Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Resort: zapłacą sędziowie

Resort: zapłacą sędziowie

„Pan Minister stwierdził, że w związku z tym, że sędziowie ubolewają nad sytuacją płacową pracowników i solidaryzują się z pracownikami, postanowili, że przedstawią nowelizację budżetu w 2019 r. Wskazał, że MS rozważa zamrożenie kilometrówek sędziom, które wynoszą 20 mln zł rocznie, jak również funduszu mieszkaniowego (pożyczki mieszkaniowe dla sędziów), którego kwota roczna to 35 mln zł, co dałoby oszczędności pozwalające na wzrost wynagrodzeń wszystkich pracowników o dodatkowe 100 zł. Ponadto będzie dyskusja nad zamrożeniem części wskaźnika wzrostu wynagrodzeń sędziów na 2020 r. Komitet Protestacyjny PPS wypowiedział się negatywnie co do propozycji ministra w zakresie pozyskania środków z tego źródła”- sekretarz stanu Michał Wójcik

 

Sądowe związki uległy Ziobrze

Porozumienie resortu sprawiedliwości ze związkami po proteście pracowników sądów: „Jest wściekłość, zawiedli nas” . Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik oraz przedstawiciele związków zawodowych reprezentujących pracowników sądów podpisali porozumienie, na mocy którego w przyszłym roku pracownicy dostaną około 200 zł brutto podwyżki. Podwyżki te i tak były już wcześniej zagwarantowane (w kwocie niższej o około 50 zł brutto), więc to porozumienie nie jest uznawane za sukces. – Jest rozpacz, wściekłość, i rozgoryczenie. Związki nas zawiodły, a my zostaliśmy z niczym – mówi anonimowy starszy sekretarz sądowy.
Nagroda dla każdego pracownika w wysokości 1 tys. zł oraz około 200 zł podwyżki od przyszłego roku – na takie warunki porozumienia zgodziły się związki zawodowe, które miały reprezentować protestujących pracowników sądów
W porozumieniu zawarto też akapit mówiący o tym, że „przyczyną niskich wynagrodzeń w sądach była polityka zamrażania wynagrodzeń w latach 2010-2025”
Związki „popierają obecnie podejmowane przez Ministra Sprawiedliwości działania na rzecz systemowego zwiększenia wynagrodzeń pracowników sądów i prokuratury”
– Ludzie są zrozpaczeni i wściekli, związki nic dla nas nie zrobiły, przypuszczam, że większość będzie z nich odchodzić – mówi nam protestująca od dwóch tygodni pracownica sądu

– Czuję ogromne rozgoryczenie, związki nas wszystkich zawiodły, ludzie będą je opuszczać – tak efekty dzisiejszego porozumienia związków z Ministerstwem ocenia starszy sekretarz sądowy, która na rękę zarabia 2 tys. 180 zł. – To jest porażka, bo związki nie wywalczyły kompletnie nic. Przecież to 200 zł podwyżki wiceminister Wójcik obiecał nam już w listopadzie. No dobrze, wtedy było to o około 50 zł brutto mniej, bo podwyżki mieliśmy dostać pięcioprocentowe. A te nagrody, które dostaniemy przed świętami, i które rzekomo wywalczyły związki także mieliśmy zagwarantowane.
***

Ministerstwo Sprawiedliwości zawarło dziś (18 grudnia) porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie podwyżek płac dla pracowników sądów. Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia wszyscy pracownicy sądów otrzymają 1000 zł brutto gwarantowanej nagrody, niezależnie od stanowiska i pełnionej funkcji.
Po kilku godzinach rozmów umowę z przedstawicielami sześciu organizacji związkowych podpisał Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik. – Były to dobre rozmowy. Znaleźliśmy pole kompromisu – powiedział wiceminister.
Związkowcy podkreślali, że widzą po stronie Ministerstwa Sprawiedliwości dobrą wolę.
Umowa przewiduje, że poza 1000 zł brutto gwarantowanej nagrody, pracownikom sądów może być przyznana – również jeszcze przed świętami – dodatkowo nagroda uznaniowa w wysokości średnio 534 zł brutto. O jej wysokości zdecydują dyrektorzy poszczególnych sądów. Wypłatą nagród mogą być objęci pracownicy, którzy pracują w sądach przynajmniej 6 miesięcy.
Kolejny punkt porozumienia gwarantuje, że od 1 stycznia 2019 r. każdy pracownik sądów otrzyma podwyżkę wynagrodzenia w wysokości 200 zł brutto.

