Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Podwójna moralność

Podwójna moralność

Komisje sejmowe co prawda zaakceptowały rządowy projekt ustawy o ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, sporządzonej w Stambule dnia 11 maja 2011r, ale ostatecznego głosowania w tej sprawie wciąż nie ma. Opozycja ma wciąż uwagi, które musi roZstzrygac sejmowa komisja. PO twierdzi, że w tej sprawie może nie mieć większości. Jej sojusznik z PSL, partia oddana ciałem i duchem Kościołowi nie chce tej ratyfikacji, bo zdnaiem hierarchii kościelniej ratyfilkacja tej konwencji oznacza przyjęcie filozofii gender. W Unii Europejskiej 45% kobiet deklaruje, że co najmniej raz w ciągu swojego życia padło ofiarą przemocy1. Przemoc wobec kobiet, w tym przemoc domowa, jest formą dyskryminacji ze względu na płeć i stanowi poważne zagrożenie podstawowych praw i wolności człowieka, m.in. takich jak prawo do życia i zdrowia, prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Statystyki przestępczości wyraźnie wskazują, iż ofiarami niektórych kategorii przestępstw są najczęściej kobiety i dziewczynki2. Rada Europy aktywnie promuje ochronę kobiet i dziewcząt przed przemocą od lat 80 ubiegłego wieku. W ramach prowadzonych na jej forum prac wydano szereg aktów międzynarodowych dotyczących zagadnienia przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, w tym: Rekomendację Komitetu Ministrów nr R (85)4 w sprawie przemocy w rodzinie z dnia 26 marca 1985 r., Rekomendację Komitetu Ministrów nr R (90)2 w sprawie reakcji społecznych na przemoc w rodzinie z dnia 15 stycznia 1990 r., Rekomendację Rady Europy 1450(2000) dotyczącą przemocy wobec kobiet w Europie z dnia 3 kwietnia 2000 r., Rekomendację Komitetu Ministrów Rec. (2002)5 w sprawie ochrony kobiet przed przemocą z dnia 20 kwietnia 2002 r.
Na szczeblu europejskim brak było jednak do tej pory dostatecznie szczegółowych postanowień zobowiązujących państwa do podjęcia kompleksowych działań na rzecz zwalczania przemocy wobec kobiet, w tym przemocy domowej. Idea powstania konwencji dotyczącej kwestii zwalczania i zapobiegania przemocy wobec kobiet, w tym przemocy domowej, zrodziła się podczas Szczytu Rady Europy, który odbył się w Warszawie w maju 2005 r. W latach 2006?2008, równolegle z pracami grupy roboczej, która została powołana z myślą o formułowaniu propozycji konkretnych działań, trwała kampania Rady Europy popularyzująca zagadnienia związane z przeciwdziałaniem przemocy wobec kobiet, która doprowadziła do powstania Komitetu ad hoc ds. zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet, w tym przemocy domowej. Komitet wypracował w latach 2009 i 2010 wstępny projekt Konwencji.
Tymczaem jak donosi „Gazeta Wyborcza” SP 62 w Krakowie zwolniła z pracy katechetkę w ciąży. Kobieta się rozwiodła i żyje w konkubinacie. – Ta pani nie spełnia naszych oczekiwań moralnych – tłumaczy krakowska kuria. W tle dyskusji o moralności toczyła się walka o pół etatu dla księdza. Dyrektor wydziału katechetycznego kurii metropolitarnej w Krakowie ks. Krzysztof Wilk: – To była bardzo trudna decyzja, bo kobieta jest w ciąży. Nie spałem dwie noce. Ale do kategorycznego rozwiązania tej sprawy zmobilizowali nas ludzie świeccy. W szkole panował niesmak. Ta pani siała zgorszenie w środowisku. Katechetka nie może żyć w konkubinacie. A żyła. Straciła więc pracę z własnego wyboru i własnej winy. Mama ucznia: – Niesmak w szkole? Pierwsze słyszę. Pani Sylwia była bardzo lubianą przez dzieci katechetką. Nigdy nie słyszałam też złego słowa na nią od innych rodziców. Mama dwójki dzieci ze szkoły: – W tej szkole katecheci zmieniają się jak w kalejdoskopie. Pani Sylwia wybijała się na ich tle. Nie opowiadała, że czytanie „Harry’ego Pottera” jest grzechem. Nie wykluczam, że kogoś bardzo religijnego mogła uwierać jej sytuacja życiowa. Ale nikt nie mówił o tym głośno. Sylwia Zawlocka uczyła religii przez 18 lat. 16 w szkole specjalnej. Była wtedy już po rozwodzie, o którym poinformowała kurię. Ta nie robiła problemów. Ale robił je kto inny. Jeszcze gdy pracowała w szkole, ktoś podpalił jej samochód, wybił okna. Dostawała SMS-y z pogróżkami, że póki będzie uczyć dzieci, to się nie skończy. Sprawa trafiła na policję. Została umorzona, winnych nie znaleziono.

Sprawdź także

Bo nam się należy

To jeden z wariantów, który w sensie prawnym jest możliwy, natomiast w tej chwili nie …