcji, żeby podporządkować sobie sądownictwo.

W obecnej praktyce polskiego konstytucjonalizmu zarysowały się dość wyraźnie elementy autorytaryzmu, co zresztą, zachodzi również w innych krajach na świecie.

Polskę wyróżniają w tym dwa elementy.

Po pierwsze, nawiązywanie – w znacznej mierze podświadome – do historii, zwłaszcza do historii PRL. Obserwujemy szczególnego rodzaju intelektualną kontynuację pewnych koncepcji. Nazywane są inaczej, ale co do materii mamy wielkie podobieństwo.

Po drugie, system zmierza w kierunku autorytaryzmu legalistycznego, na co zwracał uwagę m.in. prof. Mirosław Wyrzykowski. Władza dąży do przejęcia pełnej kontroli nad funkcjonowaniem państwa i społeczeństwa, przy zachowaniu pozorów wmontowania dokonanych zmian w kadry istniejącego prawa.

Na Węgrzech przeprowadzono to niejako „od góry”, bo zmiany oparto na uchwaleniu nowej autorytarnej konstytucji. W Polsce obóz rządzący nie ma większości konstytucyjnej, w związku z tym musi szerzej sięgać do różnego rodzaju ekwilibrystyk prawniczych, bardzo często intelektualnie skomplikowanych i moralnie dyskusyjnych.

To podejście autorytaryzmu legalistycznego niejako automatycznie tworzy napięcie na linii władza polityczna – sądy.

Kiedy sądy funkcjonują w sposób niezawisły, zgodę na tą ekwilibrystykę prawniczą nie jest łatwo uzyskać. Stąd sądy są z natury rzeczy czynnikiem niebezpiecznym dla władzy, która chce iść drogą tendencji autorytarnych.

Właściwie każdy podręcznik autorytaryzmu wyraźnie wskazuje na to, że pozostawienie sądom w pełni niezawisłej pozycji doprowadzić może do uznania nielegalności (niekonstytucyjności) wielu przedsięwzięć służących konsolidacji władzy w ramach jednej opcji politycznej.

Autorytaryzm zakłada podporządkowanie sądów władzy politycznej.

Ale solidne podręczniki autorytaryzmu ostrzegają, że eliminacja niezależności sądów nie może mieć charakteru całkowitego. Państwo i społeczeństwo bez jakiegoś wymiaru sprawiedliwości funkcjonować nie może.

Jeśli chce się zachować pewne pozory legalizmu, to proces zawłaszczania sądów okazuje się procesem bardziej skomplikowanym niż proces zawłaszczania innych elementów aparatu państwowego. Zwłaszcza, że legitymacja tych innych podstawowych elementów aparatu państwowego wynika m.in. z wyników wyborów, a legitymacja (sens istnienia) sądów wynika z ich zdolności do niezależnego sprawowania wymiaru sprawiedliwości.

Szczególna sytuacja sądów prowadzi do tego, że władza posługuje się wobec nich pewnymi szczególnymi technikami: które określa się jako neutralizację i absorpcję.

Nieprzypadkowo określenia te nawiązują do ukształtowanych w latach 30. XX stulecia pojęć w języku niemieckim: Gleichschaltung i Ausschaltung.
Więcej na monitorkonstytucyjny.ue

Sprawdź także

Szacunek dla B. Morawiec

Wygrała proces ze Zbigniewem Ziobrą, może usłyszeć zarzuty. Prof. Marek Safjan, sędzia TS UE: wyrażam …