Strona główna / Aktualności / Poznań bronił wolnych mediów

Poznań bronił wolnych mediów

Niektóre rozgłośnie polskojęzyczne podały,że na manisfestacji KOD w Poznaniu zgromadziło się kilkaset osob. Na fotografiii Gazety Wyborczej widac ile nas było tam naprawdę. W samo południe, w sobotę 9m stycznia na placu Wolności w Poznaniu rozpoczęła się kolejna manifestacja KOD. Tym razem poznaniacy postanowili stanąć w obronie wolnychmediów.Jak wyjaśniają członkowie Komitetu Obrony Demokracji celem akcji było zamanifestowania zdecydowanego i jednoznacznego sprzeciwu wobec spodziewanych głębokich czystek w mediach publicznych.

– Zabieram głos nie bez emocji ? mówił Piotr Frydryszek, wieloletni prezes Radia Merkury, a obecnie szef jego Rady Nadzorczej. – Na tym placu, w 1927 roku rozpoczęły się media, z którymi od lat jestem związany. Teraz w tym miejscu przyszło nam uczestniczyć w manifestacji w obronie mediów publicznych. reklama Jak wyjaśnił, on i jego koledzy z Rady Nadzorczej Radia Merkury na – pewnie już ostatnim ? posiedzeniu uchwalili stanowisko w obronie wolnych mediów. – Z niepokojem przyjmujemy zmiany, uchwalone pod koniec roku, przez Sejm i Senat. W demokratycznym państwie Radiofonia i Telewizja powinna być oddalona od politycznych interesów grup politycznych. Zmiany świadczą o tym, że odchodzi się od tej fundamentalnej zasady ? mówił Piotr Frydryszek. ?Skandal!? – krzyczeli demonstranci. Na pytanie, czy akceptują, by media publiczne, stały się mediami rządowymi, zgodnie odparli ?nie akceptujemy!?
Aleksandra Banasiak – pielęgniarka i uczestniczka wydarzeń poznańskiego czerwca w 1956, przypomniała, że w tymczasie manifestujący udali się na ulicę Dabrowskiego, by zniszczyć aparaturę, zakłócającą odbiór Radia Wolna Europa. – Władze wysłali na manifestjących wojsko i czołgi. Było wielu aresztowanych. Aresztowań dokonywano zywkle pod osłoną nocą. Jaka zbieżność. Dziś nocą uchwala się ustawy ? stwierdziła Aleksandra Banasiak. – Czy mam przypomnieć, ilu zabitych było w czerwcu 56 roku? – Pamiętamy ? skandował tłum. Bohaterka Poznańskiego Czerwca ’56 poprosiła jednak, by podczas obchodów z okazji rocznicy tych wydarzeń, na Placu Adama Mickiewicza nie było gwizdów. Kiedy parlamentarzyści i władze województwa będą składac kwiaty, powinno być spokojnie. – Wtedy Gazeta Polska nie będzie miała, co robić – zażartowała Aleksandra Banasiak. Gwizdy były za to w sobotę na Placu Wolności. Zebrani tak właśnie zareagowali na wspomnienie słów Krystyny Pawłowicz. Posłanka PiS powiedziała, że władza musi mieć wpływna media publiczne. – Kryśka do domu! Kryśka do Torunia! – krzyczeli zebrani. Do Poznańskiego Czerwca ’56 odwołał się też prezydent miasta Jacek Jaśkowiak. – Demonstranci też walczyli wówczas o wolne media i byli opluwani przez władze. Tradycja Poznańskiego Czerwca ’56 zobowiązuja nas dziś do walki o wolne media. Brońmy demokracji! – apelował prezydent. ?Precz z kaczyzmem? – krzyczeli za Jackiem Jaśkowiakiem demonstranci.
Głos podczas demontracji zabrał też prof. Andrzej Szwarc, były członek Trybunału Stanu. – Moja obecność tutaj to wynik sprzeciwu na to, co dzieje się aktualnie w Polsce. Rejestrujemy przykłady naruszania prawa i konstytucji naszego państwa ? mówił profesor. Jak zauważył, robią to politycy, którzy z wykształcenia są prawnikami. Powinni pokazywać obywatelom, że prawo należy szanować, a postępują wręcz przeciwnie.
Andrzej Karmiński, redaktor naczelny gazety ?Słowo Polskie? wspomniał, że 40 lat temu zdawał egzamin z prawa prasowego. Wykuł się wtedy na blachę. Pamięta więc doskonale zapisy ustawy medialnej w czasach PRL-u. – Wiele z nich przeniesiono do nowej ustawy medialnej metodą kopiuj wklej ? mówił dziennikarz.
Z kolei posłanka Nowoczenej- Joanna Schmidt przypomniała słowa śp. byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W 2008 r. na antenie TVP 2 odniósł się on do zmian w mediach publicznych, jakie proponowała wprowadzić Platforma Obywatelska. Mówił, że „demokratyzacja mediów publicznych poprzez wprowadzenie zasady, że rząd mianuje szefa telewizji, nie tylko zasługuje na krytykę, ale także na wyśmianie”. – Dziś to Jarosław Kaczyński pokazuje nam czarną ścianę, mówiąc że jest biała ? zauważyła posłanka Nowoczesnej. Podczas demonstracji nie zabrakło też odwołań do słów Minister spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, dotyczących rowerzystów i wegetarian. Zebrani wymachiwali warzywami i owocami. Na placu rozległ się też dźwięk rowerowych dzwonków. Zabrani odśpiewali nie tylko hymn Polski, ale i Unii Europejskiej. ?Europo, czekaj na nas… Wrócimy? – można było przeczytać na jednym z transparentów.
Przedruk: Głos Wielkopolski

Sprawdź także

Wojsko Francji w Kijowie?

Francja wysłała do Słowiańska na wschodzie Ukrainy około 100 żołnierzy z 3. pułku piechoty Legii …