Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Parlamentarna obstrukcja

Parlamentarna obstrukcja

16 września, w piątek odbyło się się ostatnie – setne – posiedzenie, które zakończyło Sejm VI kadencji. Choć obecni posłowie obradowali rekordowo rzadko (średnio co piąty dzień), to ustanowili cztery rekordy, w tym jeden ? legislacyjnej obstrukcji. Wniesiono pod obrady 1510 projektów , ostatecznie ustaw przyjęto ich 953. Na sali plenarnej debatowano nad obywatelskimi projektami ustaw, w sprawach, które wzbudziły wielkie kontrowersje społeczne np. o powrocie sześciolatków do przedszkola i minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Przysłuchiwało się im jednak zaledwie kilkunastu posłów. Na szczęście w przypadku projektów obywatelskich nie obowiązuje zasada dyskontynuacji, czyli projekty trafiają do kosza, ale prace nad nimi zostaną podjęte przez Sejm wyłoniony w nowych wyborach.
Sejm VI kadencji może się wydawać leniwy, bo posłowie w ciągu czterech lat (czyli ok. 1 tys. 400 dni) obradowali w sumie tylko 294 dni. To najmniej spośród Sejmów wszystkich kadencji (oprócz poprzedniego, ale nie bierzemy go pod uwagę, bo V kadencja trwała tylko dwa lata). Dla porównania Sejm IV kadencji (2001-2005) obradował 334 dni, a III kadencji (1997-2001) – 315 dni. Ale były też inne rekordy: – Pod obrady wniesiono rekordową liczbę ustaw – aż 1510. Dotychczasowy rekord należał do Sejmu IV kadencji, gdzie w latach 2001-2005 wniesiono 1265 ustaw. – Także liczba uchwalonych ustaw była rekordowa – aż 953. Przedtem najwięcej, 894 uchwalone ustawy, miał na koncie Sejm IV kadencji. – Ponad dwukrotnie posłowie pobili rekord w liczbie interpelacji – zgłosili ich aż 24 tys. 210 (dotychczasowy rekord to 10 tys. 660) i rekord zapytań (10 tys. 550; do tej pory – 4 tys. 386 ). Z 45 tys. 836 wystąpieniami posłów podczas sejmowych posiedzeń nie udało pobić się jednak rekordu z lat 2001-2005, kiedy to posłowie występowali 46 tys. 556 razy.

Sprawdź także

E-maile Pinokia prawdziwe

4 listopada 2019 roku Michał Dworczyk przesłał korespondencję z Matynią na prywatny adres e-mailowy dziennikarza …