Finansowanie pomostowe
Strona główna / Moja kancelaria / Nieważność każdej decyzji

Nieważność każdej decyzji

W konstytucji nie ma funkcji „komisarza Sądu Najwyższego”. To jest błędne interpretowanie prawa. Tutaj ustawodawca chcąc manipulować SN, ustanowił takie stanowisko. I prezydent to wykorzystuje – przekonywał w TOK FM sędzia Waldemar Żurek.

Andrzej Duda w związku z rezygnacją sędziego Sądu Najwyższego Kamila Zaradkiewicza z wykonywania obowiązków Pierwszego Prezesa SN, powierzył sędziemu SN Aleksandrowi Stępkowskiemu wykonywanie obowiązków Pierwszego Prezesa SN – poinformowała w piątek PAP Kancelaria Prezydenta.

Znany z Ordo Iuris prawnik trafił do SN w 2019 roku, jednak jego kandydatura do tej instytucji – rekomendowana przez neoKRS – budzi sporo kontrowersji. Według sędziego Waldemara Żurka z Sądu Okręgowego w Krakowie, Stępkowski w ogóle nie jest legalnym sędzią. Żurek złożył w Sądzie Najwyższym pozew o ustalenie nieistnienia stosunku służbowego Stępkowskiego wraz z wnioskiem o zabezpieczenie. Wyjaśniał, że sędzia Stępkowski jednoosobowo, bez oryginałów akt sprawy, umorzył jego skargę na przeniesienie do innego wydziału. – To rzecz bez precedensu, sędzia Stępkowski chciał w sposób skrajnie polityczny zakończyć moją sprawę – przekonywał.

Według Żurka, władza daje prawnikom preteksty do składania pozwów, z których oni muszą korzystać, ponieważ przyświecają im większe intencje. – Naszym celem we wnoszeniu takich pozwów, ja nie jestem jedyny, jest sprawdzenie, czy w Sądzie Najwyższym w Polsce mamy do czynienia z sędziami, czy tylko osobami, które odebrały nominację, ale sędziami nie są. To ważne dla wszystkich obywateli, bo sprawa każdego może trafić do SN. Jeśli otrzymamy stamtąd coś, co nazywa się wyrokiem, to istotne, żeby był on trwały i legalny. To jest najistotniejsze w tej walce – przekonywał Żurek.

Dodał, że w związku z pozwem już miał nieprzyjemności. – W wywodzie prawniczym, wykazywaliśmy, nie obrażając nikogo, że Aleksander Stępkowski nie jest sędzią i tutaj zadziałała ustawa kagańcowa PiS. Rzecznik dyscyplinarny wytoczył wobec mnie postępowanie wyjaśniające, za to, że śmiałem kwestionować umocowanie sędziego Stępkowskiego. To jest jakieś totalnie zapętlenie – wskazywał Żurek.

Gość TOK FM podkreślał też, ustanowienie przez PiS funkcji „komisarza”. Według niego jest to forma wywierania nacisku i wpływu na działania SN. – W konstytucji nie ma takiej funkcji. To jest błędne interpretowanie prawa. Moim zdaniem, w przypadku takiego bezkrólewia, funkcję Pierwszego Prezesa SN do czasu wyboru nowego powinien pełnić najstarszy stażem prezes legalnie wybranej izby. Tutaj ustawodawca chcąc manipulować SN, ustanowił komisarza. I prezydent to wykorzystuje. Czynny aktywnie polityk nominuje osoby, który chcą doprowadzić do manipulacji. Mieliśmy przykład pana Kamila Zaradkiewicza, a teraz następuje tylko wymiana osoby na pana Stępkowskiego – mówił Żurek.

Jego zdaniem władza chce przejąć kontrolę nad kolejną instytucją. – Nie ma już Trybunału Konstytucyjnego, KRS, a przejęcie Sądu Najwyższego ma być kolejnym etapem wdrażania władzy autorytarnej w Polsce – przekonywał Żurek.

Według niego wszystkie działania Aleksandra Stępkowskiego są „dotknięte nieważnością”. – Razem z dość dużą grupą prawników uważamy, że nie ma żadnych uprawnień do podejmowania decyzji. Widać, że przez kolejne nowelizacje ustaw, walkę z legalnymi sędziami, mamy totalny chaos prawny. Trzeba ten spór przeciąć – mówił gość TOK FM.

Sprawdź także

Po co nam sądy

To istotne, żeby Sąd Najwyższy nie stał się kolejnym łupem politycznym. Zwłaszcza wtedy, gdy dochodzi …