Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Pacjent partnerem lekarza

Pacjent partnerem lekarza

Rozmowa z dr. Krzysztofem Kordelem, prezesem Okręgowej Rady Lekarskiej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej o rewolucji w ustawie o izbach lekarskich, nowych karach dla niesumiennych lekarzy, nowym podejściu do pacjenta, pozwaniu Ministerstwa Zdrowia i podjęciu starań o zwrot kamienic w Poznaniu, zawłaszczonych przez Skarb Państwa.

-Eskulap teoretycznie ma pomagać Temidzie, a coraz częściej lekarze zamiast leczyć stają przed sądami. Czy to jest normalne?
-To jest to dla mnie zjawisko całkowicie normalne, to jest tendencja ogólnoświatowa. Tak jest wszędzie. Odpowiedzialność przed prawem lekarzy jest zupełnie czymś naturalnym na całym Zachodzie, może z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych, gdzie to zjawisko przekroczyło już wszelkie granice rozsądku. Tam każdy skarży każdego i o wszystko. Lekarze w USA zostali przez prawników całkowicie ubezwłasnowolnieni. Mam nadzieję, że u nas nigdy do takiej sytuacji nie dojdzie.
– Studenci medycyny, jako jedyni ze wszystkich innych kierunków, poznają, podstawy prawa. To chyba dobrze wróży jeżeli chodzi o relacje prawa z medycyną.
-Powiedzmy, że studenci medycyny znowu uczą się podstaw prawa, bo dłuższy czas była przerwa, doszło do tego, że nawet studenci prawa nie mieli zajęć z medycyny sadowej, a teraz to wszystko wróciło na szczęście do normy.
-Najwięcej spraw jest w sądach cywilnych. Kto płaci poszkodowanym pacjentom odszkodowanie- lekarz, izba lekarska, Skarb Państwa, szpital?
-Generalnie płaci lekarz i dlatego musi się ubezpieczyć. Narodowy Fundusz Zdrowia nie zawrze z żadnym lekarzem kontraktu, jeżeli ten nie jest ubezpieczony. To warunek wykonywania zawodu lekarza.
-Sprawy cywilne przekładają się na karne. Błąd to, jak się okazuje, czasami także przestępstwo …..
-Takim najbardziej lekarskim artykułem w kodeksie karnym jest artykuł 192, który przewiduje sankcje karne dla tego, kto bez zgody pacjenta wykonuje zabieg leczniczy. Nie jest to jednak coś nagminnego. Niemniej świadomość istnienia takiego przepisu spowodowała, że pacjenta traktuje się jak partnera i rozmawia z nim, a nie decyduje za niego.
– A przypadek Wioletty Szwak, którą lekarze pozbawili możliwości rodzenia dalszych dzieci…
-To jest kompletna bzdura. Prokuratura słusznie umorzyła śledztwo, bo tam nie chodziło o żadne ubezpłodnienie. To tylko efekt uboczny poważnej operacji. Pacjentce po prostu uratowano życie. Lekarz w trakcie operacji stanął przed poważnym dylematem i musiał go rozstrzygnąć. Wolał ratować życie pacjenta, a nie funkcje rozrodcze…
– Głośno było o sprawie homeopaty, którego poznański sąd lekarski uniewinnił od zarzutu…
-Ta sprawa jeszcze się nie zakończyła, na razie mamy tylko wyrok sadu pierwszej instancji i sadzę, że orzeczenie to będzie zaskarżone.
-Lekarze ocenili, że skoro ich kolega nikomu nie zaszkodził, to nie może być ukarany. I chyba słusznie.
– Tak, ale nie ta kwestia była przedmiotem oskarżenia. Kolegę Baranowskiego oskarżono o to, że stosował metody lecznicze niesprawdzone naukowo. Nie chodziło o to, czy on robi krzywdę, czy też nie. Sąd lekarski wydając wyrok trochę jakby uciekł od aktu oskarżenia. Myślę, że będzie odwołanie, a sprawa i tak trafi w końcu do Sądu Najwyższego.
