Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Parlament Europejski nie wierzy Polsce

Parlament Europejski nie wierzy Polsce

Komisja Europejska wystąpiła do Rady UE o zorganizowanie formalnego wysłuchania Polski – oświadczył podczas debaty w Parlamencie Europejskim Frans Timmermans. W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbył się debata na temat reformy wymiaru sprawiedliwości i praworządności w Polsce. Wniosek w sprawie jej organizacji złożyła frakcja Zielonych.

Debata rozpoczęła się wystąpieniem przedstawicielki bułgarskiej prezydencji w UE, potem głos zabrał Timmermans. „W ubiegłym tygodniu KE wystąpiła do Rady UE o zorganizowanie formalnego wysłuchania z udziałem Polski w kontekście art. 7 ust. 1 traktatu unijnego” – powiedział Timmermans. Dodał, że „należy szybko znaleźć rozwiązanie tej sytuacji”. „To jest w interesie wszystkich państw członkowskich i KE” – powiedział, dodając, że polski rząd musi podjąć szybkie działania, by rozwiązać kwestie dotyczące sądownictwa.
Timmermans wspomniał też o swojej planowanej na 18 czerwca wizycie w Polsce i spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim. Przejęzyczył się przy tym i zamiast powiedzieć, że wybiera się do Warszawy, powiedział, że jedzie do Moskwy. „Pojadę do Moskwy, by kontynuować dialog z władzami polskimi” – zaznaczył. Po chwili jednak się poprawił. „To straszny błąd. (…) Przepraszam” – zaznaczył.
Jako kolejny głos zabrał Janusz Lewandowski z PO. „Trybunał Konstytucyjny to fasada, w sądach jest coraz więcej spolegliwych sędziów, ostatnim bastionem jest Sąd Najwyższy, dlatego trzeba go bronić” – mówił w PE szef delegacji PO Janusz Lewandowski. „Zdradza polską rację stanu – tak jak kiedyś Targowica – ten, kto chce zwracać Polskę na wschód” – oświadczył podczas środowej debaty w Parlamencie Europejskim szef delegacji Platformy Obywatelskiej w tej instytucji. Jak zaznaczył, mówienie prawdy nie może być zdradą, a obrona konstytucji jest obowiązkiem. „Stając dziś w obronie sądownictwa i konstytucji, stajemy w obronie prawa Polek i Polaków i ich dobrej przyszłości w UE” – powiedział.
Po wypowiedzi Lewandowskiego głos zabrał Zdzisław Krasnodębski z PiS. „KE nie chce wykazać dobrej woli w rozmowach z Polską. Ze spokojem i stanowczością czekamy na ruch KE i Rady. Jesteśmy gotowi tłumaczyć nasze stanowisko” – powiedział w środę wiceszef PE Zdzisław Krasnodębski (PiS) podczas debaty na temat praworządności w Polsce. Polityk wypowiedział się w imieniu grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Zaznaczył, że polski parlament dokonał ostatnio znaczących korekt i zmian w przyjętych regulacjach dotyczących wymiaru sprawiedliwości, m.in. osłabiając wpływ ministra sprawiedliwości na organizacje sądów, wzmacniając rolę KRS, publikując zaległe wyroki TK, zmieniając przepisy dotyczące asesorów czy wyrównując wiek przechodzenia na emeryturę sędziów. „Polska zrobiła bardzo wiele, by osiągnąć porozumienie i by uwzględnić zastrzeżenia Komisji. Niestety do porozumienia potrzeba dobrej woli i chęci zrozumienia obu stron. Z przykrością należy stwierdzić, że KE reprezentowana przez pana nie chce tej dobrej woli i zrozumienia wykazać” – zaznaczył, zwracając się do wiceszefa KE Fransa Timmermansa. Dodał, że reformy podjęte przez PiS „mają ogromne poparcie społeczne”. Odniósł się też do wcześniejszej wypowiedzi Janusza Lewandowskiego (PO). „Pan z faktów wyolbrzymionych buduje pewną narrację, która nie ma nic wspólnego z krajem, w którym obaj żyjemy” – zaznaczył Krasnodębski.
Przedstawiciele liberałów oraz socjalistów poparli podczas debaty w PE działania KE wobec Polski. Wzywali, by złożyć przeciw Polsce pozew do unijnego Trybunału. Reprezentantka frakcji liberalnej oskarżyła PiS o tworzenie reżimu autorytarnego w Polsce. „Proszę nie być hipokrytą. Nie chodzi o czas przechodzenia w stan spoczynku sędziów. Tutaj chodzi o pana partię, która tworzy reżim autorytarny w Polsce, a obywatele polscy zasługują na coś lepszego” – mówiła, zwracając się do Zdzisława Krasnodębskiego z PiS wiceszefowa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) Sophie in 't Veld. Apelowała przy tym, by zgodnie z traktatami, Komisja Europejska złożyła skargę na ustawę dotyczącą Sądu Najwyższego. „Nalegamy, by KE zrobiła to szybko, przed 3 lipca. Mają państwo władzę i środki oraz wsparcie tej izby, żeby zadziałać” – oświadczyła holenderska polityk. Wypowiadający się w imieniu socjalistów wiceszef tej drugiej największej w PE frakcji Josef Weidenholzer wskazywał, że w Polsce zagrożone są wartości demokratyczne. „Wszyscy mamy prawo nalegać, żeby państwa działały zgodnie ze swoją konstytucją” – mówił eurodeputowany.

Sprawdź także

SN o”czystym powietrzu”

Sąd Najwyższy wypowiedział się ws. smogu w polskich miastach. „Ten pogląd za kilka lat będzie …