***

Pracownicy sądowi otrzymają od 2019 r. po ok. 200 zł podwyżki miesięcznego wynagrodzenia niezależnie od stanowiska – poinformował dziś wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Ponadto każdy pracownik sądowy otrzyma do świąt Bożego Narodzenia dodatkową kwotę ok. 800 zł nagrody za ostatni kwartał.

Wiele naszych tekstów powstaje dzięki Waszym listom. Zwracacie w nich uwagę na problemy, którymi warto się zająć i przedstawić je opinii publicznej. Piszcie na adres: listydoredakcji@redakcjaonet.pl.
Wójcik przekazał też, że Ministerstwo Sprawiedliwości dodatkowo przeznaczy 30 mln zł na nagrodę uznaniową. W ramach tej nagrody – jak powiedział wiceszef MS – „sumiennie i rzetelnie pracujący pracownik” będzie mógł jeszcze przed świętami uzyskać dodatkowo nawet 1,5 tys. zł.

– 200 zł to taki trochę ochłap na uspokojenie nastrojów, ale to raczej złudna nadzieja – mówi Onetowi pracownica szczecińskiego sądu z ponad 40-letnim stażem. – Mamy naprawdę maksymalną cierpliwość i rozumiemy, że koniec roku to ograniczony budżet, ale gdyby to chociaż było 500 zł, to może faktycznie udałoby się trochę ostudzić nastroję. Myślę, że dalej będziemy walczyć o swoje, ale z tego, co wiem, to żadne oficjalne decyzje jeszcze nie zapadły. Ja pracuję ponad 40 lat w sądzie i może mam lepszą wypłatę, ale ci, którzy mają przepracowane 15-20 lat, wciąż zarabiają do trzech tysięcy złotych brutto miesięcznie. Te 200 zł nikomu budżetu domowego nie uratuje.

Od poniedziałku trwa protest pracowników sądów polegający m.in. na korzystaniu przez nich ze zwolnień lekarskich. Domagają się oni podwyżki wynagrodzeń.

Przewodnicząca Krajowej Rady Związku Zawodowego Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP Iwona Nałęcz-Idzikowska poinformowała we wtorek, że w ubiegłym tygodniu do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry zostało wysłane pismo z prośbą o ustalenie terminu spotkania i rozmów z przedstawicielami pracowników sądów. Jak dodała, pismo to pozostało bez odpowiedzi, dlatego we wtorek w Kancelarii Premiera Mateusza Morawieckiego i w sekretariacie ministra Ziobry złożone zostały kolejne pisma w tej sprawie. Pracownicy sądów domagali się w nich wyznaczenia do 15 grudnia terminu rozmów ze związkami, a w razie braku reakcji ze strony resortu, zapowiadali akcję protestacyjną.

Dziś ) 14 grunia) wiceminister Wójcik poinformował, że w resorcie sprawiedliwości zapadły decyzje o przyznaniu pracownikom sądowym podwyżek wynagrodzeń. – Jeśli chodzi o kwestię wynagrodzeń pracowników sądowych, to podjąłem decyzję, co będzie uchwalone w ustawie budżetowej, że będzie wypłacona podwyżka kwotowa wynosząca ok. 200 zł na jedną osobę miesięcznie, bez względu na to, jakie zajmuje stanowisko. Czyli rocznie jest to ok. 2,5 tys. zł dodatkowych środków na każdy etat – zapowiedział Wójcik.

Jak dodał, „każdy pracownik do świąt otrzyma także kwotę ok. 800 zł za ostatni kwartał, bez względu na to jakie stanowisko zajmuje”. – Na to wydzieliliśmy kwotę ok. 30 mln zł – podkreślił.

Wójcik poinformował też, że MS udało się pozyskać dodatkowo 30 mln zł na kolejną nagrodę dla pracowników sądów, która zostanie wypłacona jeszcze przed świętami. – To już będzie nagroda o charakterze czysto uznaniowym, biorąca pod uwagę przede wszystkim frekwencję. Decydować o niej będą poszczególni dyrektorzy. Sumiennie i rzetelnie pracujący pracownik sądu może w ramach tej nagrody dostać nawet dodatkowe 1,5 tys. zł – powiedział wiceszef MS.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową wiceszef resortu zapowiedział też, że zamierza we wtorek spotkać się z organizacjami związkowymi i przedstawić im propozycje dotyczące nowego sposobu wynagradzania pracowników wymiaru sprawiedliwości i zaproponuje nowe bardzo ciekawe rozwiązania.

