Ładowarki emu.energy
Strona główna / Szczypta soli / Pandemia głupoty polityków

Pandemia głupoty polityków

Interia prezentuje komentarz Matthew Karnitschnig z POLITICO. Stawia odważne pytania – czy gdyby nie głupota wielu polityków inne byłoby nasze spojrzenie na pandemię koronowirusa. Niestety publicysta pomija milczeniem działanośc PAD -alća, ale o zachowaniu pana, ktory reprezentuje tylko PiS, każdy ma chyba wyrobione zdanie.

Epidemiolodzy od tygodni ostrzegali, że epidemia może wymknąć się spod kontroli, jednak polityczni przywódcy zrobili bardzo niewiele, by powstrzymać jej rozwój
Na początku chińscy przywódcy zbagatelizowali zagrożenie, a potem przywódcy Zachodu solidarnie przyjęli strategię Made in China
Donald Trump dopuścił swoimi chaotycznymi wypowiedziami i działaniami do łatwego rozprzestrzenienia się wirusa w USA i do ogromnych wstrząsów na światowych rynkach finansowych
Boris Johnson zaproponował dziwną strategię "odporności stadnej", z której już się wycofuje, Angela Merkel znikła, a jej minister gospodarki wątpił, by wirus stał się "poważnym obciążeniem dla światowej gospodarki"
Ursula von der Leyen do niedawna koncentrowała się na kryzysie migracyjnym i uznała, że ma wszystko pod kontrolą, bo eksperci Komisji "spotykają się co tydzień"

Trump liderem niekompetencji

Mało kto oczekiwał, że wzorcem lidera może się stać amerykański prezydent. Donald Trump początkowo określał koronawirusa mianem „ściemy” wymyślonej przez Demokratów („Democratic hoax”) i jeszcze kilka dni temu przewidywał, że zniknie on „jak sen złoty”. Na dodatek pokręcił co tylko się dało w swoim orędziu do narodu i jak zwykle zwalił winę na innych za brak przygotowania jego własnej administracji („nie biorę za to na siebie żadnej odpowiedzialności”) – wszystko to zapisze się czarnymi zgłoskami w historii amerykańskiego przywództwa.

Solidarność z sojusznikami? Wolne żarty. Trump po wprowadzeniu dla Europejczyków zakazu podróży do USA (bez choćby kurtuazyjnego telefonu do unijnych przywódców, by ich o tym poinformować) próbował następnie podkupić Niemcom producenta szczepionek, by Amerykanie byli pierwsi w kolejce do specyfiku, nad którym ta firma pracuje.

Ironia polega na tym, że administracja Trumpa wcześniej optowała za tym, by nie używać opracowanego przez Niemców, a zalecanego przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) testu na koronawirusa. Zamiast tego Amerykanie pracowali nad własnym testem, który okazał się niewiarygodny.

Decyzja ta wywołała potężne opóźnienia w przeprowadzaniu testów w USA, co pozwoliło hulać bezkarnie wirusowi, określanemu przez Trumpa jako „zagraniczny”.

Od początku wybuchu epidemii Korea Południowa przeprowadza więcej testów dziennie niż USA wykonały w ciągu kilku tygodni. Ta porażka nie powstrzymała w ubiegłym tygodniu Trumpa od bałamutnego stwierdzenia, że „testy przebiegają bardzo sprawnie”.
Więcej na interia.pl

Sprawdź także

Dla kogo testy medyczne

Pomimo braku jakichkolwiek objawów choroby tak zwany prezydent RP i jego małżóoka zostali poddani testom …