-Nowa ustawa o izbach lekarskich mocno zmieniła tryb postępowania przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej i sądem lekarskim.
-To fakt. Nowa ustawa teraz jest bardziej profesjonalna, jest całkowicie zgodna z przepisami kodeksu postępowania karnego. Naprawiono pokutujący od 20 lat błąd. Teraz, powiem ,że nareszcie, pacjent ma prawo występować w procesie przed sądem lekarskim jako oskarżyciel posiłkowy i ustanowić w tym celu profesjonalnego pełnomocnika. Przed sądami lekarskimi będą także mogli występować radcy prawni, dotąd mogli tylko adwokaci. Zmienia się też tryb odwoławczy od decyzji rzecznika. Po nowelizacji odwołanie rozpatruje od razu sąd lekarski. Zwiększy to koszty Izby Lekarskiej, a Ministerstwo Zdrowia nadal będzie na nas dalej żerowało, tak jak zeruje do tej pory. Dotąd zalegają nam z zapłatą ponad 300.000 złotych. Zastanawiamy się, czy ministerstwa nie pozwać do sądu. No i rzecz najważniejsza nowa ustawa zmienia katalog kar.
-Czyli jak teraz będzie można ukarać lekarza stającego przed sądem lekarskim?
-Do tej pory były kary: upomnienia , nagany, zawieszenia wykonywania zawodu do 3 lat i zakaz wykonywania zawodu. Teraz dochodzą – ograniczenie wykonywania pewnych czynności medycznych,(i to jest bardzo dobra rzecz), dochodzą, że tak powiem środki karne, a więc grzywna i podanie wyroku do publicznej wiadomości. Tak jak było przed wojną. Sąd też może stwierdzić winę, ale odstąpić od wymierzenia kary. Nowe uprawnienia ma też rzecznik dyscyplinarny. Może on prewencyjnie nakazać powstrzymanie się od pracy. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy, lekarz nie może wykonywać swojego zawodu. I co najważniejsze, za zgoda stron, rozprawa może być jawna. Tego dotąd nie było. Bardzo ważną kwestią jest możliwość wszczęcia postępowania mediacyjnego. Nowa ustawa stwierdziła także, że izby lekarskie są kontynuatorkami izb przedwojennych, co umożliwia nam roszczenia majątkowe do trzech kamienic w Poznaniu. Chociażby hotelu Lech, który w 1950 roku został nam zagarnięty.
– Lekarzom zarzuca się nieomal wszystkie podstawowe grzechy….
-Ilość oskarżeń nie jest równoznaczna z liczbą błędów. Lekarze nie są w stanie zagwarantować wyleczenia, a tego oczekuje pacjent. My możemy tylko, na poziomie naszej wiedzy i przy zastosowaniu całej sztuki lekarskiej próbować leczyć człowieka. Tylko tyle, albo aż tyle. Trudno mieć pretensje, że człowiek umiera w szpitalu. A gdzie ma umrzeć? Zgadzam się z jednym z pomysłów Artura Sandauera, aby wdrożyć w Polsce system australijski. Przyjęli już go Skandynawowie. Przy ministrze zdrowia powinna powstać komisja, która bez wnikania w szczegóły czy stan pacjenta jest wynikiem błędu lekarza, powikłania, wypadku medycznego czy też zdarzenia niepożądanego, ustala ile pieniędzy potrzebuje pacjent, aby mógł należycie funkcjonować. To, oczywiście, nie zamyka mu drogi do sądu o odszkodowanie. Jeżeli uważa, że jego stan zdrowia jest wynikiem błędnych decyzji lekarzy.

Sprawdź także

Hołd generałów dla RPO

Dr hab. Adam Bodnar został uhonorowany zaszczytnym wyróżnieniem przyznawanym przez Stowarzyszenie Generałów Policji Rzeczypospolitej Polskiej. …