Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Poznańska świętość

Poznańska świętość

„28 czerwca 1956 roku w Poznaniu to świętość. Wtedy zginęło 58 osób, a ponad 600 było rannych. Robotnicy wyszli na ulice i domagali się „prawa, wolności i chleba”. Miasto szykuje się do uroczystych obchodów rocznicy, ale kiedy prezydent miasta Jacek Jaśkowiak zwrócił się do wojska o udział kompanii honorowej, dowiedział się o zarządzeniu ministra obrony narodowej o warunku uczestnictwa wojskowych w uroczystościach cywilnych: do apelu poległych poznaniaków 1956 roku musi być podłączony apel „poległych” w katastrofie smoleńskiej. Zarządzenie Macierewicza wstrząsnęło opinią mieszkańców Poznania swoją absurdalnością i cynizmem.Macierewicz poniża ofiary poznańskiego buntu, żyjących uczestników i ich rodziny, bo obydwa wydarzenia nijak nie mają się do siebie. I przekształcają uroczystość w imprezę propagandową na użytek politycznych interesów Macierewicza. To profanacja godna bolszewików. Żyjący uczestnicy dawnych wydarzeń i rodziny ofiar, a także społeczeństwo, zaprotestowały przeciwko łączeniu obydwu faktów. Miasto zrezygnowało z udziału reprezentacji wojskowej.
Prezydent Poznania stanął na wysokości zadania, zdał egzamin obywatelski, i unaocznił nam, że istnieje honor miasta, i należy go bronić. Dlatego walory moralne samorządowca, w dobie łamania praw obywatelskich, mają wielkie znaczenie. Postawa prezydenta Poznania, pana Jacka Jaśkowiaka, wskazuje na obowiązki struktur samorządowych. Brawo Poznań! Uroczystość pod pomnikiem Powstańców Śląskich odbyła się według receptury ministra”
Dlatego K. Kutz zrezygnował z tytułu Honorowego Obywatela katowic.

Źródło: KOD_WIELKOPOLSKIE

Sprawdź także

Bijemy, bo lubimy

Policja podsumowała działania wobec Marszu NiepodległościZatrzymano łącznie 309 osób, w tym 36 – wobec podejrzenia …