Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Polska neguje kompetencje ETPC

Polska neguje kompetencje ETPC

Polski rząd nie uznaje prawa Trybunału w Strasburgu do oceny rzetelności śledztwa w sprawie istnienia u nas więzień CIA. Adwokat Abu Al-Nashiriego Mikołaj Pietrzak oskarża rząd, że przedkłada lojalność wobec CIA nad współpracę z Trybunałem. Dobiegła końca rozprawa przed Trybunałem w sprawie nierzetelności i przewlekłości śledztwa dotyczącego…
…polskich więzień CIA. Skargę złożyli mający status pokrzywdzonych Al- Nashiri i Abu Zubaydah. Strony przedstawiły stanowiska i odpowiadały na pytania sędziów. Artur Nowak-Far z MSZ dowodził, że Trybunał nie może ocenić polskiego śledztwa, bo ono nadal się toczy i wszelkie oceny byłyby przedwczesne. Po raz kolejny uznał, że rząd nie może przekazać Trybunałowi informacji ze śledztwa w trybie, jaki przewidują przepisy o postępowaniu przed Trybunałem, bo dokumenty chroni tajemnica śledztwa.
Rząd proponował sędziom zapoznanie się z nimi w Polsce lub w polskim przedstawicielstwie w Strasburgu – bez możliwości robienia kopii albo notatek. Przygotował też 21-stronicowy dokument opisujący śledztwo – także tajny. I także nie chciał przekazać go do dyspozycji Trybunału. Na zamkniętej poniedziałkowej rozprawie reprezentujący prowadzącą śledztwo prokuraturę zastępca prokuratora apelacyjnego w Krakowie Janusz Śliwa prawdopodobnie chciał go Trybunałowi odczytać, ale Trybunał się nie zgodził. Nowak-Far nie chciał potwierdzić ani zaprzeczyć, czy w Polsce były tajne więzienia CIA i że skarżący byli w nich przetrzymywani i torturowani, bo śledztwo trwa. Podkreślał, że sprawę prowadzi niezależna prokuratura. Tej niezależności zaprzeczył adwokat Al-Nashiriego Mikołaj Pietrzak. Stwierdził, że dwukrotnie odsunięto od śledztwa prokuratorów, gdy ci zgodzili się, by zapoznał się z niejawnymi dokumentami (mógł je czytać, bez robienia notatek, przez 3 godziny). Przypomniał też, że śledztwo przeniesiono do Krakowa po tym, gdy wyciekła informacja, że warszawska prokuratura chce postawić zarzut b. szefowi UOP Zbigniewowi Siemiątkowskiemu.
Prokurator Śliwa pytany o przyczynę odsunięcia kolejnych prokuratorów od sprawy odparł, że prokurator generalny nigdy tych decyzji nie tłumaczył. Zapewnił, że prokurator generalny interesuje się sprawą. Jego zdaniem Trybunał, odmawiając przyjęcia w proponowanej przez rząd formie dokumentu z informacją o śledztwie, utrudnił polskiemu rządowi wykazanie, że śledztwo jest rzetelne. – Rozprawa nie przyniosła przełomu, bo nie mogła: nikt poza polskim wymiarem sprawiedliwości, polskim rządem nie jest w stanie tej sprawy wyjaśnić. Żenująca jest jednak strategia, którą przyjął rząd: zasłaniania się tajemnicą śledztwa.
Tajemnica śledztwa nie jest wartością konstytucyjną w przeciwieństwie do zakazu więzienia bez sądu i poddawania torturom – mówi Józef Pinior, senator PO. Rozprawę obserwował też wiceprezes Fundacji Helsińskiej Adam Bodnar: – Rząd uniknął przedstawienia wyjaśnień dotyczących śledztwa. Obawiam się, że przejdzie przez tę procedurę jak przez chorobę zakaźną: Trybunał orzeknie nierzetelność i przewlekłość postępowania, Polska zapłaci zadośćuczynienie pokrzywdzonym – i na tym się skończy. Bardzo ważne było wystąpienie Bena Emmersona, specjalnego sprawozdawcy ONZ ds. promocji i ochrony praw człowieka w związku z przeciwdziałaniem terroryzmowi. Mówił o prawie społeczeństw do prawdy o działaniach rządzących.
– Śledztwo jest prowadzone od pięciu lat – mówił Józef Pinior w TOK FM. Dodał, że jest zaszokowany, że państwo polskie stawia się po stronie, która je kompromituje w opinii międzynarodowej. Senator PO występował w roli eksperta na rozprawy dot. skarg na Polskę w kwestii domniemanych więzień CIA w Polsce. To nie była jedynie rytualna wymiana zdań – mówi o rozprawie w Strasburgu senator Józef Pinior, od lat śledzący sprawę domniemanych więzień CIA w Polsce. – Dowiedzieliśmy się m.in. że przedstawiciele poszkodowanych mieli ograniczony dostęp do akt sprawy – dostali niewiele ponad 3 godziny. A śledztwo jest przecież prowadzone od pięciu lat – mówił senator PO.
Polski rząd jak rosyjski Pinior ocenił, że to „stawia Polskę w bardzo niedobrym świetle”. – Jestem trochę zaszokowany tym, że państwo polskie stawia się po stronie, która w opinii międzynarodowej nas kompromituje. Kompromituje nas jako państwo, które nie stoi w wystarczającej mierze na straży praw człowieka, na straży konstytucji, a zamiast tego angażuje się w niejasne działania związane z tymi „czarnymi dziurami” CIA – mówił. Prowadząca program Agnieszka Lichnerowicz przytoczyła głosy krytyków, który porównują rząd polski do rosyjskiego, stawiając zarzuty, że nie współpracuje on z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Chodzi m.in. o nieprzekazywanie dokumentów sprawy przez polską prokuraturę. Co prawda przedstawiciel rządu polskiego na tę rozprawę przywiózł ze sobą pewien dokument, jednak Trybunał nie chciał się zapoznać. To obraza dla Trybunału – To było niepoważne zachowanie, właściwie obrażające Trybunał – komentował senator. – Polski rząd miał dość czasu, ta sprawa jest w Trybunale od wielu miesięcy, by przedstawić dokładny jej stan. Mamy do czynienia z surrealistyczną atmosferą tajności wokół tej sprawy. Zarówno opinia publiczna w Polsce, parlament, jak i w tej chwili Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nie jest dopuszczony do dokumentów, które w tej sprawie posiada prokuratura. To jest nieprawdopodobne – mówił Józef Pinior w TOK FM. Dodał, że „źle się stało, że ta sprawa w ogóle trafiła do Strasburga. Sami się postawiliśmy w szeregu z takimi państwami jak Mołdawia czy Rosja”. Występował jako ekspert w czasie Dziś zakończyła się rozprawa przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka ws. domniemanych więzień CIA w Polsce.
Skargi złożyli Palestyńczyk Abu Zubajda i Saudyjczyk Abd al-Rahim al-Nashiri. Twierdzą, że w latach 2002-2003 CIA przetrzymywała ich i torturowała w Polsce, która naruszyła w ten sposób europejską konwencję praw człowieka. Trybunał w Strasburgu sprawdza tylko rzetelność prowadzenia polskiego śledztwa. Termin ogłoszenia wyroku na razie nie jest znany.
Źródłol: wp.pl, Gazeta Wyborcza, Radio TOK FM

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …