Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Owoce zatrutego drzewa

Owoce zatrutego drzewa

Za czasów PRL nieomal co dekadę dochodziło do krwawych starć pomiędzy państwem, które było utożsamiane z jedyną słuszną przewodnią siłą narodu czyli PZPR, a społeczeństwem. Po roku 1989 miano odejść od dyktatury ciemnego proletariatu na rzecz oświeconej demokarcji. I było tak prawie 25 lat. Dzisiaj mamy powrót do retoryki PRL, Rzeczpospolita Polska to tylko PiS. Kto uważa inaczej jest obywatelem gorszego sortu. Żeby nikomu w głowie się nie przewróciło, PiS sięga do ulubionego chwytu PRL-u czyli trzymania za mordę nizawisłej, rzekomo, władzy sądowniczej. Andriej Wyszyński cyniczny sowiecki nadprokurator ( pierwowzór polityki Z. Ziobro) mawiał ” dajcie mi człowieka a ja znajdę na niego paragraf”. Dzięki niemu bezludna Syberia zaludniła się. Dzisiaj mówi to samo Zbigniew Ziobro. Nieważne czy policja i specsłużby zdobyły rzekome dowody nielegalnie, wbrew prawu. Osądzi to Zbigniew Ziobro a jego decyzje przełożą na język prawa podlegli mu prokuratorzy i zawiśli od woli Nadprezesa sędziowie.
Fakt, że wraz z przyjęciem zasady tolerowania owoców zatrutego drzewa ? konstrukcji prawnej nie do przyjęcia w żadnym demokratycznym państwie prawa – ogranicza się dostęp do adwokata z urzędu jest znamienny. Nie ma jednak co rwać szat, wszak PiS jak mówią jego prominentni działacze magister “prawa? Beata Kempa i prof. (uniwersytecka) Krystyna Pawłowicz – jest jedynie strażnikiem prawa, demokarcji i konstytucji. To, że owo prawo i demokracja mają swój rodowód w szambie, to zupełnie inna sprawa.

Sprawdź także

Niewiedza M. Wójcika

Zdaniem wiceministra Michała Wójcika Belgom nie wypada krytykować rządu PiS, bo ich kraj powstał ledwie …