Finansowanie pomostowe
Strona główna / Moja kancelaria / Plaga sfałszowanych dokumentów

Plaga sfałszowanych dokumentów

Rozmowa z notariuszem Tadeuszem Paetzem, prezesem Poznańskiej Izby Notarialnej o wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie taksy i o aferze kryminalnej,w którą są zamieszani poznańscy notariusze. –Trybunał uznał sposób ustalania taryf notarialnych za zgodny z konstytucją. Porażka to, czy sukces środowiska?
-Nie chciałbym komentować wyroku trybunału nie znając uzasadnienia wyroku. Pozostawiam to Krajowej Radzie Notarialnej. Chciałbym jednak dodać, że my nie żaliliśmy się na zbyt niską taksę notarialną, co niektórzy chcieli nam wmówić. Stawki notarialne, co wielokrotnie mówiłem,a zwłaszcza taksa obecna jest niższa od tej, która obowiązywała w państwowych biurach notarialnych. Trzeba pamiętać o tym, że z notariuszem można negocjować wysokość taksy, oczywiście w rozsądnych granicach i to jest kanon, który my akceptujemy. Odrzucamy natomiast arbitralność ustalania wysokości taksy przez ministra sprawiedliwości, bez konsultacji z Krajową Radą Notarialną.
– Poznańskim środowiskiem prawniczym wstrząsnęła informacja o zatrzymaniu przez organa ścigania dwóch notariuszy. Jeden z n ich został nawet aresztowany….
– Podchodzimy do tego z dużym spokojem, ale i nie ukrywam, z pewnym zdziwieniem. Od razu wdrożyliśmy postępowania wyjaśniające i dyscyplinarne. Oboje podejrzani są nadal notariuszami, cieszącymi się w naszym środowisku dużym poważaniem. Wyraziliśmy oficjalne stanowisko w tej sprawie, publikowane przez media. Jednemu z notariuszy udzieliliśmy poręczenia zapewniając, że stawi się na każde wezwanie wymiaru sprawiedliwości i nie będzie mataczyć w śledztwie. Całkowicie abstrahujemy od kwestii winy. O tym zadecyduje niezawisły sąd. Czekamy na orzeczenie sądowe, bo domniemanie niewinności dotyczy wszystkich. Nie przechodzimy jednak obojętnie nad tymi zjawiskami. Będziemy chcieli się przyjrzeć pewnym zjawiskom w kancelariach notarialnych, a zwłaszcza powtarzalności pewnych czynności przez te same osoby. Nasilimy zatem wizytacje w kancelariach, a jednocześnie przystąpimy do kampanii informacyjnej, aby ludzie nie utracili wiary w wykonywany przez nas zawód zaufania publicznego. To są tylko dwie osoby, a w poznańskiej izbie notarialnej jest 178 notariuszy. Te liczby mówią same za siebie.
– Czy często się zdarza,że klienci chcą oszukać notariusza pod pozorem dokonania czynności notarialnej?
– Na całe szczęście nie. Te niepożądane sytuacje implikuje obrót gospodarczy. Im bardziej jest skomplikowana sytuacja ekonomiczna, ludzie szukają różnych dróg, nie zawsze prostych. Wyszukują parabanki, udają się do notariusza, gdzie pewne zachowania w ich wykonaniu są tylko pozorowane, a w rzeczywistości mają zupełnie inne znamiona. Notariusze powinni być wyczuleni na takie zachowania i wykazują czujność, ale w niektórych sytuacjach są bezradni. Coraz częściej mamy do czynienia z perfekcyjnie podrobionymi dokumentami. Notariusz jest wtedy bezradny. Nie ma tez żadnego powodu, aby odmówić wykonania usługi notarialnej klientowi, który przychodzi do kancelarii dwudziesty czy trzydziesty raz. Tu trzeba sporej intuicji. Sami utworzyliśmy rynek wymiany informacji. O każdym budzącym wątpliwości dokumencie, czy też akcie prawnym natychmiast zawiadamiamy kolegów notariuszy i organa ścigania.
– Przed laty w Poznaniu powstała fikcyjna kancelaria notarialna do przeprowadzenie jednej tylko transakcji….
-Dzisiaj taka sytuacje jest niemożliwa. Kancelarie notarialne muszą spełniać określone wymogi. W każdej kancelarii, w widocznym miejscu są informacje pomagające zweryfikować notariusza. Poza tym rzadko kiedy przychodzą tutaj ludzie z ulicy. Przed zawarciem umowy notarialnej ludzie szukają najlepszego notariusza, budzącego najwięcej szacunku.
– We wrześniu znowu egzaminy na aplikację notarialną. Jaki los czeka aplikantów notarialnych we Poznaniu?
– Sytuacja jest fatalna. O ile wcześniej ogromnym nakładem sił członków naszej rady udało znaleźć się patronów, to w tym roku, mówię to otwarcie, znalezienie patrona dla aplikantów będzie prawie, że niemożliwe. Powtarzam, samorząd notarialny nie jest środowiskiem zamkniętym, ale muszą być realne możliwości rzetelnego szkolenia naszych następców mających wykonywać zawód zaufania publicznego.. W tej chwili jest to iluzja.

Sprawdź także

Pisowska pogarda

Co roku kręcę głową z niedowierzaniem, że sprawozdanie RPO o stanie przestrzegania praw człowieka w …