TE PODWYŻKI TO KPINA

  • Wzburzyłam się słysząc, jak wiceminister Wójcik wprowadza w błąd społeczeństwo. Mąci w głowie przeciętnemu Kowalskiemu – tak w rozmowie z Onetem komentuje Iwona Nałęcz-Idzikowska, przewodnicząca Krajowej Rady Związku Zawodowego Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP
  • Wiceminister Wójcik zapowiedział, że ministerstwo przeznaczy ok. 30 milionów na nagrody kwartalne. Pieniądze te były jednak zagwarantowane już w maju tego roku. Tak wynika z pisma ministra Zbigniewa Ziobry
  • Pracownicy sądów nie otrzymali podwyżki wynagrodzeń przez siedem lat – aż do 2015 roku
  • W sprawie zapowiedzi ministerstwa otrzymaliśmy wiele listów od pracowników sądów, w których mocno krytykują dzisiejsze słowa Wójcika

Od poniedziałku trwa protest pracowników sądów, polegający m.in. na korzystaniu przez nich ze zwolnień lekarskich. Domagają się oni podwyżki wynagrodzeń.

Dziś wiceminister Wójcik poinformował, że w resorcie sprawiedliwości zapadły decyzje o przyznaniu podwyżek wynagrodzeń. – Jeśli chodzi o kwestię wynagrodzeń pracowników sądowych, to podjąłem decyzję, co będzie uchwalone w ustawie budżetowej, że będzie wypłacona podwyżka kwotowa wynosząca ok. 200 zł na jedną osobę miesięcznie, bez względu na to, jakie zajmuje stanowisko. Czyli rocznie jest to ok. 2,5 tys. zł dodatkowych środków na każdy etat – zapowiedział Wójcik.

– Wzburzyłam się słysząc, jak wiceminister wprowadza w błąd społeczeństwo. Mąci w głowie przeciętnemu Kowalskiemu. Pokazuje jak ma „hojną rękę” i że daje nam podwyżki. A przecież w piśmie ministra Zbigniewa Ziobry z końca listopada, jeszcze przed rozpoczęciem protestów, była mowa o podwyżkach oscylujących w okolicy kwoty, o której dziś mówi wiceminister Wójcik – mówi w rozmowie z Onetem Iwona Nałęcz-Idzikowska, przewodnicząca Krajowej Rady Związku Zawodowego Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP.

– Czyli jeżeli Kasia, Basia, Zosia zarabia w sądzie po 3 tysiące złotych, bo takie zarobki mają ludzie z 30-letnim stażem, to dla niż podwyżka na poziomie 5 proc. to jest ok. 150 złotych – wyjaśnia Nałęcz-Idzikowska. – Czyli nawet jeśli pan minister podniesie tą kwotę na ok. 200 złotych tak jak mówi, to będzie to ok. 30 złotych netto więcej – dodaje.

To nie wszystko. Jak dodał wiceminister sprawiedliwości, „każdy pracownik do świąt otrzyma także kwotę ok. 800 zł za ostatni kwartał, bez względu na to jakie stanowisko zajmuje”. – Na to wydzieliliśmy kwotę ok. 30 mln zł – podkreślił.

– To już będzie nagroda o charakterze czysto uznaniowym, biorąca pod uwagę przede wszystkim frekwencję. Decydować o niej będą poszczególni dyrektorzy. Do tego dochodzi druga nagroda. Obie są od siebie niezależne. Pracownik ma więc szansę, by dostać poza 800 zł dodatkowe pieniądze. Sumiennie i rzetelnie pracujący pracownik sądu może w ramach drugiej nagrody dostać od 800 do 1500 zł – powiedział wiceszef ministerstwa.

Szkopuł tym, że pieniądze, o których mówi wiceminister zostały już zabezpieczone w maju tego roku. Tak wynika z pisma napisanego przez Zbigniewa Ziobrę. Oznacza to, że wiceminister obiecał już rozdysponowane dawno pieniądze.

Źródło: onet.pl

 

Sprawdź także

Wybory kopertowe bezkarne

Prokuratura nie zamierza wszczynać śledztwa w związku z doniesieniami Najwyższej Izby Kontroli przeciwko premierowi, trzem …