Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Pomieszanie z poplątaniem

Pomieszanie z poplątaniem

Swoje wątpliwości wpierw ogłosiła Helsińska Fundacja Praw Człowieka, a teraz wspiera ją Rzecznik Praw Obywatelskich. W jego Biurze analizowana jest problematyka sporządzania wokand sądowych. Obowiązek sporządzenia wokandy i umieszczenia jej przed salą sądową dotyczy każdej sprawy, niezależnie od tego, czy sąd zdecydował się na wyłączenie jawności. W konsekwencji, mimo że sąd wyłączył jawność posiedzenia, informacja o przedmiocie sprawy oraz osobach biorących w niej udział będzie dostępna dla innych osób. (…) W niektórych sprawach sądowych występują istotne racje dla ograniczenia jawności wokand z uwagi na konieczność ochrony prywatności osób fizycznych. W przypadku spraw cywilnych, taka konieczność zachodzi w sprawach z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego oraz ochrony zdrowia psychicznego. W przypadku spraw karnych, zasadne jest rozważenie anonimizacji wokand w sprawach dotyczących przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, w celu ochrony ofiar przestępstwa przed wtórną wiktymizacją. Treść i sposób udostępniania wokand sądowych reguluje zarządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej.
Zdaniem Rzecznika przepis zarządzenia, nie mający rangi przepisu prawa powszechnie obowiązującego, nie może zostać uznany za umożliwiający przetwarzanie danych osobowych zgodnie z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych. Powyższa materia powinna zostać uregulowana w ustawie lub akcie wykonawczym.
Skoro każda rozprawa jest jawna a tajność jest odstąpieniem od reguły, dlaczego sprowadzać to dodatkowo do tematyki wokand sadowych. Społeczeństwo ma prawo wiedzieć jakie przestępstwo obywatel popełnił. Jeżeli sąd uznaje, że rozprawę trzeba utajnić, trudno, ale nie można utajniać złych czynów współobywateli. Za chwilę na wokandzie będzie widnieć nazwisko Kowalskiego i Nowaka, ale już prominentnego działacza politycznego już nie. Nie można do tego dopuścić. Ponadto samo imię i nazwisko to jeszcze nie dane osobowe, a sąd to nie przysłowiowy bar, do którego każdy wchodzi i robi co chce.

Sprawdź także

Małość Radzika

Wiceprezes Sądu Okręgowego w Warszawie i Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Powszechnych Przemysław Radzik sprzeciwił się …