Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Prawo samorządu

Prawo samorządu

Sprawa Jacka Szymczaka, byłego burmistrza Swarzędza ?wybuchła? osiem lat temu. Burmistrzowi i urzędnikom swarzędzkiego magistratu zarzucono nieprawidłowości przy przetargach. Sąd pierwszej instancji uznał argumenty prokuratury i skazał go na dwa lata więzienia, zawieszając wykonanie kary na 5 lat.

Taki wyrok, połączony z zakazem wykonywania funkcji samorządowych to śmierć cywilna polityka. I oto Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił burmistrza. Sędzia Dariusz Śliwiński uzasadniając wyrok kilkakrotnie bezradnie rozkładał ręce.
– Sąd odwoławczy- akcentował sędzia – nie mógł dopatrzyć się winy burmistrza i jego urzędników. Realizowali oni prawo, które stanowiła rada gminy i byli jemu posłuszni. Sąd podkreślił, że wielce symptomatyczne było to, iż prokurator wycofał swoją apelację. Skąd zatem inne widzenie sprawy przez sąd pierwszej instancji, który wydał wyrok skazujący?. Jest to pytanie z rzędu retorycznych.
Latem tego roku Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił innego znanego samorządowca, Ryszarda Pomina starostę poznańskiego, któremu zarzucono nieprawidłowości w nadzorze nad szpitalem w Puszczykowie i doprowadzenie do strat finansowych. Sąd wówczas także nie dopatrzył się w jego działaniu żadnych nagannych cech. Prokuratura jest od tego, aby sprawdzać, czy nie zostało naruszone prawo, czy lekkomyślnie nie zostają roztrwonione publiczne środki, ale nie może to się dziać w świetle politycznej nagonki. Kiedy sąd uniewinnia samorządowców powstaje pytanie – czy słuszne było ich oskarżenie.
Plamę na honorze trudno zmyć. Ludzie z pierwszych stron gazet, nagle zasiadają w ławie oskarżonych. Cieszyć się zatem trzeba, że sąd wnikliwie analizuje zarzuty i potrafi nie tylko skazać w przypadku udowodnienia złamania prawa, ale i uniewinnić, gdy zarzuty się nie potwierdzą. Warto przytoczyć jedno zdanie z uzasadnienia wyroku sądu okręgowego.
Zdaniem sądu odwoławczego sąd pierwszej instancji w ogóle nie rozważał kwestii zamiaru popełnienia przestępstwa przez oskarżonych. Przestępcą zostaje się, gdy człowiek świadomie i celowo łamie prawo. Być może samorządowcom będzie teraz łatwiej w podejmowaniu trudnych decyzji. Jeżeli polityczny przeciwnik zawiadomi prokuraturę o popełnieniu przestępstwa, zawsze jawi się szansa, że niezawisły sąd uniewinni od zarzutów.

Sprawdź także

Zamordowany generał

Niebawem obchody kolejnej rocznicy Bitwy Warszawskiej. Propaganda pisowska znowu będzie twierdzić że zwyciężono dzięki geniuszowi …