Ładowarki emu.energy

Polska korupcyjnym rajem

Transparency International opublikowało nowe wyniki Indeksu Percepcji Korupcji*, który obejmuje 180 państw. W czołówce najlepiej postrzeganych państw pozostaje Nowa Zelandia i Dania z wynikiem 87 punktów. Nie zmieniła się sytuacja państw najgorzej ocenianych – Somalii, Sudanu i Syrii – odpowiednio 9, 12 i 13 punktów. Średnia dla państw UE to 64 punkty. Niestety, notowania Polski spadają od 2015 roku. W tegorocznej edycji Polska otrzymała 58 punktów – to najgorszy wynik od 2012 roku.

Zbliżamy się powoli do państw postrzeganych jako najbardziej zagrożone korupcją w UE, takich jak Węgry (44), Rumunia (44) i Bułgaria (43). Dla porównania, Estonia od 2012 roku poprawiła swoje notowania aż o 10 punktów i w tej chwili z wynikiem 74 punktów znajduje się w światowej czołówce najlepiej postrzeganych państw na świecie. Zawdzięcza to między innymi szerokiej dostępności danych publicznych i trwałej autonomii kluczowych instytucji, takich jak sądy czy organy kontrolne. Tymczasem w Polsce obóz prawicy od ponad czterech lat sukcesywnie rozmontowuje podstawowe instytucje państwa chroniące nas przed korupcją. Kolejne pseudo-reformy wymiaru sprawiedliwości, postępujący uwiąd praworządności, upartyjnienie prokuratury, kryzys w Najwyższej Izbie Kontroli czy Centralnym Biurze Antykorupcyjnym raczej nie poprawią ani realnych zdolności państwa do walki z korupcją, ani percepcji Polski w kolejnej edycji Indeksu.
Cały materiał na stronie Fundacji Batorego

Sprawdź także

Prawo do aborcji to fikcja

Polska nadal nie wykonuje wyroków ETPC w sprawie dostępu do aborcji ♦ W marcu Komitet …