Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Przeklęta inteligencja

Przeklęta inteligencja

„Błądzenie przerażonych podredaktorów, którzy nagle uświadomili sobie, że a nuż piorun ich trafi. Cała ta historia jest na samym dole takiej, powiedziałbym, drabiny strachu. Ta drabina na samej górze ma pana Kaczyńskiego, który jest odgrodzony od świata ochroniarzami – bo widocznie czegoś się boi – a pod nim następują kolejne schodki ludzi, którzy się czegoś boją. Głównie tego czegoś, co jest schodek wyżej. Na samym dole są różni mali ludzie, którzy antycypują. Teraz taki niepewny siebie – bo oni wykonują wyłącznie polecenia, mało kto ma siłę, żeby wyrazić własne zdanie – usłyszał, że Kazik „coś tam”. „O kurczę, to chyba dotyczy prezesa. Matko, co będzie, jak oni usłyszą”. I w tej panice natychmiast buru, buru, buru, zamazujemy. Nie ma, nic nie było, nikt nie zauważy, parę razy się udało, a tym razem zupa się wylała” – tak Wojciech Mann w TVN24 odniósł się do sytuacji w Trójce po unieważnieniu przez dyrektora programu ostatniego notowania „Listy przebojów”.

Źródło:koduj24.pl

Sprawdź także

Co może „szeryf” w SN

Pełniącemu obowiązki Pierwszego Prezesa SN nie wolno podejmować innych działań władczych niż te związane ze …